Ekstremalna Droga Krzyżowa - poligon dla ducha

1492148911 11ekdiiarc cz4

fot: ARC/stowarzyszenie wiosna

Ekstremalna Droga Krzyżowa, to czterdziestokilometrowy marsz nocą, w ciszy i samotności

fot: ARC/stowarzyszenie wiosna

Ekstremalna Droga Krzyżowa to czterdziestokilometrowy marsz w ciszy i samotności. To próba skonfrontowania się z samym sobą i poznania prawdy o sobie przy jednoczesnym nawiązaniu relacji z Bogiem. Duchowy poligon ma na celu przygotowanie katolika do jeszcze lepszego przeżywania Wielkanocy.

Na EDK można spotkać różnych ludzi - od emerytów po młodzież szkolną. Idą górnicy, prawnicy, lekarze, gospodynie domowe, księża i siostry zakonne. Niektórzy mają szczególną intencję: odzyskanie zdrowia, wyjście z nałogu lub podjęcie szczególnej formy pokuty. Inni dziękują za zgodę w rodzinie, nawrócenie. Jeszcze inni chcą przekroczyć siebie, swoje ograniczenia, dotknąć granicy swoich możliwości, sprawdzić, czy wytrzymają tak długo w milczeniu i na wyjątkowej modlitwie.

Rozpocząć wszystko na nowo
Na początku każdy jest pełen sił, pewności siebie i własnych myśli, lecz w miarę upływającego czasu i narastającego zmęczenia czuje, że jest coraz ciężej. Wtedy umysł zaczyna kombinować, instynktownie szukać komfortu.

- Rodzi się pokusa, żeby dać spokój, myśl, że to w ogóle bez sensu, że przecież powinienem o tej porze spać. I to jest moment, w którym bez zafałszowania, bez okłamywania się, każdy może podjąć decyzję: „Tak, jest mi źle, ale nie ja jestem najważniejszy. Boże, chcę się spotkać z Tobą”. Wychodzisz w ciemną noc, żeby zapoczątkować w sobie zmianę. Być może wcześniej wiele razy próbowałeś i dochodziłeś do muru. A murem za każdym razem jest przywiązanie do tego, jak jest dzisiaj. Taki pseudokomforcik wystarcza nam do tego, żeby przeżyć z dnia na dzień. Naruszenie tej granicy daje szansę na to, aby spróbować coś w sobie zmienić na lepsze – przekonuje ks. Jacek Stryczek, prezes Stowarzyszenia Wiosna, organizator projektu „Szlachetna Paczka” i pomysłodawca EDK.

On sam też odkrył wiele swoich słabości właśnie w trakcie czterdziestokilometrowego marszu.

- Spostrzegłem, że w spokojnej rozmowie byłem spokojny, ale jak robiło się nerwowo, przestawałem się kontrolować. Pomyślałem, co to za żeglarz, który uważa, że jest dobry, gdy na zatoce wieje łagodny wiatr? Jeśli chcę się dowiedzieć, jakim jestem, powinienem pływać również w czasie burzy i sztormu. Sprawdzian w trudnych sytuacjach odkrywa całą prawdę o człowieku. Tego można doświadczyć właśnie w czasie Ekstremalnej Drogi Krzyżowej – zapewnia ks. Stryczek.

Pierwsza Ekstremalna Droga Krzyżowa odbyła się w 2009 r. na trasie z Krakowa do Kalwarii Zebrzydowskiej. W kolejnych latach dołączyły do niej parafie w Krakowie i Gliwicach. EDK jest z roku na rok coraz bardziej popularna. W marcu 2016 r. na trasy ruszyło 26 tys. osób. W tegorocznej edycji EDK utworzono trzy razy więcej rejonów niż przed rokiem! Szacunkowe wyliczenia mówią o ok. 100 tys. osób, które wezmą udział w tegorocznych Ekstremalnych Drogach Krzyżowych. Mają do wyboru 443 trasy w 248 miastach i 11 państwach. Bo EDK odbywa się nie tylko w Polsce, ale staje się projektem globalnym. Szwecja, Norwegia, Szwajcaria, USA, Niemcy, Austria, Rumunia, Wielka Brytania, Hiszpania - to tylko niektóre kraje, gdzie są wytyczone trasy. Nad rozważaniami modlitewnymi pracowało ok. 100 osób. Dzielili się w nich swoim doświadczeniem praktykowania wiary i pracy nad sobą. Dla uczestników z zagranicy rozważania przetłumaczono na języki obce.

- Droga Przełomu – to nasze tegoroczne hasło. Chcielibyśmy, aby ludzie widzieli EDK nie tylko jako wydarzenie atrakcyjne i inne od wszystkich, ale żeby wyruszyli na trasy chcąc coś w sobie zmienić – przyznaje ks. Jarosław Raczak ze sztabu organizacyjnego.

Odnaleźli sens życia
Trybuna Górnicza towarzyszyła uczestnikom pierwszej bytomskiej edycji EDK, którą zorganizowała parafia św. Stanisława. Wyruszyli w miniony piątek, 7 kwietnia, o godz. 21.30 sprzed kościoła. Czterdziestokilometrowa trasa wiodła poprzez trudny teren – Radzionków, rezerwat Seget, Tarnowskie Góry, Repty Śląskie, Miasteczko Śląskie i z powrotem przez Orzech do Bytomia. Marsz trwał osiem godzin w deszczu i temperaturze ok. 2-3 stopni C.

- Pomysł zorganizowania EDK podrzucił mi ks. Łukasz, wikary z bytomskiej parafii. W ub.r. uczestniczyłem w drodze krzyżowej w Gliwicach. Zgłosiło się tam wielu chętnych, więc postanowiliśmy zorganizować w tym roku własną drogę. Dołączyli do nas mieszkańcy Rudy Śląskiej, Świętochłowic i Tarnowskich Gór. Każdy szedł na własną odpowiedzialność, zdany wyłącznie na siebie i na własne siły. Dostał mapę lub mógł ściągnąć sobie specjalną aplikację na komórkę. Trasę oświetliliśmy wcześniej małymi lampkami, żeby ułatwić marsz – tłumaczy Marek Nawrot, koordynator przedsięwzięcia.

EDK to z pewnością nowe podejście do duchowości. Ks. Jarosław Raczak zapewnia, że wierni, którzy dotychczas w niej uczestniczyli, wychodzili z nałogów, przeżywali nawrócenia i odnajdywali sens życia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Posłuchać muzyki 320 metrów pod ziemią? Będzie można już jesienią

Kolejna edycja koncertu „Muzyka na Poziomie” odbędzie się jesienią w kopalni Guido w Zabrzu.

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.