Eksperyment: na większą skalę po Barbarze

fot: Maciej Dorosiński

Pracownicy KHW będą mogli głosować w zakładowych komisjach wyborczych zlokalizowanych w kopalniach Holdingu (na zdjęciu kopalnia Wieczorek)

fot: Maciej Dorosiński

W pierwszej połowie 2013 roku ma zostać przeprowadzone pilotażowe zgazowanie węgla w Wieczorku.

Jest wysoce prawdopodobne, że już we wrześniu w kopalni Wieczorek będzie gotowy układ wyrobisk do pilotażowej próby zgazowania węgla. Na dniach ma być sporządzona dokumentacja przetargowa ze specyfikacją techniczną.

W dwa, trzy miesiące później powinien zostać wyłoniony wykonawca mniej więcej 75-metrowego chodnika badawczego do przyszłego georeaktora. Po "laboratoryjnym" eksperymencie na początku ubiegłego roku w gigowskiej Kopalni Doświadczalnej Barbara, tym razem - w Polsce to operacja bezprecedensowa - ma on zostać powtórzony na większą skalę w rzeczywistych warunkach ruchu zakładu górniczego.

Próba w mikołowskiej Barbarze została - przypomnijmy - przeprowadzona w pokładzie 310 na głębokości około 30 m. Wbrew górniczej praktyce, w której zagrożenie pożarowe stanowi jedno z największych problemów, tu pokład został celowo podpalony. Ten umyślnie wywołany pożar przesuwał się 14-metrowym otworem przez 16 dni. W eksperymencie, w którym czynnikami zgazowującymi były sprężone powietrze i tlen oraz pełniący funkcję ochronną azot, palny gaz oddały 22 t węgla. Jego ilość wahała się w granicach 120-150 m sześc. na godzinę. Obok wodoru mieszanina zawierała tlenek i dwutlenek węgla oraz metan.

Pomyślna próba
- Zobaczyliście to, co jest wielką rzeczą dla naukowca. Przeprowadzona w warunkach rzeczywistych próba przebiegła pomyślnie. Traktowaliśmy ją przede wszystkim jako naukowy poligon, jak bezpiecznie sterować procesem, jak dobierać zgazowujące media i jak wpływać na jakość produktu. Uzyskaliśmy gaz o wartości opałowej 2,5-10 megadżuli na metr sześcienny, spalający się w pochodni w czasie trwania eksperymentu.

Stwierdzono, że maksymalna zawartość wodoru w otrzymanym gazie wyniosła 40 procent. Obok składu i jakości produktu najważniejszymi, a zarazem najtrudniejszymi problemami, jakie chcieliśmy bliżej zbadać podczas eksperymentalnego zgazowania, były kwestie bezpieczeństwa oraz zanieczyszczenia środowiska - tłumaczył zaproszonym na oględziny wygasłego podziemnego georeaktora dziennikarzom dyrektor Barbary prof. Krzysztof Cybulski.

Ten poligon ma teraz zostać przeniesiony do Wieczorka, schyłkowej kopalni Katowickiego Holdingu Węglowego, a więc spółki - obok KGHM Polska Miedź, Tauron Polska Energia, Południowego Koncernu Węglowego i Zakładów Azotowych Kędzierzyn - należącej do przemysłowych partnerów zadania badawczego "Opracowanie technologii zgazowania węgla dla wysoko efektywnej produkcji paliw i energii elektrycznej". Intelektualna warstwa projektu należy do partnerów naukowych, czyli krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej, Głównego Instytutu Górnictwa, Politechniki Śląskiej i zabrzańskiego Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla.

Bezpieczeństwo przede wszystkim
- To przemysłowe już zgazowanie w rzeczywistych warunkach ruchowych kopalni zostało przewidziane w resztówkach pokładu 501 na poziomie 400, a więc w rejonie filaru ochronnego wieczorkowego szybu Wschodni. Miąższość "pięćsetki" sięga około 5 metrów.

Będziemy tam mieli do czynienia z III kategorią zagrożenia metanowego, I stopniem zagrożenia wodnego i klasą B zagrożenia pyłowego. Oprócz potrzeby drążenia około 75-metrowego kamiennego chodnika badawczego w przyległym do przyszłego georeaktora, dawno już nieczynnym rejonie, konieczne też będzie odtworzenie układu transportowego i odstawy do przekopu wentylacyjnego. Na podziemną część infrastruktury przyszłego eksperymentu złoży się również system rurociągów w chodnikach i szybie, zespół tam i korków oraz urządzenia monitoringu technologicznego i bezpieczeństwa - ilustruje zakres tych przygotowań Jacek Szczęsny, kierownik Działu Innowacji i Wdrożeń w Katowickim Holdingu Węglowym.

Wśród wyzwań zadania badawczego i przygotowywanej technologii zgazowania na przemysłową już skalę wszyscy partnerzy projektu na pierwszym miejscu wskazują właśnie bezpieczeństwo całej operacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.

Orlen uspokaja: Dostawy ropy do rafinerii bez zakłóceń po wyłączeniu saudyjskiego rurociągu

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej Orlen poinformował w sobotę (12 września 2026 r.), że dostawy surowca do rafinerii jego grupy są realizowane bez zakłóceń. Dodano, że koncern dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie.

Czy górnictwo to moloch, który jest na utrzymaniu całego kraju?

Trudne relacje między górnictwem a energetyką, kopalnia Krupiński zasypuje szyby, jak przekształcić górnictwo w dochodową branżę. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 12 września 1996 roku.

WUG i JSW o bezpieczeństwie: kwalifikacje załóg, urlopy górnicze i stan wyrobisk

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa spotkał się 11 września 2026 r. z przedstawicielami Jastrzębskiej Spółki Węglowej, by omówić bezpieczeństwo pracy w kontekście kwalifikacji załóg, odejść na urlopy górnicze oraz utrzymania obiektów i wyrobisk wentylacyjnych.