Ekspert: koronawirus przydusi inflację

- Spowolnienie gospodarcze jest hamulcem inflacji, a wstrzymanie wielu procesów ekonomicznych w związku z kryzysem COVID-19 będzie mieć jeszcze bardziej odczuwalny wpływ na jej wysokość - oceniła w piątkowym komentarzu do danych GUS Sonia Buchholtz z Konfederacji Lewiatan.

Jak podał w piątek Główny Urząd Statystyczny, inflacja w lutym wyniosła rdr 4,7 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 0,7 proc. W styczniu, po przeszacowaniu koszyka wag, ceny rdr wzrosły o 4,3 proc., a mdm - o 0,9 proc.

Ekspertka Lewiatana zaznaczyła, że największy wzrost odnotowały ceny żywności (7,5 proc. rdr i 2,7 proc. mdm), użytkowanie mieszkania i nośniki energii (7,3 proc. rdr i 4,5 proc. mdm). Ponadprzeciętne wzrosty usługi zdrowotne i edukacyjne oraz gastronomiczne.

- Przy normalnej aktywności gospodarczej byłby to powód do niepokoju na miarę tego styczniowego - zaznaczyła. Obecnie jednak ma niewielkiego znaczenia - oceniła.

Buchholtz podkreśliła, że spowolnienie gospodarcze jest naturalnym hamulcem inflacji. Wstrzymanie biegu wielu procesów ekonomicznych w związku z kryzysem COVID19 będzie więc mieć jeszcze bardziej odczuwalny wpływ na jej wysokość - oceniła. "Koronawirus przydusi inflację" - dodała.

Wskutek pandemii COVID-19 notujemy, jak zaznaczyła, spadek popytu na dużą część dóbr i usług konsumenckich. - Usługi turystyczne, kulturalne czy większość segmentów gastronomii - o ile w ogóle funkcjonuje - ma podaż wyraźnie przekraczającą popyt, a zatem nie ma bodźców do podnoszenia cen - wyjaśniła.

Według niej popyt spada również dlatego, że pandemia oznacza niepewność dla gospodarstw domowych - czyli odraczanie zakupów dóbr trwałych, ograniczanie obecności w centrach handlowych czy zakupów spontanicznych. Dodała, że proporcja segmentów, w których popyt rośnie do pozostałych (np. gastronomii z dowozem, usług kurierskich pobudzonych przestawieniem się na e-commerce) jest relatywnie niewielka. Z kolei zakupy na zapas musimy zużyć, co automatycznie ogranicza zapotrzebowanie na kolejne - zauważyła.

- Dane za marzec będą w dużym stopniu zależeć od tego, jak bardzo aktywność ekonomiczna zostanie w najbliższych dniach w Polsce wygaszona - ta produkcyjna, i ta, od której zależą procesy, np. administracja publiczna - oceniła Buchholtz. Zaznaczyła, że dla wielu firm okres zamrożenia aktywności gospodarczej będzie wyzwaniem, bo "zobowiązaniom nie towarzyszy zdolność do generowania dochodu".

W związku z tym, jak podkreśliła, działania na rzecz zwiększania płynności firm, i rozpatrywanie rozsądnej skali pakietu osłonowego, są bardzo zasadne. - Pozwalają uniknąć efektu domina, kiedy to upadek jednego przedsiębiorstwa pociąga za sobą kolejne, a zatem zwolnień i kurczenia bazy podatkowej - podsumowała.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Daniel Ryczek nowym prezesem ważnej dla górnictwa agencji

Rada nadzorcza Agencji Rozwoju Przemysłu powołała Daniela Ryczka na nowego prezesa spółki - poinformowała w środę ARP. Zastąpił on Bartłomieja Babuśkę, który 15 maja zrezygnował z pełnionej funkcji.

Na terenie strefy powstanie centrum danych z magazynem energii

Spółka LVL Energy kupiła od Dąbrowy Górniczej działkę o powierzchni 3,9282 ha w strefie inwestycyjnej w Tucznawie. Najważniejszym elementem planowanego w tym miejscu przedsięwzięcia będzie nowoczesne centrum przetwarzania danych (data center). Wartość inwestycji to co najmniej 2 mld zł.

Likwidacja bramek na zachodnim odcinku A4 w woj. śląskim może kosztować 7 mln zł

Likwidacja bramek poboru opłat na zachodnim odcinku A4 w woj. śląskim może kosztować ponad 7 mln zł - wynika z informacji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Opłaty na nich były pobierane w latach 2012-2023.

Zaslepka

PKP Intercity: mogą występować zakłócenia w sprzedaży biletów przez internet

PKP Intercity poinformowało o zakłóceniach w systemie sprzedaży biletów przez internet. Podróżni, którzy przez awarię nie mogli kupić biletów, mogą to zrobić już w pociągu, bez dodatkowej opłaty, lub w kasie na dworcu.