Eksperci: rok 2013 będzie trudny dla górnictwa węglowego

fot: Maciej Dorosiński

- Spółka stoi przed dużymi wyzwaniami. Myślę, że stanowimy jedną drużynę, dlatego rada sprawując funkcję nadzorczą w imieniu właściciela nie tylko będzie kontrolować, co wspierać zarząd w realizacji zdań nakreślonych w strategii - powiedział prof. Maciej Kaliski, przewodniczący rady nadzorczej Kompanii Węglowej

fot: Maciej Dorosiński

Rok 2013 będzie trudny dla górnictwa węglowego - mówili eksperci i przedstawiciele branży podczas piątkowej konferencji "Górnictwo 2012" w Katowicach. Ich zdaniem konieczne jest obniżanie kosztów produkcji i walka o konkurencyjność m.in. z węglem importowanym.

Organizatorzy konferencji z Grupy PTWP przytaczali dane za dziewięć miesięcy tego roku. Chodzi m.in. o zmniejszenie liczonego rok do roku wyniku ze sprzedaży węgla o 1,4 mld zł, zmniejszenie przychodów ze sprzedaży o 7 proc. i wzrost ceny zbytu węgla - o 8 proc. W tym czasie średni koszt produkcji tony węgla wzrósł o 8,8 proc., koszty produkcji węgla wzrosły o 12,1 proc., stan zapasów węgla kamiennego wzrósł o 5 mln ton, a sprzedaż była niższa o 5 mln ton.

- Są niższe przychody, niższa produkcja, wzrastają koszty, a dodatni wynik górnictwa zawdzięczamy de facto wysokim cenom węgla trzymanym przez spółki węglowe - diagnozował szef Grupy PTWP Wojciech Kuśpik.

Przewodniczący rady nadzorczej Kompanii Węglowej prof. Maciej Kaliski ocenił, że choć 2013 r. będzie bardzo trudny dla branży, to prognozy i przewidywania wskazują na dalszy znaczący udział węgla jako surowca energetycznego na świecie. Świadczą o tym m.in. statystyki wzrostu wydobycia.

Jak zaznaczył Kaliski, wydobycie w KW za pierwsze trzy kwartały br. w ujęciu rocznym wzrosło o 3 proc. Wyprodukowanie w tym czasie 57,7 mln ton węgla pozwoliło spółce zahamować tendencję spadkową. W tym czasie nastąpił jednak spadek sprzedaży - związany m.in. ze zwiększonym wykorzystaniem w energetyce węgla brunatnego, a także importem.

- Jeżeli w przyszłym roku nie będziemy w stanie zapanować nad negatywnymi tendencjami w tym zakresie, możemy spodziewać się dużych trudności dla całej branży. Nie da się chyba utrzymać tak wysokich cen węgla. Miejmy nadzieję, że zwiększenie wydajności - w tym momencie niestety w dalszym ciągu problematyczne - może nastąpić. Widzimy szansę nie w zmniejszeniu liczby zatrudnionych, a w zwiększeniu umaszynowienia i modernizacji naszych kopalń - wskazał Kaliski.

Przypomniał, że udział wynagrodzeń w kosztach w tym roku po raz pierwszy spadł poniżej 50 proc.; a największy wzrost ich ogólnego bilansu spowodowały koszty zużycia energii i materiałów.

- Największym problemem są w tej chwili koszty, zagrożenie cenowe importu węgla, zmniejszenie użycia energii elektrycznej i następujące widoczne już spowolnienie gospodarki. Niepokojące mogą być zapasy, które w sumie, razem z energetyką, osiągnęły już 15 mln ton, to jest 2,5-miesięczne zapotrzebowanie energetyki - wymieniał szef rady nadzorczej KW.

Prezes Kompanii Węglowej Joanna Strzelec-Łobodzińska w nagranym wystąpieniu wskazała m.in., że obecna sytuacja rynkowa jest inna niż w ub. roku. KW wdrożyła już tzw. mały program antykryzysowy mający zredukować koszty. W przyszłym roku koszty w spółce mają nie wzrosnąć, a produkcja - zostać dostosowana do wymogów rynku.

- Nie ma sensu produkcja na zwały - zaznaczyła Strzelec-Łobodzińska.

Produkcji nie zamierza zmniejszać Bogdanka. Jak deklarował p.o. prezesa tej spółki Zbigniew Stopa, choć odczuwana jest presja energetyki na obniżkę cen, to produkcja w przyszłym roku, a także w roku 2014, będzie nadal zwiększana.

- Opieramy swoją politykę handlową na prognozach długoterminowych - wskazał Stopa.

Zaznaczył, że zwały Bogdanki są puste. Spółka liczy, że również przyszłoroczną produkcję, której ceny nadal negocjuje, sprzeda w całości.

- Kładziemy nacisk na obniżkę kosztów, na dużą wydajność. Zdajemy sobie sprawę, że z tym surowcem, który mamy, możemy walczyć na rynku tylko obniżką kosztów - wskazał Stopa.

Prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej Jarosław Zagórowski w odtworzonym wystąpieniu mówił o "dużych obawach", co do sytuacji w najbliższych latach. Jego zdaniem branża nie powinna konkurować między sobą, raczej za przykładem Bogdanki podnosić efektywność, aby przede wszystkim wypchnąć z krajowego rynku węgiel importowany.

Jak zaakcentował Michał Lubieniecki z firmy doradczej Icentis, w okresie spowolnień branża nie ma wyjścia, tylko konsekwentnie kontynuować plany inwestycyjne służące zwiększaniu wydajności i poprawie konkurencyjności.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.