Ekstraklasa i 1. Liga na finiszu. Wielki sukces Górnika Zabrze i szalony awans GKS-u Katowice do pucharów

W miniony weekend zakończył się pełen emocji sezon Ekstraklasy oraz Betclic 1. Ligi. Wszystkie spotkania ostatniej kolejki były rozgrywane o tej samej godzinie, co zapewniło kibicom genialne, finałowe widowisko. W sobotę na najwyższym szczeblu rozgrywkowym walczyły śląskie ekipy, które ze względu na układ tabeli były najbardziej atrakcyjnym kąskiem dla fanów piłki nożnej.

fot: gornikzabrze.pl

Piłkarze Górnika Zabrze rozbili Radomiak Radom 6:2

fot: gornikzabrze.pl

W miniony weekend zakończył się pełen emocji sezon Ekstraklasy oraz Betclic 1. Ligi. Wszystkie spotkania ostatniej kolejki były rozgrywane o tej samej godzinie, co zapewniło kibicom genialne, finałowe widowisko. W sobotę na najwyższym szczeblu rozgrywkowym walczyły śląskie ekipy, które ze względu na układ tabeli były najbardziej atrakcyjnym kąskiem dla fanów piłki nożnej.

Górnik Zabrze wicemistrzem kraju!

Aby zagrać w eliminacjach do Ligi Mistrzów, Górnik musiał obowiązkowo wygrać u siebie z Radomiakiem Radom. Z racji tego, że ekipa z Radomia nie grała już o nic, można było spodziewać się zwycięstwa „Trójkolorowych”. Mało kto jednak przewidział, że nastąpi ono w tak spektakularnym stylu.

Górnik Zabrze już do przerwy prowadził 5:0. W drugiej połowie dopełnił dzieła zniszczenia, strzelając jeszcze jedną bramkę. Zabrzanie czuli się na tyle bezpiecznie, że w końcówce meczu na boisku pojawił się rezerwowy bramkarz, Tomasz Loska, by wziąć udział w tym wielkim święcie. Chwilę później na murawie zameldował się także Lukas Podolski, dla którego był to ostatni mecz w profesjonalnej karierze. Choć „Poldi” nie zwieńczył pożegnania golem, to biorąc pod uwagę, że spełnił swoje dziecięce marzenie – zdobywając z Górnikiem Puchar Polski i dorzucając do tego wicemistrzostwo kraju – może przymknąć na to oko. W samej końcówce Radomiak zdołał strzelić dwie honorowe bramki.

Górnik Zabrze – Radomiak Radom 6:2 (5:0)

Górnik: M. Khlan 9', 13', S. Liseth 28', L. Sadilek 42', 45', E. Janza 53'

Radomiak: E. Balde 72', S. Soumah 80'

Spokojny triumf Rakowa

Raków Częstochowa w tej kolejce podejmował u siebie spadkowicza z Ekstraklasy – Arkę Gdynia. „Medaliki” wciąż tliły nadzieję na wicemistrzostwo kraju, choć szanse na to były marne (zarówno Górnik, jak i Jagiellonia musiałyby stracić punkty na własnych stadionach). Raków swoje zadanie jednak wykonał i ostatecznie zakończył sezon na 4. miejscu, gwarantującym udział w eliminacjach do Ligi Konferencji. Biorąc pod uwagę stratę trenera Marka Papszuna w trakcie rozgrywek, ten wynik ligowy oraz finał Pucharu Polski można uznać w Częstochowie za akceptowalny.

Raków Częstochowa – Arka Gdynia 3:0 (1:0)

Raków: M. Bulat 37', J. Brunes 71', J.C. Silva 75'

Z piekła do nieba – GKS Katowice w europejskich pucharach!

Przed ostatnią kolejką GKS Katowice znajdował się w bardzo dobrej sytuacji. Piąte miejsce dawało upragnione puchary, a przewaga nad Legią Warszawa wynosiła trzy punkty (nad Zagłębiem Lubin jeden). Największe zagrożenie płynęło ze strony Legii, która grała u siebie, podczas gdy GKS musiał walczyć na niezwykle trudnym terenie w Szczecinie.

Po pierwszej połowie spełniał się najczarniejszy scenariusz Katowiczan. Legia prowadziła w swoim meczu, a GKS nie dość, że przegrywał z Pogonią, to nie oddał na bramkę rywali ani jednego strzału. W drugiej połowie, mimo większego zaangażowania, sytuacja się nie zmieniała – przy takim układzie to Legia wchodziła do Europy. Kibice w Warszawie po końcowym gwizdku śpiewali już z radości.

I wtedy w Szczecinie, w doliczonym czasie gry, wydarzyło się coś niesamowitego, co na stałe przejdzie do historii polskiej piłki. Bramkarz Pogoni, Krzysztof Kamiński, obejrzał czerwoną kartkę. Ponieważ gospodarze wykorzystali już limit zmian, między słupkami musiał stanąć zawodnik z pola – Filip Cuić (strzelec pierwszego gola dla Pogoni). Katowiczanom zostało zaledwie kilka minut na odwrócenie losów awansu. Dokonali niemożliwego! Gola na wagę pucharów strzelił Marcel Wędrychowski – co ciekawe, sprowadzony na Bukową właśnie z Pogoni Szczecin. GKS Katowice zagra w europejskich pucharach po 23 latach przerwy!

