Eksperci o ewentualnym połączenia Lotosu, Orlenu i PGNiG

fot: Jarosław Galusek/ARC

J. Steinhoff nie wierzy, by powstał Infrastrukturalny Fundusz Gwarancyjny...

fot: Jarosław Galusek/ARC

Ewentualne połączenie spółek PKN Orlen, Lotos i PGNiG nie byłoby korzystne dla konsumentów i konkurencyjności gospodarki - ocenił Janusz Steinhoff. Z kolei w opinii Wojciecha Jakóbika, pod pewnymi warunkami konsolidacja mogłaby prowadzić do skuteczniejszej rywalizacji na rynku europejskim.

Jak poinformował w poniedziałek (11 stycznia) dziennikarzy minister skarbu państwa Dawid Jackiewicz, MSP rozpoczęło prace analityczne nad pomysłem połączenia PKN Orlen, Lotosu i PGNiG. Zapowiedział, że najpóźniej do końca I kwartału resort określi wstępnie, czy takie połączenie miałoby sens. Wyjaśnił, że przede wszystkim chodzi o zabezpieczenie interesów Skarbu Państwa w tych spółkach przed ewentualnymi próbami wrogiego przejęcia.

- Będziemy także zastanawiali się, jakie potencjalnie są do osiągnięcia efekty synergii - zaznaczył. Powiedział, że nie ma planów wycofania tych spółek z giełdy.

- Zdecydowanie negatywnie oceniam ten pomysł. To nie jest właściwa koncepcja zabezpieczenia interesów skarbu państwa przed wrogim przejęciem. Myślę, że są równie skuteczne (sposoby), a mniej szkodliwe dla rynku - powiedział  b. wicepremier i minister gospodarki Janusz Steinhoff.

- Nie widzę efektów synergii, które byłyby adekwatne do strat rynkowych - dodał.

Jego zdaniem, na fuzję Lotosu i Orlenu nie zgodziłby się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

- Nie wyobrażam sobie podmiotu, który mając 80 proc. hurtowego rynku paliw, byłby akceptowalny przez UOKiK - powiedział.

- Taka fuzja może jakiś minimalny efekt synergii by dała, ale ten efekt synergii wynikałby z dominującej pozycji na rynku ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami dla konsumentów i dla konkurencyjności gospodarki - powiedział były wicepremier.

Jego zdaniem trudno byłoby się zgodzić na taką fuzję ministrowi rozwoju, choć z punktu widzenia spółek może być to racjonalne.

- Ale nie o interes spółek chodzi rządowi, ale o rozwój gospodarki. Minister skarbu państwa może taką koncepcję generować, ale na to przynajmniej ja jako minister gospodarki nigdy bym się nie zgodził - podsumował.

- To będzie dobry pomysł pod warunkiem, że doprowadzi do bardziej efektywnej pracy tych podmiotów w ramach jednego organizmu, to znaczy jeżeli konsolidacja doprowadzi do skuteczniejszej rywalizacji na rynku europejskim, na rynku światowym. W dobie taniej ropy naftowej trend na fuzje jest bardzo widoczny, widać to wśród największych graczy, którzy konsolidują się na rynku z tego względu, że pieniędzy jest coraz mniej i aby radzić sobie w tych trudnych warunkach łączą siły - powiedział Wojciech Jakóbik, analityk Instytutu Jagiellońskiego i redaktor naczelny biznesalert.pl. Zaznaczył, że trend ten jest widoczny m.in. na rynku amerykańskim.

- Być może fuzja wpisywałaby się w ten trend. Na arenie regionalnej Polska mogłaby mieć takiego czempiona, który byłby jeszcze silniejszy niż np. PKN Orlen, który jest pierwszą spółką w regionie. Przy wsparciu Lotosu, przy wsparciu PGNiG mając tyle aktywów moglibyśmy aktywnie działać, np. moglibyśmy szybciej szukać gazu łupkowego. Teraz robią to oddzielnie PGNiG, Orlen i Lotos też na złożach morskich, być może konsolidacja sprawiłaby, że będzie się to działo szybciej - dodał.

- Jeżeli Skarb Państwa ma uzasadnione obawy o wrogie przejęcie, a należy pamiętać, że były takie próby w przypadku Grupy Azoty (...), być może jest to rzeczywiście jakiś sposób na zabezpieczenie przed zagrożeniem, które widzi Skarb Państwa - zauważył Jakóbik.

Dodał, że konsolidacja będzie zagrożeniem, jeśli doprowadzi do stworzenia "ociężałego molocha, który ma rozdmuchany zasób kadrowy, nieuzasadnione przywileje pracowników".

- I przez to stanie się kolejnym obciążeniem dla polskiego budżetu - powiedział.

Zaznaczył, że wtedy nowemu podmiotowi "groziłby los Kompanii Węglowej".

W poniedziałek ok. godz. 15.00 akcje PGNiG na warszawskim parkiecie taniały o 2,32 proc. Walor gazowej spółki rynek wyceniał na 4,66 zł. Taniały też akcje Lotosu - o 0,88 proc. - walor tej spółki wyceniono na 25,95 zł. Drożały za to o 0,45 proc. akcje PKN Orlen - trzeba było za nie zapłacić 63,65 zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje Piotr Pyzik, były wiceminister od górnictwa

W wieku 69 lat zmarł Piotr Pyzik, były poseł PiS i były wiceminister aktywów państwowych odpowiedzialny za górnictwo.

Korski: Chcę wierzyć, że JSW stanie na nogi, bo to problem tysięcy ludzi i ich rodzin

Jastrzębska Spółka Węglowa ma nowy zarząd, prezesem został, a właściwie pozostał, Bogusław Oleksy. Od wielu lat związany z energetyką węglową i węglowym górnictwem. Zastanawia mnie tylko, dlaczego procedura wyboru prezesa trwała tak długo? Dla pogrążonej w kryzysie firmy brak lidera mocno osadzonego za sterem, czyli z poparciem i zaufaniem, to problem niebagatelny w oczach biznesowych partnerów. Stary/nowy prezes miał odwagę podjąć się kierowania taką firmą i w takim czasie i ma, moim zdaniem, odpowiednie kwalifikacje. W świetle tego przeciągająca się procedura wyboru wskazywała na ograniczone zaufanie do kandydata. Tak to odbieram, a zwłaszcza w świetle nagłej rezygnacji przewodniczącego rady nadzorczej JSW, który podał co prawda inny powód, ale wypadło, jak wypadło. 

​Wypadek w KWK Piast-Ziemowit. Ranny 44-letni górnik

Do wypadku doszło w sobotę w ruchu Ziemowit KWK Piast-Ziemowit. 44-letni górnik doznał urazu podczas wykonywania prac związanych z transportem elementów przenośnika ścianowego.

Naukowcy ze Śląska oczyszczą wody kopalniane z radu? Surowiec może przysłużyć się medycynie

Naukowcy ze Śląskiego Centrum Radiometrii Środowiskowej Głównego Instytutu Górnictwa – Państwowego Instytutu Badawczego realizują projekt, którego celem jest zbadanie możliwości i wydajności oczyszczania z radu wód kopalnianych, występujących na terenie Górnośląskiego Zagłębia Węglowego. Są już pierwsze wyniki.