Eksperci z Polski i Czech we wspólnym projekcie na rzecz poprawy jakości powietrza

fot: Krystian Krawczyk

Eksperci kompleksowo przeanalizowali m.in. sposób monitorowania zanieczyszczeń powietrza w przygranicznych regionach - woj. śląskim oraz Kraju Morawsko-Śląskim w Czechach

fot: Krystian Krawczyk

Działanie na rzecz ujednolicenia przepisów i narzędzi służących monitorowaniu i poprawie jakości powietrza w przygranicznych regionach Polski i Czech to jeden z celów wspólnego projektu i-AIR Region, realizowanego przez ekspertów, samorządowców i społeczników z obu państw.

Czesko-polski projekt jest współfinansowany ze środków unijnych w ramach programu operacyjnego Interreg V-A Czechy-Polska. W ostatnim czasie jego uczestnicy - wśród nich samorządowcy i przedstawiciele jednostek naukowo-badawczych - podsumowali trzyletnią realizację przedsięwzięcia.

Eksperci kompleksowo przeanalizowali m.in. sposób monitorowania zanieczyszczeń powietrza w przygranicznych regionach - woj. śląskim oraz Kraju Morawsko-Śląskim w Czechach.

- W ciągu trzech lat w ramach projektu dokonano porównania środków i instrumentów prawnych z zakresu ochrony powietrza, tak aby można było je ujednolicić. Eksperci projektu stworzyli także jednolitą metodykę pomiaru jakości powietrza za pomocą dronów czy kategoryzację procesów spalania na podstawie rzeczywistych pomiarów z ogrzewnictwa indywidualnego - poinformował kierownik projektu z ramienia Stowarzyszenia na rzecz Rozwoju Kraju Morawsko-Śląskiego Pavel Santarius.

W ocenie ekspertów, pomiary jakości powietrza (imisji) w obu przygranicznych regionach są prowadzone w ten sam sposób i obecnie - po ubiegłorocznych zmianach w niektórych przepisach - nie ma w tym zakresie znaczących różnic.

Jeszcze do niedawna największą różnicą w sytuacjach smogowych były limity ogłaszania informacji i alarmów związanych z przekroczeniem norm zanieczyszczeń powietrza - w Polsce próg alarmowy był dwukrotnie wyższy niż w Czechach. Jednak od października ub. roku, kiedy w Polsce zaostrzono limity zgłaszania sytuacji smogowych, są one podobne do tych obowiązujących w Czechach. Obecnie główna różnica polega na tym, że w Czechach wartość regulacyjna odnosi się do średnich 12-godzinnych, natomiast w Polsce - do średnich 24-godzinnych.

Inne są również w obu krajach zasady wspierania wymiany indywidualnych źródeł ciepła oraz ich kontroli pod kątem spełniania norm emisyjnych. Uczestniczący w projekcie eksperci uznali, że kontrola tego, czym mieszkańcy palą w domowych piecach, jest skuteczniejsza po polskiej stronie granicy. Zgodnie z przepisami, Straż Miejska lub inni przedstawiciele gminy mogą skontrolować indywidualne źródła ciepła bez uprzedniego ostrzeżenia i powiadomienia, a do analizy spalin z kominów budynków mieszkalnych mogą być wykorzystywane drony.

- Na podstawie przeprowadzonego pomiaru wchodzimy do domu i pobieramy próbki popiołu z paleniska, które wysyłamy do laboratorium. Następnie na podstawie tych wyników możemy nałożyć sankcje - wyjaśnia Dariusz Szerszeń ze Straży Miejskiej w Katowicach.

Takich możliwości nie ma na razie w Czechach. W Kraju Morawsko-Śląskim kontrolę może przeprowadzić urzędnik gminny o rozszerzonych uprawnieniach. Może on wejść do mieszkania, aby dokonać oględzin kotła i paliwa, ale tylko w przypadku uzasadnionego podejrzenia co do niespełniania norm oraz na podstawie pisemnego zawiadomienia. Ponadto czeskie przepisy nie zezwalają jeszcze na używanie drona jako urządzenia pomiarowego.

W ramach projektu zespoły ekspertów z Uniwersytetu Technicznego w Ostrawie i Instytutu Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu wykonały wspólne pomiary z wykorzystaniem dronów, na podstawie których powstała jednolita metodyka ich wykorzystania do monitorowania jakości powietrza po obu stronach granicy. W ocenie czeskich naukowców, pomiar przy użyciu drona to dobra metoda dla wstępnej analizy emitowanych zanieczyszczeń, jednak nie tzw. metoda referencyjna. Wyniki pomiarów z drona mogłyby natomiast być podstawą do tego, by kontrolerzy weszli do domu i pobrali próbkę z kotła.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.

Więcej kobiet w zarządach. Ustawa weszła w życie

Regulacje dotyczące równowagi płci we władzach Spółek Skarbu Państwa trafiły do polskiego prawa.