Ekolodzy złożyli doniesienie na Kopalnię Węgla BrunatnegoKonin\"
W ubiegłym tygodniu Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Koninie wstrzymało wykonanie decyzji wójta gminy Wierzbinek, która określa środowiskowe uwarunkowania budowy odkrywki KWB \"Tomisławice\". Kolegium uznało, iż istnieje prawdopodobieństwo, że decyzja została wydana z naruszeniem prawa ochrony środowiska.
Kopalnia protestuje przeciwko decyzji kolegium i zapewnia, że nie przerwie rozpoczętych już prac odwodnieniowych, ponieważ mogłoby to opóźnić oddanie do użytku nowej inwestycji. Rzecznik prasowy kopalni Andrzej Dusza powiedział PAP, że decyzja kolegium nie jest uzasadniona i nie było żadnych argumentów formalnych i prawnych, aby ją wydać.
- Z informacji uzyskanych od rolników zamieszkujących tereny objęte planowaną inwestycją wynika, że KWB Konin nie wstrzymała robót przy budowie nowej odkrywki. Nadal trwają prace przy odwodnieniu terenu (...) - napisali ekolodzy w zawiadomieniu, które przekazali do wiadomości PAP. Twierdzą oni, że w studniach niektórych mieszkańców okolicznych miejscowości, poziom wody spadł od czasu rozpoczęcia prac o 80 centymetrów.
Według Andrzeja Duszy, decyzja wójta była wcześniej szeroko konsultowana z mieszkańcami, a proces koncesyjny był zgodny z prawem geologicznym i górniczym oraz licznymi przepisami z zakresu ochrony środowiska.
Przeciwko budowie odkrywki protestują od kilku miesięcy ekolodzy z Greenpeace. Jak twierdzą, bronią klimatu przed ociepleniem i Jeziora Gopło przed zgubnym wpływem przyszłej odkrywki. \"Decyzja SKO jest pierwszym krokiem w kierunku zaniechania inwestycji. Głos społeczeństwa został wysłuchany (...). Polski rząd musi się liczyć z tym, że projekty kolejnych odkrywek będą spotykać się z protestami\" - mówią.
Według nich przyszła odkrywka może doprowadzić do opadania wód i wyschnięcia Jeziora Gopło. Ich zdaniem, po uruchomieniu \"Tomisławic\" ucierpi przyroda, woda z Gopła zniknie, zmniejszy się atrakcyjność tych terenów i tym samym dochody gmin z turystyki.
Eksploatacja odkrywki ma się rozpocząć pod koniec 2010 r. i potrwa przez ok. 20 lat - poinformował Dusza.
Kopalnia cały czas twierdzi, że dostosowała się do wszystkich przepisów UE w tym zakresie i działa zgodnie z prawem, w oparciu o koncesję. Według wyników ekspertyzy hydrogeologicznej wykonanej w 2008 r. przez Państwowy Instytut Geologiczny, nowa odkrywka nie grozi zniszczeniem Jeziora Gopło i jego okolic.
Jak poinformował PAP prezes SKO Józef Knapkiewicz, postanowienie o wstrzymaniu wykonania decyzji wójta jest nieprawomocne. Jak poinformował Dusza, KWB złożyła we wtorek w SKO wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy.