Ekolodzy mówią - nie dla CCS!
fot: Konrad Konstantynowicz - greenpeace
Najbardziej zagorzałymi przeciwnikami technologii CCS są działacze międzynarodowej organizacji Greenpeace
fot: Konrad Konstantynowicz - greenpeace
Ponadto podkreśla, że technologie wychwytywania i składowania CO2 są sprzeczne z zasadą zrównoważonego rozwoju gospodarczego, czyli takiego, który nie zakłóci życia naszym dzieciom i wnukom. W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele innych organizacji ekologicznych, którzy przypominają, że w Japonii zaniechano składowania CO2 na dnie mórz czy oceanów, ponieważ nikt nie był wstanie zaręczyć, że nie dojdzie do wycieku gazu, który mógłby udusić w kilka minut setki tysięcy ludzi. W Afryce były przypadki wycieków naturalnie gromadzącego się CO2.
Pozarządowe organizacje ekologiczne domagają się dokładnego oszacowania ewentualnych konsekwencji rozwiązań opartych na technologii CCS. Argumentują, że zwiększy ona o ok. 30 proc. wykorzystanie energii, doprowadzi do wzrostu emisji zanieczyszczeń (nie tylko CO2, ale także SO2, NOx, pyłów, metali ciężkich itp.) oraz większego zużycia surowców energetycznych. Tym samym przybędzie szkód górniczych, wód zasolonych oraz w przypadku kopalni odkrywkowych dewastacji krajobrazu i znacznego zasięgu leja depresyjnego. Poważnym problemem będzie transport CO2 z miejsca, w którym jest wychwytywany, do miejsca składowania. Istniejące elektrownie nie zawsze mają w bliskim sąsiedztwie geologiczne struktury, które pozwalają na składowanie tego gazu. Niezbędna będzie rozbudowana sieć rurociągów o dużych przekrojach. W trakcie ich budowy lub awarii, będą one wpływać na środowisko oraz bezpieczeństwo ludzi. Ewentualne uwolnienie dwutlenku węgla do atmosfery nie może być większe niż naturalnych złóż gazu w okresie 100 000 lat. Ekolodzy uważają, że taka ocena powinna być dokonana przez niezależną placówkę naukową. Powinna ona ustalić także, czy składowanie CO2 nie będzie miało (bezpośredniego lub pośredniego) niekorzystnego wpływu na różnorodność biologiczną.
Ekolodzy uważają, że decyzja o szerokim zastosowaniu technologii CCS musi być podjęta na podstawie projektów pilotażowych, poddanych niezależnej ocenie eksperckiej (wpływu na różnorodność biologiczną, stabilność geologiczną, bezpieczeństwo transportowania i przechowywania). Chcą, by wyniki pilotaży i ich oceny zostały poddane debacie publicznej. Ich zdaniem, w przypadku zastosowania technologii CCS uzyskane redukcje emisji do atmosfery nie powinny mieć zastosowania w wypełnianiu ustaleń Protokołu z Kioto (w momencie jego podpisywania metoda ta nie była brana pod uwagę). Jeżeli metoda CCS zostanie zweryfikowana i będzie można ją stosować, to przyszłe ustalenia muszą zakładać znacznie wyższe redukcje niż obecnie. Ekolodzy zapewniają, że wprowadzanie tej technologii powinno odbywać się na warunkach wolnorynkowych, bez subsydiów dla wydobywania paliw kopalnych i budowy oraz produkcji energii z ich wykorzystaniem.
- Technologia CCS nie zbawi klimatu Zastosowanie technologii wychwytywania, transportowania, a następnie składowania CO2 w głębokich warstwach geologicznych nie może być substytutem szerokich działań służących ochronie klimatu. CCS może jedynie przyspieszyć redukcję emisji gazów cieplarnianych. Technologia ta wbrew ogólnej opinii nie jest zeroemisyjna. Wprowadzanie zanieczyszczeń, czy to do atmosfery, czy do głębokich warstw geologicznych, z punktu widzenia zanieczyszczania środowiska niczym się nie różni. Inne natomiast mogą być skutki dla środowiska, gospodarki i człowieka. Atmosfera jest bardzo mobilnym i niekontrolowanym elementem środowiska, a zatem odprowadzanie zanieczyszczeń do niej jest wysoce niebezpieczne. Natomiast wprowadzanie ich do głębokich warstw geologicznych wydaje się łatwiejsze do kontrolowania i mniej szkodliwe. Na razie jednak są to tylko przypuszczenia, przewidywania teoretyczne, które wymagają zbadania. Podstawą do działań na rzecz ochrony klimatu jest szybka redukcja emisji gazów cieplarnianych i niedoprowadzanie do powstawania jej nowych źródeł. Konieczne jest wprowadzenie zasady zrównoważonej energetyki, bazującej na permanentnym oszczędzaniu energii i szybkim rozwoju energetyki odnawialnej. Pilotaż oraz inne działania wspierające rozwój technologii CCS nie mogą odbywać się kosztem wsparcia dla oszczędzania energii i promocji jej źródeł odnawialnych, którym należy zapewnić odrębne fundusze. Stosowanie metody CCS powinno być prowadzone pod kontrolą międzynarodową z niezależnym systemem weryfikowania i monitorowania.
not. TAL