Ekolodzy: Najwyższy czas, by stworzyć plan transformacji dla Turowa

1615973772 kwb turow arcturow

fot: KWB Turów/ARC

Greenpeace domaga się m.in. odejścia od węgla do 2030 r. oraz sprzeciwia się planom przedłużenia koncesji na wydobycie węgla do 2044 r. w kopalni Turów

fot: KWB Turów/ARC

- Najwyższy czas, by zastosować się do orzeczenia TSUE i stworzyć plan transformacji energetycznej dla Turowa - komentują decyzję Trybunału Sprawiedliwości UE organizacje ekologiczne. Podkreślają, że uchylanie się przez rząd od płacenia kar może skutkować uszczupleniem środków unijnych dla Polski.

Trybunał Sprawiedliwości postanowił w poniedziałek, iż ze względu na niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów (do czego TSUE zobowiązał Polskę w maju br.), Polska powinna płacić Komisji Europejskiej okresową karę pieniężną w wysokości 500 tys. euro dziennie. Ma to wzmocnić skuteczność nałożonego przez TSUE środka tymczasowego. Rzecznik rządu Piotr Muller zapowiedział, że polski rząd nie zamknie kopalni w Turowie. Zaznaczył, że kara finansowa, o której mówi TSUE, jest nieproporcjonalna do sytuacji i nie znajduje uzasadnienia w stanie faktycznym.

Jak zauważyły Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA oraz Fundacja Rozwój TAK - Odkrywki NIE, Trybunał obniżył wymiar kary dziennej dziesięciokrotnie w stosunku do wniosku czeskiego rządu (5 mln euro), ale i tak będzie ona dotkliwa dla polskich podatników. Czeka nas płacenie kar ok. 70 mln zł miesięcznie lub wstrzymanie działalności kopalni i elektrowni. - Kara, która została dziś nałożona, zacznie być naliczana od czasu formalnego doręczenia orzeczenia polskim władzom. Jeśli rząd będzie się uchylał od płacenia kar, to wówczas mogą zostać uszczuplone unijne fundusze dla naszego kraju - oceniły organizacje.

Jak zwróciły uwagę, Komisja Europejska potwierdziła, że region zgorzelecki, gdzie funkcjonuje kopalnia i elektrownia Turów, straci miliony z europejskich funduszy, ponieważ rząd i PGE obstają przy dacie zamknięcia kompleksu dopiero w 2044 r., nie wykazując tym samym zamiaru rozpoczęcia transformacji energetycznej jeszcze w tej dekadzie.

- TSUE pokazał właśnie polskim władzom i rządowi żółtą kartkę. Wcześniej w maju wysłał wyraźny sygnał, że w staraniach o przedłużenie wydobycia z odkrywki Turów do 2044 r. Polska popełnia faul za faulem. Kierowanie się bardzo wąsko pojętym rachunkiem ekonomicznym i analizowanie konfliktu wokół odkrywki Turów przez pryzmat interesów PGE oraz elektoratu PiS nieuchronnie zbliża nas do otrzymania czerwonej kartki. Może ona mieć różne postaci, ale z pewnością będzie dla Polski oraz polskiego budżetu bardziej kosztowna niż dziś zasądzone przez TSUE kary - skomentował koordynator projektów Fundacji Rozwój TAK - Odkrywki NIE Kuba Gogolewski.

Jak dodał prezes Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA Radosław Gawlik, najwyższy czas, by zastosować się do orzeczenia TSUE i stworzyć plan transformacji dla Turowa obejmujący wykorzystanie ponad 1 mld zł środków unijnych.

Organizacje przypomniały, że rozprawa w sprawie pozwu czeskiego rządu przeciwko Polsce ma się rozpocząć 9 listopada po tym, jak sąd zatwierdził wniosek Polski o przyspieszenie procedury. Ostateczny wyrok TSUE spodziewany jest na wiosnę 2022 r. Po wyroku kary finansowe będą wycofane - wskazano.

