Eksperci: polskie łupki są umiarkowanej jakości

fot: ARC

Według raportu opracowanego przez PIG wydobycie gazu łupkowego nie grozi zanieczyszczeniem wód ani nadmierną emisją do atmosfery

fot: ARC

Polskie łupki gazonośne są średniej jakości; daleko im do najlepszych formacji Ameryki, ale i tak zawierają pokaźne ilości węglowodorów, które powinny dać się wydobyć - oceniali uczestnicy poniedziałkowej (9 czerwca) konferencji naukowej Shale Science w Warszawie.

Richard E. Lewis z firmy wydobywczej Schlumberger przedstawił najnowsze interpretacje danych z odwiertów Syczyn i Berejów na Lubelszczyźnie, na koncesjach Orlen Upstream. Jak podkreślał, jeden z głównych wskaźników - zawartość materii organicznej (TOC) - jest w lubelskich łupkach sylurskich znacząco niższy niż w amerykańskich formacjach. Wynosi 1,5-2 proc. w porównaniu do 3,3-3,6 proc. w amerykańskich formacjach Marcellus i Barnett.

Lewis zaznaczył jednak, że czynnik ten nie jest decydujący; w niektórych formacjach w Pensylwanii i Ohio TOC wynosi ok. 2 proc., a są one z powodzeniem eksploatowane. Podkreślił, że lubelskie łupki, mimo niskiej zawartości węglowodorów oraz nienajlepszych innych parametrów - jak przepuszczalność czy porowatość skały, mają olbrzymią zaletę - ich warstwa jest bowiem bardzo gruba, sięga 75 m.

- To drugie pod względem grubości łupki, które widziałem na świecie - podkreślił Lewis.

Wyjaśnił, że najgrubsze są formacje w Argentynie - są tak grube, że w zasadzie nie trzeba w nich dokonywać odwiertów poziomych, do wydobycia wystarczy szczelinować otwory pionowe.

Według Lewisa, dzięki grubości całkowita zawartość gazu wynosi ok. 1,1, mld m sześc. na km kwadratowy, co nie oznacza, że całość da się wydobyć. Z danych Schlumbergera wynika, że w najlepszych formacjach amerykańskich wskaźnik ten sięga 2 mld m sześc. na km kw.

Lewis zwrócił uwagę na dane o występowaniu pewnych formacji gliny w złożu, przypominając, że glina źle poddaje się szczelinowaniu hydraulicznemu, bo szczeliny w niej bardzo szybko się zamykają. Ocenił jednak, że ilość gliny nie odbiega znacząco od formacji w Ameryce, jednak może ona być sporym wyzwaniem przy eksploatacji.

Podkreślił jednocześnie, że odwiert Barejów wykazał obok gazu obecność płynów - kondensatu i ropy, co jest korzystniejsze dla ekonomii wydobycia. Lewis przypomniał jednocześnie, że możliwość wydobycia ropy zależy od rozmiaru porów w skale i jest niemożliwe, gdy pory te są zbyt małe. Często 20-40 proc. węglowodorów jako ropa zostaje w złożu z powodu małych porów i wydobyć się już nie da - zaznaczył.

Z przedstawionych przez geologa z Instytutu Studiów Energetycznych Pawła Poprawę najnowszych danych o polskich łupkach wynikało, że najwyższy wskaźnik TOC występuje w basenie w centrum Polski i na Pomorzu. Jednak ciągnący się od Warszawy na Pomorze centralny pas leży z najwyższym TOC bardzo głęboko i jest słabo zbadany, choć sprawia wrażenie "intrygującego".

Zdaniem Poprawy największy potencjał wydobycia gazu z łupków w tej chwili występuje na Pomorzu, w północnej części wyniesienia łebskiego. Zauważył jednak, że jest to dość ograniczony obszar.

Poprawa wskazał również, że z najnowszych rezultatów wynika, iż pomorskie formacje łupkowe są dość cienkie, nie przekraczają 40 m grubości a pomiędzy nimi znajdują się bariery - warstwa, które nie poddaje się szczelinowaniu hydraulicznemu. Z przyczyn ekonomicznych lepiej jest szczelinować "na raz", ale bariera to uniemożliwia, pokonanie tego problemu będzie dużym wyzwaniem - mówił Poprawa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

1755950522 pelczynska

Pełczyńska-Nałęcz: Podpisałam ostatni, dziewiąty wniosek z KPO

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w środę, że podpisała ostatni, dziewiąty wniosek o płatność z Krajowego Planu Odbudowy, a jego wartość wynosi 55 mld zł.

Celem Programu Naprawczego - odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności JSW

Głównym celem Programu Naprawczego Jastrzębskiej Spółki Węglowej na lata 2026-35 w horyzoncie krótkoterminowym jest odbudowa pozycji gotówkowej i konkurencyjności spółki - zaakcentował w środę wiceprezes JSW ds. rozwoju Tomasz Gawlik. - Celem długoterminowym jest uzyskanie rentowności i konkurencyjności, która pozwoli nam stabilnie funkcjonować w koniunkturalnym otoczeniu, ale też pozwoli być stabilnym pracodawcą, zapewniając miejsca pracy i umożliwiając rozwój naszym pracownikom - dodał wiceprezes.

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw

Za dalszy wzrost inflacji we wrześniu odpowiadają przede wszystkim ceny paliw - zauważyli w komentarzu do środowych danych GUS ekonomiści banku ING. Ich zdaniem perspektywy inflacyjne pogarszają się. W środę Główny Urząd Statystyczny podał w szybkim szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych we wrześniu 2026 r. wzrosły rdr o 4,0 proc., wobec 3,4 proc. w sierpniu, a w porównaniu z ub. miesiącem wzrosły o 0,7 proc.

Na koniec roku liczba pracowników JSW spadnie poniżej 16 tysięcy

Na koniec 2026 r. liczba pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej spadnie poniżej 16 tys. - potwierdziły w środę władze spółki. Jeszcze na koniec ubiegłego roku w JSW pracowało blisko 20,5 tys. osób.