Eksperci wieszczą, że kolejna zima będzie trudniejsza od tej, która jeszcze się nie rozpoczęła

fot: Materiały prasowe

Czy gaz podrożeje?

fot: Materiały prasowe

Przedstawiciele Międzynarodowej Agencji Energetycznej ostrzegają, że przyszłoroczna zima wcale  nie musi być łatwiejsza od obecnej. Według ich wyliczeń, latem 2023 r., czyli przed rozpoczęciem kolejnego sezonu grzewczego, Europa może stanąć w obliczu niedoboru gazu sięgającego nawet 30 mld m sześc. tego surowca.

Obecny kryzys energetyczny został wywołany przez perturbacje na rynku gazu, które od miesięcy podsycała Rosja, wykorzystując dostawy tego surowca jako element politycznego nacisku na państwa Unii Europejskiej uzależnione od tego surowca. 

Sprzyja aura – na razie
Apogeum wywołała rosyjska agresja na Ukrainę, której konsekwencją było kolejne ograniczenie dostaw gazu z tego kierunku. W ślad za ograniczoną dostępnością gazu zmniejszała się też dostępność innych nośników energii, a ich ceny poszybowały w górę.

Eksperci od dawna ostrzegają, że to może być niezwykle trudna zima. Póki co sprzyjają nam w miarę wysokie temperatury i fakt, że przed sezonem grzewczym udało się zapełnić magazyny gazu. Jak jednak wskazują przedstawiciele MAE, dopiero przyszłoroczny sezon może być pod tym względem trudny. Ostrzegają o tym w opublikowanym na początku listopada raporcie: „Nigdy za wcześnie, aby przygotować się na następną zimę: bilans gazu w Europie na lata 2023-2024”. Jak wskazują, obecnie magazyny gazu zapełnione są w 95 proc., a złudny optymizm mogą powodować zanotowane ostatnio niższe ceny gazu i póki co łagodna aura. Ostrzegają, że taka sytuacja nie powinna prowadzić do zbyt optymistycznych wniosków na przyszłość.

– W związku z niedawną łagodną pogodą i niższymi cenami gazu istnieje niebezpieczeństwo, że w rozmowach na temat dostaw gazu do Europy wkradnie się samozadowolenie, ale w żadnym wypadku nie wyszliśmy jeszcze z lasu – ostrzegł Fatih Birol, dyrektor wykonawczy MAE.

Jak czytamy w raporcie, procesowi napełniania magazynów gazu w UE w tym roku sprzyjały kluczowe czynniki, które mogą się nie powtórzyć w przyszłym roku. Mimo że dostawy gazu przez rurociągi zostały w tym roku znacznie ograniczone, to przez większą część pierwszej połowy roku utrzymywały się na poziomie zbliżonym do „normalnego”.

„Całkowite dostawy rurociągowe z Rosji do UE w 2022 r. prawdopodobnie wyniosą około 60 mld m sześc., ale jest mało prawdopodobne, aby Rosja dostarczyła kolejne 60 mld m sześc. gazu w 2023 r., a rosyjskie dostawy do Europy mogą zostać całkowicie wstrzymane” – wskazują autorzy raportu. 

Niższy import LNG
Jak argumentują, kolejnym czynnikiem, który zwiększył dostępność gazu na rynkach międzynarodowych, był niższy import skroplonego gazu ziemnego (LNG) do Chin w pierwszych dziesięciu miesiącach tego roku. Natomiast jeśli import LNG do Chin powróci w przyszłym roku do poziomu z 2021 r., to trzeba się liczyć z tym, że rynek chiński „przechwyci” 85 proc. oczekiwanego wzrostu światowej podaży LNG. Według przedstawionych w raporcie prognoz oczekiwany wzrost globalnej podaży LNG w przyszłym roku będzie stanowił jedynie około połowę średniego wzrostu produkcji skroplonego gazu ziemnego w okresie 2016-2019, czyli znacznie mniej niż prawdopodobny spadek dostaw rosyjskich rurociągów do UE w przyszłym roku.

Jak szacują przedstawiciele MAE – w przypadku całkowitego zaprzestania dostaw rosyjskiego gazu i przywrócenia importu LNG przez Chiny – niedobór gazu w krajach UE może wynieść 30 mld m sześc. Taka ilość to połowa gazu potrzebnego do wypełnienia magazynów do 95 proc. pojemności do początku sezonu grzewczego 2023-2024.

– Kiedy przyglądamy się najnowszym trendom i prawdopodobnym zmianom na światowych i europejskich rynkach gazu, widzimy, że następnej zimy Europę czeka jeszcze trudniejsze wyzwanie. Właśnie dlatego rządy muszą podjąć natychmiastowe działania w celu przyspieszenia poprawy efektywności energetycznej i przyspieszenia wdrażania odnawialnych źródeł energii i pomp ciepła oraz innych kroków w celu strukturalnego zmniejszenia zapotrzebowania na gaz. Ma to zasadnicze znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego Europy, dobrobytu jej obywateli i przemysłu oraz przejścia na czystą energię – wskazał Fatih Birol.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.