Ekologiczny Nobel dla Polki

Prestiżową Nagrodę Goldmanów za rok 2010, nazywaną ekologicznym Noblem, otrzymała reprezentantka Polski - Małgorzata Górska. Na arenie międzynarodowej doceniono jej zwycięską batalię przeciwko budowie autostrady Via Baltica przez Dolinę Rospudy. Nazwiska sześciu laureatów ogłoszono 19 kwietnia br.


Ekologiczny Nobel jest nagrodą finansową (150 tys. dolarów), przyznawaną od 1989 r, najbardziej skutecznym obrońcom przyrody. Co roku jest sześciu laureatów czyli po jednym reprezentancie każdego z kontynentów. Małgorzata Górska zasłynęła w świecie tym, że zainicjowała kampanię ochrony Doliny Rospudy w 2002 r. Była koordynatorką akcji protestacyjnych przeciwko planom budowy międzynarodowej drogi przez unikatowy w Europie obszar przyrodniczy. Wraz z Ogólnopolskim Towarzystwem Ochrony Ptaków zawiązała koalicję organizacji pozarządowych. W 2009 roku rząd polski stanął po stronie ekologów i ogłosił, że autostrada nie przetnie Doliny Rospudy. Zadecydowano o zmianie trasy kontrowersyjnej drogi ekspresowej w Polsce.


Małgorzata Górska nie jest pierwszą Polką, której przyznano Nagrodę Goldmanów.  W 2002 roku uhonorowano ekologicznym Noblem Jadwigę Łopatę za jej aktywność w utworzeniu Międzynarodowej Koalicji dla Ochrony Polskiej Wsi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.