Efektywność to również bezpieczeństwo

fot: Tomasz Pierzgalski

Liczba przenośników taśmowych, spełniających techniczne warunki do transportu ludzi, uległa w ostatnim czasie zmniejszeniu

fot: Tomasz Pierzgalski

Inspektorzy nadzoru górniczego bliżej przyjrzeli się działalności zakładów górniczych pod względem zwiększania efektywności pracy. Okazało się, że duże rezerwy tkwią zwłaszcza w transporcie i łączności. Ich pełne wykorzystanie natrafia jednak na opór.

Prekursorem transportu ludzi przenośnikami taśmowymi w Polsce jest Kompania Węglowa. W 2008 r. po raz pierwszy w polskim górnictwie pracownicy kopalni Piekary legalnie udali się tym środkiem transportu na swoje miejsca pracy. Wcześniej prezes Wyższego Urzędu Górniczego udzielił zgody na odstępstwo od przepisów w tej kwestii. Niedługo potem na podobne rozwiązania zdecydowały się wszystkie pozostałe spółki węglowe, bo i zysk jest podwójny. Załoga w pełni sił rozpoczyna pracę, a przy okazji zwiększa się bezpieczeństwo. To ważne, bowiem aż 58 proc. ankietowanych górników przyznało się do częstej jazdy przenośnikami przeznaczonymi jedynie do odstawy urobku, co jest surowo zabronione. Szkoda tylko, że liczba urządzeń dostosowanych do transportu ludzi zamiast zwiększać się, ulega zmniejszeniu.

Przenośniki poszły w ruch
- Analizowaliśmy, co jest powodem tego stanu rzeczy. Niestety, problem tkwi w utrzymaniu wysokiego poziomu technicznego zarówno przenośników, jak i wyrobisk. Przepisy określają maksymalną prędkość taśmy przenośnikowej wynoszącą 2,5 metra na sekundę. Tymczasem w wielu kopalniach prędkość zwiększono, ponieważ zapewnia wyższą wydajność kompleksów ścianowych i chodnikowych. To z kolei wykluczyło możliwość jazdy ludzi - wyjaśnia Mirosław Krzystolik, zastępca dyrektora Departamentu Energomechanicznego WUG.

- Czas już najwyższy pomyśleć nad nowymi rozwiązaniami i ponownie wystąpić do prezesa WUG o stosowne odstępstwo od przepisów. Przecież koszty pracownicze w polskim górnictwie należą do wysokich, a zwiększanie efektywności czasu pracy to prosty sposób ich ograniczania - dodaje.

Jego zdaniem ostrożność w stosunku do innowacji tkwi w ludzkiej mentalności.

- Skoro technologie się zmieniają, ludzie też muszą zmienić swój sposób myślenia. Może więc warto zastanowić się nad sposobem motywowania kreatywności - wierdzi wice szef Departamentu Energomechanicznego WUG.

Zdaniem inspektorów okręgowych urzędów górniczych, kierownictwa kopalń powinny dobrze zastanowić się nad lepszym wykorzystaniem potencjału ludzkiego. Przybywa nowoczesnego sprzętu, produkowanego nierzadko pod konkretne wymagania danego odbiorcy. Tymczasem z jego obsługą bywają coraz większe problemy. Dochodzi nawet do sytuacji paradoksalnych, kiedy obsługujący urządzenie nie ma pojęcia o pełnym zakresie możliwości jego wykorzystania. Wciąż też brakuje jednolitych zasad kwalifikowania maszyn i urządzeń do remontu. Jak powszechnie wiadomo, ich awarie generują w polskich kopalniach najwięcej strat.

Szybka informacja
Zdaniem ekspertów z WUG w sposób niedostateczny wykorzystywane są też środki łączności.

- Dobrze rozwinięty system łączności podnosi poziom bezpieczeństwa, ale mało kto zdaje sobie sprawę z faktu, że służy on również racjonalizowaniu kosztów pracy. Szybka informacja o awarii, konieczności skierowania specjalisty w inne miejsce kopalni, monitorowanie ruchu załogi przy pomocy łączności bezprzewodowej to ważne elementy kierowania ruchem zakładu górniczego. I w tym przypadku dostrzegamy jednak spore luki - kontynuuje Krzystolik.

Przyszłość polskiego górnictwa z pewnością zmierzać będzie w kierunku automatyzacji i mechanizacji procesów wydobywczych, zwłaszcza w rejonach szczególnie zagrożonych. Dlatego też nadzór górniczy przychylnie podchodzi do wszelkich zmian technologii wydobycia, jeśli naturalnie warunki geologiczne na to pozwalają.

- W tej dziedzinie odnotowujemy postępy. Kombinacja techniki strugowej z kombajnową jest polskim pomysłem i działaniem w dobrym kierunku - podsumowuje Mirosław Krzystolik.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.