Ekodotacje w Chorzowie wzrosły z 2,5 tys. zł do 3 tys. zł

fot: Andrzej Bęben/ARC

Chorzów - mimo wprowadzenia rządowego programu Czyste powietrze - zdecydował się utrzymać, a nawet podwyższyć ekodotacje

fot: Andrzej Bęben/ARC

Do 3 tys. zł podwyższył samorząd Chorzowa kwotę jednostkowej ekodotacji dla indywidualnych mieszkańców. Wsparcie to można przeznaczyć na zmianę sposobu ogrzewania na bardziej ekologiczne.

Chorzów jest jednym z samorządów woj. śląskiego, które - mimo wprowadzenia rządowego programu Czyste powietrze - zdecydował się utrzymać, a nawet podwyższyć miejskie dofinansowanie na takie działania swoich mieszkańców, jak: przyłączenia do sieci ciepłowniczej, zakup niskoemisyjnego kotła czy wymianę kaloryferów.

Jak poinformował w poniedziałek, 18 lutego, chorzowski magistrat, od lutego w tym mieście obowiązuje zwiększona kwota dotacji.

- Bardzo się cieszę, że radni poparli naszą propozycję, aby zwiększyć dofinansowanie. Wcześniej wynosiło ono 2,5 tys. złotych, obecnie to 3 tys. zł - powiedział cytowany w informacji miasta jego wiceprezydent Marcin Michalik.

To efekt wprowadzonej przez chorzowskich radnych podczas sesji z 7 lutego br. zmiany "Regulaminu dofinansowania z budżetu miasta proekologicznej modernizacji ogrzewania w lokalach mieszkalnych i budynkach mieszkalnych na terenie Miasta Chorzów".

Zlikwidować miejski program dopłat do zmiany źródeł ciepła dla indywidualnych mieszkańców postanowił natomiast samorząd Rybnika. Po starcie programu Czyste powietrze miasto to przesunęło 4 mln zł z indywidualnych dotacji na ekologiczne inwestycje w budynkach komunalnych. Kolejny 1 mln zł wesprze tam podobne działania spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych.

Rybnicki samorząd wyjaśniał, że decyzja o przesunięciu środków z ekodotacji na budynki komunalne była podyktowana m.in. tym, że regulamin rządowego programu zabrania łączenia jego dotacji ze wsparciem miejskich programów ekologicznych. Jednocześnie miasto finansuje punkt kontaktowy dla mieszkańców zainteresowanych Czystym powietrzem.

Chorzowski samorząd uważa jednak, że krokami ku lepszemu powietrzu są właśnie miejski program dofinansowań do zmiany sposobu ogrzewania, wraz z działaniami edukacyjnymi. Miasto wskazuje, że przyczyną przekroczeń norm jakości powietrza w konurbacji górnośląskiej nawet o kilkaset procent są tamtejsza zwarta zabudowa, a także stosunkowo mała liczba przyłączeń kamienic do sieci.

W Chorzowie informacje o aktualnym stanie powietrza są wyświetlane we wszystkich dzielnicach, w tym na budynku urzędu miasta od strony ul. Jagiellońskiej. Różne działania informacyjne i edukacyjne prowadzą też ekopatrole Straży Miejskiej, które m.in. uświadamiają mieszkańców, jak groźne dla zdrowia jest spalanie śmieci, plastiku, opon i gumy.

Chorzowscy strażnicy miejscy również interweniują i kontrolują. Do jednej z takich interwencji zostali wezwani, gdy łącząca Katowice ze Świętochłowicami przelotowa ul. Armii Krajowej utonęła w gęstym, gryzącym dymie. Okazało się, że to jeden z lokatorów wpadł na pomysł opalania w domowym piecu miedzianych kabli.

Po tym, jak strażnicy znaleźli w jego w piecu zwój kabli i roztopione pozostałości po ich otulinie, sprawca został ukarany.

- Niestety to nie odosobniony przypadek. W ostatnich dniach, podczas kontroli, trafiliśmy na spalane plastikowe butelki i płyty meblowe - zaznaczył Henryk Rusnak z chorzowskiej straży miejskiej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.