Eksplozja zatrzęsła kopalnią... doświadczalną
fot: Jarosław Galusek
Niszczycielską siłę wybuchu pyłu węglowego zobaczyło w kopalni „Barbara” 100 uczestników szkolenia, zorganizowanego przez koło „Młodej kadry” działające przy Stowarzyszeniu Inżynierów i Techników Górnictwa
fot: Jarosław Galusek
Było kilka minut po dwunastej, gdy przenikliwie zawyła syrena. Chwilę potem nastąpiła potężna eksplozja, która zatrzęsła kopalnią. Ze sztolni najpierw wydostały się kłęby dymu, a następnie długi na kilka metrów język ognia. Spowitą czarnym dymem sztolnię trudno było dostrzec gołym okiem.
– Kto na dole znalazł się w epicentrum podobnego zdarzenia, nigdy nam o swoich wrażeniach już nie opowie – krótko skomentował Eugeniusz Michalczyk z Pracowni Zwalczania Zagrożeń Wybuchem Pyłów i Gazów w Kopalni Doświadczalnej „Barbara” w Mikołowie.
Prezentację wybuchu pyłu węglowego, która miała miejsce w ostatni październikowy piątek, zorganizowano w mikołowskiej „Barbarze” dzięki aktywności koła „Młodej kadry”, działającego przy Stowarzyszeniu Inżynierów i Techników Górnictwa.
Przemówić do wyobraźni
– Naszym zamiarem było przemówienie naszym kolegom do wyobraźni. Tego, co widzieli, nie da się opisać w żaden sposób słowami, dlatego tu przyjechaliśmy. Cieszę się z faktu, że zainteresowanie naszym pomysłem jest duże. Spodziewaliśmy się około 50 osób, a przyszło ponad dwa razy tyle – powiedział Cyprian Antosz, szef koła SiTG, zapowiadając kolejne, podobne szkolenia.
Wśród młodych adeptów górnictwa, także uczniów klas górniczych, nie brakowało również osób z dłuższym stażem pracy. Tomasz Błaszczyk w kopalni „Halemba” przepracował 24 lata. Do Mikołowa pojechał wraz z kolegami po fachu, Jackiem Gdalą i Stefanem Czajorem.
– Bogu dzięki, że czegoś podobnego nie miałem okazji zobaczyć na dole. Wystarczy, że człowiek z bezpiecznej odległości obserwuje i włos jeży się mu na głowie – przyznaje.Nagrany telefonem komórkowym film ma teraz zamiar zgrać na twardy dysk komputera i pokazać znajomym. – Niech ludzie zobaczą, jakie zagrożenia występują w naszych kopalniach – dodaje.
Dobry pomysł
Wśród uczestników szkolenia w Kopalni Doświadczalnej „Barbara” nie zabrakło instruktorów nauki zawodu. Spotkaliśmy m.in. Zbigniewa Nowaka, który cudem ocalał z zawału w kopalni „Halemba”, a obecnie zajmuje się kształceniem górniczej młodzieży, jego kolegów po fachu z innych kopalń oraz psychologa Krzysztofa Kruszyńskiego z Kompanii Węglowej.
– Pomysł bardzo mi się podoba, już same wykłady poświęcone przeciwdziałaniu zagrożeniom oceniam bardzo wysoko. Poprowadzili je wysokiej klasy praktycy – powiedział Kruszyński.
Pokazy wybuchu pyłu węglowego w KD „Barbara” mają długą tradycję.
– Uderzenie miało prędkość ok. 200 metrów na sekundę, stężenie pyłu węglowego w niezabezpieczonym pyle kopalnianym wynosiło około 100 gram na metr sześcienny wyrobiska, ciśnienie wahało się na poziomie pół bara, a temperatura płomienia dochodziła do 1000 stopni Celsjusza. Wybuch należał do lżejszych i był porównywalny z tym, do którego doszło w kopalni „Jas-Mos” w 2002 roku. Zginęło wówczas dziesięciu górników – opowiada inż. Jerzy Waluga, kierownik kopalnianej stacji ratownictwa górniczego przy KD „Barbara”. Przypomina, że częstą przyczyną wybuchów pyłu węglowego jest m.in. prowadzenie robót wbrew sztuce górniczej.
Relacja filmowa z prezentacji wybuchu pyłu węglowego znajduje się na stronie głównej portalu www.nettg.pl.
.