Pogoń Szczecin – GKS Katowice 1:1 (1:0)

Pogoń: F. Cuić 31'

GKS: M. Wędrychowski 90+7'

Piast szczęśliwie utrzymany

Ogromne emocje przed finałem sezonu wzbudzała walka o utrzymanie. O ligowy byt drżały Cracovia, Lechia Gdańsk, Widzew Łódź oraz Piast Gliwice. Dwie ostatnie ekipy mierzyły się bezpośrednio w Łodzi. W międzyczasie z niepokojem spoglądano na Niecieczę, gdzie grała Lechia – gdyby Gdańszczanie wygrali, ktoś z pary Widzew/Piast mógł spaść z ligi. Lechia jednak całkowicie się skompromitowała, przegrywając z Termaliką. Dzięki temu Widzew i Piast mogły odetchnąć z ulgą, a wynik ich bezpośredniego starcia stracił na dramatyzmie. Ostatecznie Widzew wygrał 2:1 po wyrównanym meczu. Na uwagę zasługuje trafienie Mariusza Fornalczyka – to jego pierwszy gol w barwach łódzkiej drużyny od czasu głośnego transferu z Korony Kielce za ponad milion euro.

Widzew Łódź – Piast Gliwice 2:1 (1:0)

Widzew: A. Baena Perez 11', M. Fornalczyk 56'

Piast: H. Vallejo 64'

GKS Tychy remisuje na pożegnanie z ligą

Na drugim szczeblu rozgrywkowym GKS Tychy rozgrywał swoje ostatnie spotkanie w Betclic 1. Lidze. Wiedząc, że opuszczają ligę, tyszanie chcieli pożegnać się z kibicami z dobrej strony. To im się częściowo udało, bo stworzyli świetne widowisko. Choć do przerwy było 1:1, w drugiej połowie szybko do głosu doszła Stal Rzeszów, aplikując gospodarzom dwa gole w jedenaście minut. Gdy wydawało się, że Tyszanie zejdą z boiska pokonani, ruszyli do odrabiania strat. Najpierw zdobyli bramkę kontaktową, a dziesięć minut później wyrównali stan meczu na 3:3.

GKS Tychy – Stal Rzeszów 3:3 (1:1)

GKS T: D. Kądzior 21', K. Lipkowski 66', P. Łysiak 76'

Stal: V. Krasovskiy 17', J. Kaczowka 47', S. Thill 56'

Dramat Ruchu Chorzów

Przed ostatnią kolejką kibice „Niebieskich” mieli pełne prawo wierzyć w awans do Ekstraklasy poprzez baraże. Warunkiem minimum był remis w wyjazdowym meczu ze Zniczem Pruszków. Ku zaskoczeniu wszystkich, ta sztuka się nie udała. Na domiar złego swoje spotkania wygrały Polonia Warszawa oraz ŁKS Łódź, i to one rzutem na taśmę zapewniły sobie udział w barażach. Chorzowianie, którzy ostatnio byli w świetnej formie, fatalnie weszli w ten mecz – stracili gola już w 5. minucie. Choć zdołali wyrównać, Znicz jeszcze przed przerwą podwyższył na 2:1, a po zmianie stron dołożył trzecie trafienie. Ruch odpowiedział już tylko jednym golem z rzutu karnego. Marzenia o powrocie do elity trzeba odłożyć na kolejny rok.

Znicz Pruszków – Ruch Chorzów 3:2 (2:1)

Znicz: B. Ciepiela 5', 55', K. Tabara 45+3'

Ruch: S. Szymański 35' (k), 72' (k)

Gorzka porażka Polonii Bytom na koniec sezonu

Polonia Bytom przystępowała do meczu ze świadomością, że nie ma już szans na awans, a utrzymanie zapewniła sobie na długo przed końcem rozgrywek. W podobnym nastroju była Stal Mielec, która okazała się jednak mało gościnna. Były spadkowicz z Ekstraklasy dał bytomianom bolesną lekcję pokory, wygrywając aż 4:1. Ostatecznie Polonia Bytom kończy sezon na 11. lokacie, natomiast Stal Mielec melduje się na 14. miejscu w tabeli.

Stal Mielec – Polonia Bytom 4:1 (2:0)

Stal M: P. Wlazło 8', 72', K. Odolak 40', M. Matynia 48'

Polonia: J. Arak 87'

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Polskie kopalnie zachwycają świat, podczas gdy inne zniknęły. Eksperci: to dziedzictwo nie przetrwa samo

Przez cztery dni Wieliczka i Tarnowskie Góry były miejscem spotkań ekspertów, muzealników, naukowców i przedstawicieli ośrodków górniczych z ponad dwudziestu krajów świata. Tegoroczna konferencja odbywała się pod hasłem „Dziedzictwo górnicze w szybko zmieniającym się świecie”.

Zawody wędkarskie. Brawa dla górników!

Zakończyły się dwudniowe 21. Mistrzostwa Polski Górników w Wędkarstwie Feederowym. Zorganizował je Związek Zawodowy Górników w Polsce. Świetnie poszło górnikom-wędkarzom z LW Bogdanka.

Książka na weekend: „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda”

Zapewne koreańska literatura jest rzadkością wśród naszych czytelniczych wyborów. A szkoda. Bo warto „wziąć na warsztat” książkę, której akcja dzieje się w odległym kraju, zobaczyć, jak funkcjonuje tamtejsze społeczeństwo, co nas łączy, a co dzieli. Książka „Spotkajmy się, kiedy będzie ładna pogoda” jak na dłoni pokazuje relacje między Koreańczykami, przy okazji pochwalając proste rzeczy.

O dziedzictwie pogórniczym w otoczeniu fedrujących kopalń

Obrady ICMUM 2026 stanowiły znakomitą okazję do promocji naszych obiektów muzealnych związanych z górnictwem