Ekologiczne zapałki idą do prywatyzacji
fot: Kajetan Berezowski
Krzysztof Rogalski, prezes zarządu Fabryki Zapałek "Czechowice" uważa, że kierowane przez niego przedsiębiorstwo jest atrakcyjnym podmiotem dla potencjalnych inwestorów
fot: Kajetan Berezowski
Rozmowa z Krzysztofem Rogalskim – prezesem zarządu Fabryki Zapałek „Czechowice”.
- Czy Fabryka Zapałek „Czechowice” jest atrakcyjnym podmiotem dla przyszłego inwestora?
- Nie mam wątpliwości, że tak. Zapałki produkujemy od 1921 roku. Nasze wyroby są doskonale znane i cenione nie tylko na rynku polskim, ale również w wielu krajach świata. Cały czas pracujemy nad doskonaleniem produktów, dzięki czemu już od kilku lat nie stosujemy w procesie produkcyjnym siarki oraz innych szkodliwych substancji.
Roczne zdolności produkcyjne firmy wynoszą ok. 650 mln sztuk pudełek zapałek standardowych oraz łącznie ok. 30 mln sztuk pudełek zapałek reklamowych i galanterii zapałczanej. Chcę podkreślić, że obecnie jesteśmy jedynym zakładem produkującym zapałki standardowe w Polsce oraz jednym z dwóch w Europie. Oferta Fabryki Zapałek „Czechowice” obejmuje również poszukiwane na rynku podpałki do grilla i kominków. Kontrahentami spółki są hurtownie artykułów tytoniowych oraz duże sieci handlowe, a także firmy z branży reklamowej. Działamy głównie na rynku hurtowym. Udział sprzedaży eksportowej kształtuje się obecnie na poziomie 35 proc. wartości sprzedaży ogółem. Strategia, jaką obraliśmy, to wysoka jakość produkcji oraz rozsądne ceny.
- Firmę czeka teraz prywatyzacja.
- Skarb Państwa jest właścicielem 100 proc. akcji w kapitale zakładowym Spółki. Ministerstwo Skarbu Państwa zamierza zbyć 85 proc. akcji o wartości nominalnej 10 zł każda. Pozostałe 15 proc. zostanie nieodpłatnie przekazanych uprawnionym pracownikom zgodnie z przepisami ustawy o komercjalizacji i prywatyzacji.
- W pierwszym podejściu do prywatyzacji na zaproszenie Ministra Skarbu odpowiedziało pięć podmiotów.
- Owszem. Chodziło o trzy podmioty polskie: Warter z Warszawy, Maksimum z Katowic i Edwarda Kowalewskiego. Ponadto zainteresowane ofertą prywatyzacyjną wyraziły firmy zagraniczne: nasz kooperant z Niemiec oraz firma Peronas z Litwy. Resort skarbu odstąpił jednak z początkiem czerwca od negocjacji. A zatem proces prywatyzacji spółki został zakończony bez rozstrzygnięcia.
- Będzie drugie podejście?
- Tak. W dniu 25 czerwca 2010 r. Ministerstwo Skarbu Państwa opublikowało zaproszenie do wzięcia udziału w przetargu publicznym w sprawie nabycia akcji Spółki w cenie 26 zł za jedną akcję. Termin składania ofert upływa 29 lipca 2010 r.