Ekologia: Fundusz wspiera budowę przydomowych oczyszczalni

fot: Maciej Dorosiński

Gabriela Lenartowicz, prezes WFOŚiGW w Katowicach, uważa, że przydomowe oczyszczalnie to w pełni ekologiczne i ekonomiczne rozwiązanie, które pozwala gminom z oddalonymi od siebie sołectwami na skanalizowanie, a tym samym zwiększenie ich konkurencyjności i atrakcyjności dla inwestorów

fot: Maciej Dorosiński

Blisko 200 przydomowych oczyszczalni ścieków powstało dotąd w woj. śląskim dzięki wartym w sumie prawie 1,5 mln zł pożyczkom z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. O dofinansowanie ubiega się kolejne 125 takich inicjatyw.

Przedstawiciele katowickiego Funduszu przekonują, że kwestia zagospodarowania ścieków to dziś jeden z najpoważniejszych problemów ochrony środowiska i gospodarki wodnej w regionie i kraju - szczególnie na wsi. Tam, gdzie nieopłacalna jest budowa kanalizacji, rozwiązaniem mogą być właśnie przydomowe oczyszczalnie.

Prezes katowickiego WFOŚ Gabriela Lenartowicz uważa, że takie oczyszczalnie to w pełni ekologiczne i ekonomiczne rozwiązanie, które pozwala gminom z oddalonymi od siebie sołectwami na skanalizowanie, a tym samym zwiększenie ich konkurencyjności i atrakcyjności dla inwestorów.

- Przede wszystkim jednak nowoczesne i bezpieczne dla środowiska oczyszczalnie ścieków znacznie polepszą warunki życia mieszkańców, zbliżając je do europejskich standardów - powiedziała Lenartowicz, która ofertę Funduszu w tym zakresie zaprezentowała niedawno śląskim gminom i rolnikom.

Jedną z nielicznych w Polsce gmin, które otrzymały wsparcie z Narodowego Funduszu Ochrony środowiska i Gospodarki Wodnej na realizację programu budowy ponad 1,1 tys. przydomowych biologicznych oczyszczalni ścieków, są Pietrowice Wielkie w woj. śląskim.

Gminny program ma kosztować kilkadziesiąt mln zł. Wkrótce zostaną ogłoszone przetargi na dostawy urządzeń. Samorząd będzie monitorował ich pracę, zapewni serwis i wywóz osadów. Ma to zagwarantować osiągnięcie zakładanych celów ekologicznych.

Podobne programy wspiera także preferencyjnymi pożyczkami katowicki WFOŚ. Gminy, które przyjmą programy budowy przydomowych oczyszczalni ścieków, mogą wnioskować o preferencyjne pożyczki do wysokości 80 proc. tzw. kosztów kwalifikowanych przedsięwzięcia. Z tych środków finansowane są później dotacje dla mieszkańców. Gdy efekt zostanie osiągnięty, można wnioskować o umorzenie do 40 proc. pożyczki (przeznaczając środki na nowe zadania ekologiczne) lub do 20 proc.(bez tego warunku).

Przedstawiciele Funduszu przekonują, że mikrooczyszczalnie na terenach o rozproszonym budownictwie, gdzie nieekonomiczne jest budowanie sieci kanalizacyjnej, to skuteczna i tania alternatywa dla tradycyjnej sieci. W krajach europejskich takie oczyszczalnie buduje się od ponad 15 lat. Popularne są m.in. w Niemczech.

Aby spełnić unijne normy, w woj. śląskim w okresie 2007-2015 zaplanowano budowę 3,9 tys. km i modernizację 0,7 km sieci kanalizacyjnej oraz budowę i modernizację oczyszczalni o przepustowości 89,8 tys. m sześc. na dobę. Łączne koszty tych inwestycji w ciągu blisko 10 lat to 5,1 mld zł. Za niespełnienie norm po 2015 r. Polsce grożą wysokie kary finansowe, które mogą przełożyć się na ceny wody i opłaty za odprowadzanie ścieków.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.