Eksperci: polityka klimatyczna USA bardziej racjonalna niż unijna

fot: Antonina Krawczyk/ARC

Amerykańska administracja chce uniknąć zobowiązań, które potem mogą ich zmusić do nieracjonalnych działań, tłumaczą eksperci stanowisko Waszyngtonu w negocjacjach globalnego porozumienia klimatycznego

fot: Antonina Krawczyk/ARC

 Amerykańska polityka wobec zmian klimatu, zakładająca niewyznaczanie sobie sztywnych zobowiązań wydaje się bardziej racjonalna i skuteczna niż podejście UE ze zdefiniowanymi z góry celami klimatycznymi - oceniają specjaliści z firmy doradczej EY (dawniej Ernst&Young).

W ocenie firmy, na zbliżającym się szczycie klimatycznym ONZ w Warszawie nie należy spodziewać się przełomu, co do globalnego porozumienia o ograniczeniu emisji. Pewne rzeczy jednak mogą zostać przesądzone, bo jak nie będzie widać pewnego wysiłku stron na rzecz zbliżenia stanowisk, to szanse na zawarcie porozumienia w 2015 r. w Paryżu będą znacznie mniejsze - oceniła Katarzyna Kłaczyńska z działu prawnego EY.

Amerykanie mają złe doświadczenia z wyznaczaniem sobie sztywnych celów z czasów, gdy chcieli ograniczyć emisję tlenków azotu i siarki - ocenił menedżer z Grupy Energetycznej w EY Stanisław Poręba. Efektem było m.in. bankructwo Kalifornii - dodał.

- Chcą uniknąć zobowiązań, które potem mogą ich zmusić do nieracjonalnych działań - stwierdził Poręba, tłumacząc amerykańskie stanowisko w negocjacjach globalnego porozumienia klimatycznego.

Ocenił, że amerykańska polityka klimatyczna wydaje się skuteczniejsza od europejskiej. Wskazał m.in., że w latach 90. USA, jako paliwo przejściowe do niskoemisyjnej gospodarki wskazały gaz, mimo że nawet w samych Stanach uważano to za nierealne. Dziś ten cel jest osiągany - podkreślił Poręba.

Jego zdaniem, UE wyznaczając sobie cele klimatyczne zbyt mocno wierzyła, że rozwój technologii pozwoli je osiągnąć bez większych problemów. Bardziej racjonalnym działaniem wydaje się system handlu emisjami ETS, który pozwala na pewne racjonalizowanie zachowań - dodał Poręba.

Walki ze zmianami klimatu nie da się oderwać od polityki gospodarczej, pytanie brzmi, jakim kosztem ma się ona odbywać - zauważył Partner w Grupie Energetycznej EY Jarosław Wajer. Jak dodał, kraje UE różnią się znacznie strukturą przemysłu, poziomem rozwoju czy kosztami pozyskiwania surowców, dlatego unijne zobowiązania klimatyczne mają różny wpływ na gospodarki poszczególnych krajów.

- Polska energetyka oparta na węglu oraz przemysł ciężki ponoszą dużo wyższe koszty niż kraje, które w dużej mierze oparły się na usługach. Nasi politycy powinni zadbać, by koszty polityki klimatycznej były rozłożone z uwzględnieniem m.in. poziomu rozwoju gospodarczego - ocenił Wajer.

Zwrócił uwagę, że firmy energetyczne nie są z góry przeciwne ograniczeniom emisji, jednak domagają się przewidywalności, zapewnienia sobie stabilnych warunków działania. Jak podkreślił Wajer, wiele europejskich koncernów 20 lat temu uwierzyło w zapewnienia polityków, że dzięki polityce klimatycznej gaz będzie bardziej opłacalnym źródłem energii niż węgiel. Tymczasem dziś okazuje się, że rynkowa cena uprawnień do emisji jest tak niska, iż nie równoważy wyższych kosztów gazu - dodał.

EY uważa, że jednym z najważniejszych tematów COP może być kwestia przystępowania państw do II okresu Protokołu z Kioto, obejmującego lata 2012-2020. Przystąpienie poprzez przyjęcie wiążących celów klimatycznych na ten okres zadeklarowała dotychczas UE oraz Islandia, Szwajcaria, Ukraina, Monako, Norwegia, Lichtenstein i Białoruś. EY przypomina, że wycofała się z tego Kanada, a Australia - która początkowo zamierzała przyjąć własne cele - jest w trakcie rewizji swojej polityki.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Małysz i historia skoków pod jednym dachem. Nowa atrakcja turystyczna Wisły

Historia skoków narciarskich, trofea Adama Małysza i jego rajdowy samochód, życiorysy innych znanych narciarzy z Beskidów, sprzęt sportowy oraz interaktywne i multimedialne wystawy pod jednym dachem – we wtorek, 14 lipca 2026 r., w Wiśle otwarte zostanie Beskidzkie Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza.

To już pewne. Centrum kosmiczne nie na Śląsku, a w Warszawie

Centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej będzie mieścić się w Warszawie. Dziś ogłoszono decyzję w tej sprawie. O lokalizację ośrodka starały się m. in. Katowice.

Górnicza spółka rozwija własne odnawialne źródła energii przy wsparciu NFOŚiGW

KGHM Polska Miedź S.A. podpisał umowę z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na preferencyjne finansowanie projektów fotowoltaicznych realizowanych w ramach rozwoju własnych odnawialnych źródeł energii. Wsparcie obejmuje budowę pięciu instalacji fotowoltaicznych o łącznej mocy 19,4 MW. Inwestycje zostaną zrealizowane na gruntach należących do KGHM, a wytwarzana energia będzie wykorzystywana na potrzeby procesów technologicznych Polskiej Miedzi.

Upały ugotowały atom we Francji. Przed blackoutem ratuje ją węgiel i gaz

Choć u nas za oknem temperatura znośna, to fala upałów od 2 tygodni przetacza się przez Europę zachodnią i po raz kolejny obnaża słabość systemu energetycznego. Największy problem jest we Francji. Z powodu zbyt ciepłej wody w rzekach operator EDF musiał ograniczyć lub zatrzymać pracę 12 reaktorów jądrowych! To 1/4 francuskiego atomu. Czy w sierpniu nie dojdzie do blackoutów? Póki co uruchomiono elektrownie gazowe i węglowe.