Eksploatacja górnicza w obrębie rzek i zbiorników wodnych

fot: Tomasz Rzeczycki

Sześć zakładów górniczych prowadzi w Polsce wydobycie żwiru i piasku z rzek i akwenów powierzchniowych

fot: Tomasz Rzeczycki

Słysząc o zakładzie górniczym znajdującym się pod wodą, mamy zwykle na myśli nieczynne kopalnie, w których zaprzestano wydobycia i odwadniania. W Polsce istnieje jednak sześć kopalń, które urobek wydobywają spod wody, a ich odwodnienie byłoby zupełnie nieopłacalne i pozbawione sensu. Mowa o kopalniach, prowadzących wydobycie w rzekach i jeziorach. Wszystkie one eksploatują żwir lub piasek.

W 2019 r. przybył w naszym kraju tylko jeden taki zakład górniczy. Utworzyła go spółka Inwestmas  Michał Kondracki & Dariusz Cybulski SC w Kończewicach. Eksploatuje ona na rzece Wiśle obszar górniczy o powierzchni 1,8 ha, podlegający kompetencjom Okręgowego Urzędu Górniczego w Gdańsku.

Pozostałe "podwodne" kopalnie funkcjonują na Przedgórzu Sudeckim lub na terenie przedsudeckim. Jedna z nich znajduje się na terenie województwa opolskiego i podlega OUG Gliwice. To Kopalnia Surowców Mineralnych Wójcice w Wójcicach, prowadząca eksploatację w obrębie retencyjnego Zbiornika Nyskiego w gminach Nysa i Otmuchów. Powierzchnia obszaru górniczego wynosi tam 264 ha, a właścicielem zakładu jest firma Górażdże Kruszywa sp. z o.o. z Choruli.

Największym powierzchniowo zakładem górniczym kopalnia tego rodzaju jest Kopalnia Mietków w powiecie wrocławskim. Eksploatację prowadzi ona na części sztucznego zbiornika zaporowego na rzece Bystrzyca w Mietkowie. Zalew Mietkowski znany jest jednak nie tylko za sprawą kopalni, lecz jako miejsce bytowania licznych gatunków ptactwa wodnego. Powierzchnia obszaru górniczego Kopalni Mietków wynosi 480,7 ha.

Trzy pola górnicze wykorzystuje Kopalnia Paczków. Znajduje się ona w dolinie Nysy Kłodzkiej pomiędzy Kamieńcem Ząbkowickim a Paczkowem, w pobliżu linii kolejowej łączącej te miejscowości oraz przy drodze wojewódzkiej nr 382 ze Świdnicy do Paczkowa. Kopalnia Paczków pozyskuje urobek ze złoża Topola-Zbiornik o powierzchni 179,5 ha, znajdującego się na terenie akwenu Topola oraz ze złoża Pomianów, podzielonego na dwa pola górnicze: Pomianów – Pole A (11,7 ha) oraz Pomianów-Pole B (3,39 ha) na sztucznym Zbiorniku Paczkowskim. Łącznie więc obszar górniczy paczkowskiej kopalni wynosi około 194,6 ha. Nazwa kopalni sugerować może jej położenie w województwie opolskim, jednak wydobycie odbywa się na terenie gminy Kamieniec Ząbkowicki, a więc już w województwie dolnośląskim.

Stosunkowo niedaleko od Kopali Paczków, pomiędzy Bardem a Kamieńcem Ząbkowickim, znajduje się jeszcze jeden zakład górniczy w dolinie Nysy Kłodzkiej. Jest nim Kopalnia Surowców Mineralnych Byczeń, a konkretnie ruch Kopalnia Pilce, która eksploatację prowadzi w gminie Bardo na części sztucznego zbiornika wodnego Zbiornik Kamieniec, tuż przy rzece Nysa Kłodzka. W tym przypadku działalność górnicza rozpoczęła się przed utworzeniem sztucznego zalewu, bo jeszcze pod koniec XX w. Zbiornik Kamieniec powstał bowiem dopiero po tym, jak w 2000 r. wyburzono wieś Pilce, mocno zniszczoną trzy lata wcześniej podczas ogólnopolskiej powodzi. Obecnie  ruch Kopalnia Pilce eksploatuje tam złoże Przyłęk-Pilce. Powierzchnia obszaru górniczych Pilce-Dzbanów 1A wynosi 54,4 ha.

Kilka kilometrów na północ od Lwówka Śląskiego w dolinie rzeki Bóbr funkcjonuje Kopalnia Surowców Mineralnych Rakowice, której obszar górniczy liczy około 89,7 ha. Tak jak dwie wspomniane wcześniej kopalnie w dolinie Nysy Kłodzkiej, podlega ona kompetencjom OUG Wrocław. Kopalnia ta prowadzi eksploatację na części sztucznego zbiornika wodnego Jezioro Rakowickie I na rzece Bóbr na terenie miejscowości Rakowice Wielkie i Rakowice Małe. Na potrzeby kopalni funkcjonuje bocznica kolejowa, łącząca ją z czynnym północnym fragmentem linii kolejowej Jelenia Góra - Zebrzydowa.

Działalność rakowickiej kopalni spowodowała zmiany na mapie geograficznej okolicy. W wyniku działalności górniczej przełożone zostało koryto rzeki Bóbr w celu udostępnienia nowych pokładów kruszyw. Przy tej sposobności w 2005 r. uruchomiono w Rakowicach Wielkich elektrownię wodną.

W przypadku obciążeń ustawowych ponoszonych przez kopalnie fedrujące pod wodą nie ma znaczenia powierzchnia wody, pod którą prowadzone jest wydobycie.

- Kwestię wysokości opłaty eksploatacyjnej, która jest niezależna od wielkości akwenu wodnego, reguluje art. 134 ustawy Prawo geologiczne i górnicze. Stanowi on, iż przedsiębiorca, który uzyskał koncesję na wydobywanie kopaliny ze złoża wnosi opłatę eksploatacyjną ustalaną jako iloczyn jej stawki oraz ilości kopaliny wydobytej w okresie rozliczeniowym. Stawki opłaty dla poszczególnych rodzajów kopalin określa załącznik do ustawy.  Podlegają one corocznej zmianie, stosownie do średniorocznego wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych ogółem, planowanego w ustawie budżetowej na dany rok kalendarzowy - wyjaśnia Anna Swiniarska-Tadla, rzecznik prasowy Prezesa Wyższego Urzędu Górniczego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.