Ekonomiści o przyjętym przez rząd wzrost PKB w 2013 r.

fot: ARC

Można oczekiwać spadku dynamiki wzrostu PKB z około 3,5 proc. w pierwszym półroczu br. do około 2,5 proc. w drugim półroczu i około 2 proc. w 2013 roku - uważa prof. Stanisław Gomułka

fot: ARC

Przyjęty w projekcie budżetu na 2013 r. wzrost PKB o 2,2 proc. jest możliwy, choć niewykluczony jest i inny scenariusz - ocenili uczestnicy wtorkowego (25 września) panelu "Budżet 2013 - szanse i zagrożenia", zorganizowanego przez Towarzystwo Ekonomistów Polskich.

Prof. Maria Drozdowicz-Bieć ze Szkoły Głównej Handlowej powiedziała, że założony przez rząd wzrost gospodarczy w 2013 r. w wysokości 2,2 proc. jest możliwy do zrealizowania, nie wchodzi zaś jej zdaniem w grę scenariusz przewidujący zerowy wzrost gospodarczy czy recesję techniczną (dwa kwartały z rządu - red.).

Według profesor założenia makroekonomiczne nie są jednak spójne wewnętrznie - rząd np. nie doszacował bezrobocia. "Sądzę, że 14,5 proc. w przyszłym roku to byłby bardzo dobry wynik, jeśli nie będzie więcej. To z punktu widzenia realizacji budżetu może rodzić trudności, ponieważ oznacza wzrost wydatków na zasiłki i świadczenia społeczne" - powiedziała. Jej zdaniem także inflacja (2,7 proc. wg rządu) jest niedoszacowana. Drozdowicz-Bieć zaznaczyła, że z punktu widzenia budżetu to może być korzystne, bo wyższa inflacja oznacza wyższe wpływy do budżetu.

Główny ekonomista Business Centre Club prof. Stanisław Gomułka powiedział, że 2,2 proc. to założenie optymistyczne, a konserwatywny wskaźnik wyniósłby ok. 1 proc. Gomułka zaznaczył, że przyjęcia optymistycznego założenia nie ocenia jako błędu Ministerstwa Finansów. Ekonomista prognozuje, że "z racji dużej niepewności" wzrost gospodarczy w 2013 r. może wynieść między 1 a 2 proc.

- Całkiem nierealne są natomiast założenia dotyczące zatrudnienia (0,3 proc. - red.). Wątpliwości budzą też przyjęte wysokości wpływów podatkowych - powiedział Gomułka.

Przekonywał, że zatrudnienie rośnie w przypadku, gdy wzrost PKB wynosi co najmniej 4 proc., więc przyjęcie wzrostu zatrudnienia przy 2,2-proc. wzroście PKB jest jego zdaniem "życzeniem" rządu.

Także według głównego ekonomisty PWC, prof. Witolda Orłowskiego wskaźnik PKB w wysokości 2,2 proc. "nie jest oderwany od ziemi", choć on sam oczekiwałby nieco gorszego wyniku.

- Tak naprawdę w budżecie są inne, ważniejsze wskaźniki od PKB, jak na przykład struktura popytu, która stoi za PKB. Tam zrobiony błąd może mieć znacznie większe znaczenie - wyjaśnił.

Zdaniem Orłowskiego osiągnięcie wzrostu gospodarczego w wysokości 1,5 proc. w całym przyszłym roku nie oznacza, że w trakcie roku Polska nie zanotuje technicznej recesji.

- Wydaje mi się, że gospodarka zmierza w kierunku wzrostu bliskiego zeru na przełomie roku lub na początku przyszłego roku. Nie bardzo widzę, co by miało zatrzymać tę tendencję - powiedział.

Ekonomista uważa, że rząd w projekcie "podrasował" natomiast liczby dotyczące np. zatrudnienia i rynku pracy.

- Z tego co wiemy, możliwość wzrostu zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw jest minimalna. Duże firmy już szykują się do dużych zwolnień. Nawet nie dlatego, że jest katastrofa w Polsce, tylko przygotowują się na trudniejsze czasy - zaznaczył.

Natomiast według wiceprezesa Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową dr Bohdana Wyżnikiewicza 2,2-proc. wzrost PKB w 2013 r. jest "założeniem konserwatywnym i absolutnie realistycznym", ale inflacja będzie wyższa niż przewiduje rząd. Wyżnikiewicz wyjaśnił, że przyjęcie zbyt niskiej inflacji jest "klasycznym chwytem" stosowanym przez każdego ministra finansów, gdyż wiąże się z wyższymi wpływami do budżetu, przy utrzymaniu zakładanych wydatków.

- Gdybym był ministrem finansów, to zrobiłbym tak samo - zaznaczył Wyżnikiewicz. - Jeśli chodzi o wydatki budżetowe, to tu są duże rezerwy, by je racjonalizować. (...) Należałoby się zastanowić nad systemem waloryzacji wydatków budżetowych" - dodał. Jego zdaniem rząd przygotowując budżet powinien przygotować także negatywne scenariusze rozwoju sytuacji, przeprowadzić swego rodzaju "stress test" podobny do tych, którym poddawane są banki...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Koniec symbolu czeskiego górnictwa. Wysadzą wieżę wyciągową

Kończy się kolejny rozdział w historii Zagłębia Ostrawsko-Karwińskiego. Spółka Diamo wysadzi wieżę wyciągową kopalni ČSA.

Prawie sto zmian w trzeciej wersji portalu Systemu Dynamicznej Informacji Pasażerskiej

Blisko sto zmian i nowych rozwiązań wdrożył Zarząd Transportu Metropolitalnego (ZTM) Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii w nowej, trzeciej wersji portalu Systemu Dynamicznej Informacji Pasażerskiej (SDIP), na podstawie uwag użytkowników z jej miesięcznego pilotażu.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.

We wtorek kierowcy na stacjach zatankują taniej niż w ostatnich dniach

We wtorek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,79 zł, benzyny 98 - 7,56 zł, a diesla - 7,97 zł - wynika z opublikowanego w poniedziałek obwieszczenia Ministra Energii.