Eksperci: prognozy gospodarcze korzystne

fot: Andrzej Bęben/ARC

Według resortu finansów wdrożenie zmian pozwoli uniknąć wszczęcia przez KE formalnego postępowania przeciwko Polsce, co mogłoby narazić nasz kraj na kary finansowe

fot: Andrzej Bęben/ARC

Choć prognozy dla polskiej gospodarki są generalnie korzystne, a koniunktura na świecie jest coraz lepsza, niepokojący może być spadek inwestycji i ewentualny nadmierny wzrost inflacji - mówili eksperci w dziedzinie ekonomii podczas piątkowego spotkania w Ustroniu (Śląskie). Debata "Sytuacja i perspektywy gospodarki Polski" zainaugurowała trzydniowe 44. sympozjum naukowe z cyklu "Współczesna Gospodarka i Administracja Publiczna".

Dyrektor Instytutu Ekonomicznego NBP i b. członek Rady Polityki Pieniężnej prof. Andrzej Sławiński mówił, że mamy obecnie do czynienia z poprawą koniunktury na świecie. To, na ile będzie ona silna, będzie zależało od inwestycji i wydajności.

- Na razie się to nie dzieje - zaznaczył.

Także główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu dr Janusz Jankowiak uważa, że otoczenie makroekonomiczne Polski jest generalnie korzystne. Zwrócił uwagę, że polska gospodarka w dużym stopniu uzależniona jest od absorpcji środków unijnych.

- W zasadzie bez wzrostu inwestycji publicznych, które są związane z absorpcją środków unijnych trudno byłoby liczyć na odwrócenie trendu spadku dynamiki PKB w drugim półroczu tego roku - powiedział, apelując do rządu o aktywność w tej dziedzinie.

W ocenie ekspertów do najbardziej niepokojących zjawisk w polskiej gospodarce należy ujemna dynamika inwestycji przedsiębiorstw. Według Jankowiaka regres w tym zakresie jest związany także z ogólnym klimatem inwestycyjnym, generującym wiele niepewności. Przedsiębiorcy zamiast inwestować, stawiają na zatrudnienie; łatwiej jest zatrudnić pracownika i w razie recesji go zwolnić, niż inwestować miliony - mówił analityk.

Wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński, powołując się na opinie analityków międzynarodowych, mówił, że jednym z czynników spowolnienia jest zmiana władzy - temu zawsze towarzyszy zawahanie w gospodarce.

- Wydaje się, że my mieliśmy z takim przypadkiem do czynienia - po tym, jak ostania koalicja rządziła osiem lat, w tej chwili przychodzi nowa władza i każdy się zastanawia, jak ta nowa władza będzie się zachowywać - powiedział i wyraził przekonanie, że mimo to polska gospodarka ma się dobrze.

Kwieciński dodał, że spowolnienie jest też związane z przejściem z jednej do drugiej unijnej perspektywy finansowej. Inwestycje współfinansowane z UE odpowiadają za połowę inwestycji publicznych w naszym kraju, fundusze unijne w najlepszych latach dodają w krajach naszego regionu ok. 1,5 punktu procentowego do wzrostu gospodarczego.

Wiceminister podkreślił, że kluczowe są inwestycje prywatne, szczególnie dobre jakościowo, związane z nowymi technologiami i to się właśnie dzieje. Chodzi o to, by tworzyć wyższą wartość dodaną - podkreślił.

W ocenie b. członka RPP, Andrzej Rzońcy z SGH, przed polską gospodarką rysują się jednak poważne niebezpieczeństwa. Nie zniknęły ryzyka wstrząsów zewnętrznych, wciąż istnieje groźba kryzysów w gospodarkach wschodzących, które mogą uderzyć w instytucje finansowe krajów wysokorozwiniętych - mówił.

- Mamy wiele zagrożeń, a my na te zagrożenia się nie przygotowujemy. Polityka gospodarcza jest prowadzona tak, jakby zawsze miały być dobre czasy. Zamiast wzmacniać odporność polskiej gospodarki, ta odporność jest osłabiana.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Chiny podbijają polski rynek aut. Europejskie marki w odwrocie. A ty kupisz auto z Azji?

Chińskie marki samochodowe błyskawicznie zwiększają udział w polskim rynku. W pierwszych pięciu miesiącach 2026 r. odpowiadały za ponad 12 proc. sprzedaży nowych aut osobowych, a w 2027 r. może to być już 20 proc. - informuje piątkowa "Rzeczpospolita".

Uniwersytet Ekonomiczny też zaprasza kandydatów na studia

W tegorocznej rekrutacji na pierwszy rok studiów Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach przygotował 5650 miejsc. W ofercie dla kandydatów są 34 unikalne programy studiów (w ramach 25 kierunków na I stopniu studiów i 27 kierunków na II stopniu studiów), w tym 9 o profilu praktycznym.

Unia Europejska chce chronić producentów stali

Unia Europejska wprowadza niższe limity bezcłowego importu stali. Po przekroczeniu dopuszczalnego wolumenu stawka celna będzie wynosić nie 25 proc., ale 50 proc. To rozwiązania z rozporządzenia zatwierdzonego w maju br. przez Parlament Europejski. Ich celem jest ochrona unijnego przemysłu stali, który zmaga się z wieloma trudnościami w związku z globalną nadwyżką podaży tego surowca. Nowe przepisy mogą wzmocnić również konkurencyjność polskiego sektora.

Konsolidacja w śląskiej zbrojeniówce. Bumar-Łabędy przejmuje Bumar-Mikulczyce

Śląska zbrojeniówka łączy siły. Gliwicki zakład Bumar-Łabędy przejmie Bumar-Mikulczyce z Zabrza. Ogłoszono już plan połączenia, który – jak zaznaczono – wpisuje się w długofalową strategię Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Obie spółki znalazły się także na liście kluczowych firm programu SAFE.