Ekolodzy poszukują drzew, których historia łączy ludzi i przyrodę

1593609729 lipa klub gaja

fot: Klub Gaja

Na lipę św. Jana Nepomucena z Dulczy Wielkiej zagłosowało ponad 15,3 tys. internautów

fot: Klub Gaja

11. edycję ogólnopolskiego plebiscytu Drzewo Roku rozpoczęło stowarzyszenie Klub Gaja. Zwycięzca będzie znany w czerwcu 2021 r. Zgłoszenia drzew, które łączą ludzi i przyrodę można nadsyłać do końca listopada.

- Po raz 11. Klub Gaja szuka niezwykłych drzew, które łączą ludzi i przyrodę. Dotychczas w finałach konkursu znalazło się ich ponad 150 z całej Polski. Wśród nich są te najstarsze, cenne przyrodniczo i historycznie, zachwycająco piękne, ale także te, wydawałoby się niepozorne, z którymi wiązały się wzruszające historie rodzin i pojedynczych ludzi. Często do konkursu zgłaszano drzewa, o które mieszkańcy toczyli nieustającą walkę, by nie zostały wycięte. Rozpropagowanie ich historii było ostatnią szansą na ocalenie - powiedziała Jolanta Migdał ze stowarzyszenia Klub Gaja.

Zdaniem prezesa Klubu Gaja Jacka Bożka "w konkursie można odkryć drzewa najbardziej kochane; takie z opowieścią, która pobudza wyobraźnię i jednoczy ludzi".

- Są zakorzenione w historii i tradycji, a także we współczesności. Plebiscyt jest zarazem doskonałą okazją do promocji swojej miejscowości, piękna przyrody oraz integracji lokalnej społeczności. Drzewa są naszymi przyjaciółmi. Warto je kochać i szanować - powiedział.

Klub Gaja czeka na zgłoszenia do konkursu do końca listopada. Formularz można pobrać ze strony swietodrzewa.pl. Po wypełnieniu wraz ze zdjęciem należy go wysłać na adres: swietodrzewa@klubgaja.pl. Zgłoszenia mogą nadsyłać osoby indywidualne, stowarzyszenia, regionalne i lokalne wspólnoty mieszkańców, placówki oświatowe oraz urzędy administracji państwowej i samorządowej.

Jurorzy konkursu spośród nadesłanych zgłoszeń wyłonią do końca lutego przyszłego roku 16 finalistów, którzy bezpośrednio powalczą o tytuł Drzewa Roku.

- Laureatem zostanie drzewo, które zdobędzie największą liczbę głosów internautów podczas czerwcowego głosowania. Zwycięzca będzie reprezentował Polskę w międzynarodowym konkursie Europejskie Drzewo Roku 2022 - zaznaczyła Jolanta Migdał.

W ub.r. tytuł zdobyła 150-letnia lipa św. Jana Nepomucena z Dulczy Wielkiej na Podkarpaciu. W przyszłym roku będzie polskim reprezentantem w plebiscycie Europejskie Drzewo Roku.

- W poprzednich edycjach konkursu polscy reprezentanci trzykrotnie stawali na europejskim podium. W 2017 r. dąb Józef z Wiśniowej na Podkarpaciu zdobył tytuł Europejskiego Drzewa Roku. Siedem lat temu platan z Kóz koło Bielska-Białej zdobył drugie miejsce, a w 2014 r. dąb Wybickiego z Będomina na Pomorzu był trzeci - powiedział Migdał.

Konkurs jest częścią projektu Święto Drzewa Klubu Gaja. Promuje postawy poszanowania przyrody i konieczność ochrony jej obiektów oraz pokazuje przykłady silnych związków pomiędzy kulturą i historią lokalnej społeczności, a drzewem, do którego przywiązuje ona szczególne znaczenie.

Klub Gaja powstał na przełomie lat 80. i 90. Jego członkowie angażują się m.in. w obronę praw zwierząt. Realizują też programy i kampanie, które pogłębiają zrozumienie pozycji człowieka w ekosystemie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.