Eksperci: Nie ma zagrożenia dla odbiorców gazu w Polsce

fot: ARC

Magazyny prawie pełne

fot: ARC

Magazyny PGNiG są zapełnione gazem w ok. 15 proc. Zdaniem ekspertów, stosunkowo niewielkie zapasy surowca to efekt mroźnej zimy, jednak nie stanowi to zagrożenia dostaw dla przemysłu i odbiorców indywidualnych.

- Obecnie w magazynach PGNiG SA znajduje się ponad 200 mln metrów sześciennych gazu, co stanowi ok. 15 proc. ich wypełnienia. Czyli tyle, ile zawsze o tej porze roku. Dostawy gazu do odbiorców nie są zagrożone - poinformowało w poniedziałek biuro prasowe PGNiG.

Zdaniem byłego prezesa PGNiG Andrzeja Lipko, wraz z poprawą pogody magazyny gazowe zaczną na nowo zapełniać się surowcem.

- Zima była dosyć nietypowa - luty był najzimniejszy od szeregu lat. W związku z tym zużycie gazu wzrosło i magazyny zostały "zczerpane" ponad normę. Nie widzę jednak zagrożenia dla dostaw surowca. PKN Orlen ma pewne ograniczenia w odbiorze, ale zakładów chemicznych jest dużo więcej. Gdyby były jakieś niepokojące sygnały, dostawy gazu mogłyby zostać w niewielkim stopniu ograniczone dla zakładów branży chemicznej (...), ale bez uszczerbku dla ich funkcjonowania. Odbiorcy komunalni nie powinni czuć się jednak zagrożeni - powiedział w poniedziałek.

Również ekspert rynku Andrzej Szczęśniak nie widzi obecnie zagrożenia dostaw gazu dla odbiorców przemysłowych i indywidualnych. - Zima była dosyć długa i chyba najzimniejsza od wielu lat, a nie ma systemów całkowicie odpornych na ekstremalne warunki klimatyczne. I to jest wyzwanie dla całego systemu gazowniczego - powiedział.

- Jedyne zagrożenie widzę w dalszych warunkach pogodowych. Pamiętam zimę sprzed kilkunastu lat, która trwała do końca kwietnia. Jeśli jeszcze w tym roku nadejdą mrozy, to może być to kłopotem dla sytemu. Ale wtedy zawsze mamy możliwość zwrócenia się do Rosjan, którzy posiadają zapasy gazu - podkreślił. Dodał, że na początku 2010 r. w Wielkiej Brytanii, która jest krajem zdywersyfikowanych dostaw gazu, odłączano firmy od gazu z powodu niskich temperatur. - Tak więc pamiętajmy, że te systemy nie są do końca odporne na zagrożenia pogodowe - zaznaczył.

Powiedział też, że gdyby nie zawarta z Rosjanami umowa w sprawie zwiększenia dostaw gazu do Polski, od trzech miesięcy w Polsce nie byłoby gazu. Zaznaczył też, że Polskę zabezpieczyłby dodatkowy 1 mld metrów sześciennych powierzchni magazynowej (obecnie 1,6 mld metrów sześciennych). - Wydaje mi się, że więcej to już byłoby przeinwestowanie. Druga rzecz to lepszy system przesyłowy. Ale nad tymi rzeczami trwają prace i to jest pocieszające - PGNiG buduje magazyny, a Gaz-System poprawia sieć przesyłową - zaznaczył.

W październiku ub. r. wicepremierzy Polski i Rosji, Waldemar Pawlak oraz Igor Sieczin podpisali w Warszawie międzyrządowe porozumienie w sprawie zwiększenia dostaw gazu do Polski. PGNIG i Gazprom podpisały aneks do kontraktu jamalskiego. Porozumienie dotyczy zwiększenia dostaw rosyjskiego gazu do Polski o ok. 2 mld m sześc. rocznie. Zgodnie z tą umową tranzyt gazu jest przewidziany do 2019 r., a dostawy do 2022 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

64 proc. Polaków chce zmienić pracę, by więcej zarabiać

64 proc. respondentów wymieniło wyższe wynagrodzenie jako główną motywację zmiany pracodawcy, a 21 proc. wskazało na atrakcyjniejsze benefity - wynika z raportu Manpower. Jednocześnie 17 proc. badanych zadeklarowało, że nic nie skłoni ich do zmiany pracy.

Kopalnia i pomoc czworonogom? W Wieliczce to możliwe

Przy szybie Daniłowicza kopalni Wieliczka 10 października spotkali się ludzie o wielkich sercach dla zwierząt: wolontariusze Fundacja Skrzydlaty Pies z Bukowna, pracownicy kopalni, wieliczanie, turyści oraz niezawodni harcerze wielickiego hufca ZHP. W ramach akcji „Kopalnia dobrych serc” udało się m.in. zebrać ponad 240 kg karmy dla psów oraz przeszło 30 kg karmy dla kotów. 

El patnow PAK estakada naweglania poltegor pl

Atom zastąpi tam węgiel. Podpisano umowę na budowę małych reaktorów modułowych

ZE PAK poinformował we wtorek o podpisaniu z SGE umowy dot. budowy w Pątnowie małych reaktorów modułowych. To drugie podejście energetycznego koncernu i firmy Michała Sołowowa do takiego przedsięwzięcia w Koninie (woj. wielkopolskie).

Kabel pod ziemią - co naprawdę chroni dostawy prądu w wykopie?

Kabel energetyczny leży pod ziemią niewidoczny dla przechodniów, a jego uszkodzenie wyłącza prąd całym osiedlom. Sposób ułożenia, rodzaj zasypki i oznakowanie trasy decydują o tym, czy przewód przetrwa kolejne prace ziemne. Poniżej opisujemy, co chroni kabel w wykopie i dlaczego piasek do zasypki kabli ma znaczenie większe, niż się zwykle zakłada.