Ilona Jędrasik z Client Earth Polska podkreśliła na Twitterze, że pół mln zł dziennie za brak wykonania środków tymczasowych TSUE to kara, jaką zapłacimy za brak strategii i merytorycznego przygotowania rządu w sporze z UE. Według niej dotyczy to nie tylko Turowa, ale całej polskiej polityki energetycznej. Rząd nie ma strategii odchodzenia od węgla, a związane z tym problemy boleśnie dotkną mieszkańców kolejnych miejsc w Polsce, takich jak region bełchatowski czy Górny Śląsk - oceniła Jędrasik.

Z kolei szefowa działu klimat i energia w Greenpeace Joanna Flisowska stwierdziła, że polskie społeczeństwo po raz kolejny będzie musiało ponieść koszty niekompetentnej polityki rządu i braku planu na odejście od węgla. Od jutra Polska będzie musiała zapłacić ponad 2 mln zł dziennie za działalność kopalni Turów. - Greenpeace ostrzegał, że tak się stanie, jeśli Polska nie wstrzyma wydobycia. Co gorsza brakuje też planu odchodzenia od węgla. Tej dramatycznej sytuacji dałoby się uniknąć, gdyby rząd zdecydował się przyjąć cel odejścia od węgla do 2030 roku - powiedziała Flisowska.

Pod koniec lutego Czechy wniosły skargę przeciwko Polsce ws. rozbudowy kopalni węgla brunatnego Turów do TSUE wraz z wnioskiem o zastosowanie tzw. środków tymczasowych, czyli o nakaz wstrzymania wydobycia. 21 maja TSUE przychylił się do wniosku Czech i nakazał Polsce natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni Turów do czasu merytorycznego rozstrzygnięcia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Rekordowy sierpień i wakacje w Katowice Airport, przez dwa miesiące ponad 2 mln podróżnych

Sierpień br. był najlepszym miesiącem w historii przewozów pasażerskich lotniska w Pyrzowicach, które w tym czasie obsłużyło ponad milion podróżnych. Rekordowe okazały się również całe wakacje - w tym czasie z podkatowickiego portu skorzystało blisko 2,1 mln osób.

Grzegorz Wrona: Odpowiedzialna transformacja wymaga aktywnego właściciela

Transformacja polskiego górnictwa nie jest procesem, który rozpoczął się dziś. Kierunek zmian został wyznaczony już kilka lat temu wraz z podpisaniem w 2021 roku Umowy Społecznej dotyczącej transformacji sektora górnictwa węgla kamiennego. Dokument ten określił harmonogram funkcjonowania poszczególnych kopalń do 2049 roku i stworzył podstawy do prowadzenia zmian w sposób przewidywalny zarówno dla pracowników, jak i całej gospodarki - podkreśla Grzegorz Wrona, wiceminister aktywów państwowych.

Wielki finał „Ekoprzedszkolaka 2026”. 75 przedszkoli z dotacjami na zielone przestrzenie

Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Katowicach podsumował pierwszą, pilotażową edycję konkursu „Ekoprzedszkolak”. Do projektu zgłosiło się 141 placówek, a dofinansowanie otrzymało 75 przedszkoli samorządowych z całego województwa śląskiego.

Spółki amunicyjne Grupy PGZ i Nitroerg łączą siły. Chodzi o materiały wybuchowe i środki bojowe

Polska Grupa Zbrojeniowa wraz ze spółkami Mesko, Zakładami Metalowymi „Dezamet”, Zakładami Chemicznymi „Nitro-Chem”, Bydgoskimi Zakładami Elektromechanicznymi „Belma” , Zakładami Produkcji Specjalnej „Gamrat” sp. z o.o. oraz Nitroerg, spółka należąca do Grupy KGHM zawarły Porozumienie o współpracy, którego celem jest rozwój krajowych kompetencji w obszarze środków strzałowych, materiałów wybuchowych oraz technologii pirotechnicznych na potrzeby bezpieczeństwa i obronności państwa.