Ekologowie blokują otwarcie nowej głębinowej kopalni węgla w Anglii

1590133027 woodhousecolliery

fot: WestCumbriaMining.com

Tak według projektu prywatnej brytyjskiej firmy West Cumbria Mining ma wyglądać nowa kopalnia Woodhouse Colliery

fot: WestCumbriaMining.com

Coraz bliżej otwarcia nowej kopalni głębinowej węgla koksowego w Wielkiej Brytanii. Wstrzymują je ekologowie. Nie podoba im się fakt, że kopalnia uzyskała zezwolenie pomimo rządowej ustawy o redukcji emisji gazów cieplarnianych do 2050 r.

Kopalnia głębinowa Cumbria w północno-zachodniej Anglii ma wydobyć około 2,7 mln ton węgla koksowego rocznie. Początkowo wydobycie miało ruszyć jeszcze w tym roku, ale w ostatnich tygodniach nasiliły się protesty przeciwko uruchomieniu kopalni. Musiał nawet interweniować rząd. Wszczęto śledztwo.

Zdaniem aktywistów organizacji ekologicznych wydobycie węgla zakłóci rządowy plan ochrony klimatu. Wielka Brytania ma ambicje zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych o 78 proc. do 2035 r. w porównaniu z 1990 r. Krytycy przekonują m.in., że region, w którym znajduje się kopalnia, ma znakomite warunki, aby stać się miejscem wytwarzania czystej energii.

 - Wydobycie węgla w Cumbrii obciążyłoby środowisko. Emisje gazów cieplarnianych znacznie wzrosną. Plany otwarcia kopalni głębinowej są niezgodne z zobowiązaniem Wielkiej Brytanii do neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla – powiedział The Guardian Chris Stark, dyrektor generalny brytyjskiego Komitetu ds. Zmian Klimatu (CCC).

Publiczne śledztwo, które zadecyduje o losie kopalni, potrwa co najmniej cztery tygodnie. W jego trakcie aktywiści planują dwie większe demonstracje, w pobliżu kopalni w West Cumbria oraz na Whiteall Street w Londynie, wzdłuż której znajduje się wiele budynków rządowych.

Lokalni radni zgodzili się na otwarcie kopalni pod koniec zeszłego roku. Dwunastu z nich było za, trzech przeciw. Radni większością głosów zatwierdzili plan ruchu nowej kopalni głębinowej do 2049 r. Wtedy powinna zostać całkowicie zamknięta ze względu na brytyjską neutralność węglową. Przypomnijmy, że ostatnia brytyjska kopalnia głębinowa działała do 2016 r.

Kilka tygodni temu za rozpoczęciem działalności kopalni opowiedziało się również czterdziestu brytyjskich konserwatystów. „Blokada projektu przez Partię Pracy doprowadzi do utraty pięciuset dobrze płatnych miejsc pracy i kolejnych dwóch tysięcy w różnych łańcuchach dostaw i usługach – podkreślili

Za wydobycie odpowiadać ma West Cumbria Mining. Wydobyty węgiel będzie wykorzystywany przez duże zakłady hutnicze i chemiczne w przemysłowych miastach Scunthorpe, Lincolnshire i Port Talbot. Według firmy wydobywczej emisja gazów cieplarnianych nie wzrośnie, ponieważ nowy brytyjski węgiel ograniczy j import z zagranicy.

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Tego systemu nie wywrócimy. Dr. Stanisław Tokarski o unijnej polityce klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.