Efektywność energetyczna i gospodarka niskoemisyjna

fot: Krystian Krawczyk

Wniosek z ponadgodzinnej dyskusji był następujący - jakby nie liczyć, krajowa energetyka jeszcze przez dziesiątki lat będzie korzystać z węgla kamiennego i brunatnego

fot: Krystian Krawczyk

W sali balowej w Starym Domu Zdrojowym mówiono we wtorek, 4 września, o udziale węgla w miksie paliwowym i gwarancjach polskiego bezpieczeństwa energetycznego. Wniosek z ponadgodzinnej dyskusji był następujący - jakby nie liczyć, krajowa energetyka jeszcze przez dziesiątki lat będzie korzystać z węgla kamiennego i brunatnego. Paliwo to będzie dla nas stabilizatorem szybko rosnącego zapotrzebowania na prąd.

Okazją do tej dyskusji była jedna z debat XXII Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju - "Miks paliwowy jako gwarancja bezpieczeństwa energetycznego Polski". Wymiana poglądów rozpoczęła się od zaprezentowania tendencji w strukturze paliwowej świata, Europy i Polski. Uczyniła to prezes Kompanii Węglowej Joanna Strzelec-Łobodzińska.

- Uczestniczymy w ożywionej, jakże ważnej dla gospodarki dyskusji, dotyczącej skutków pakietu energetyczno-klimatycznego dla społeczeństwa - stwierdziła. - Zastanawiamy się nad jego realnym wpływem na ochronę środowiska, konkurencyjność i kondycję europejskiej gospodarki, bezpieczeństwo energetyczne krajów Unii Europejskiej, a w końcu na zakres ubóstwa energetycznego społeczeństw.

Miks przyszłości
Prezes KW kwestie te nakreśliła w aspekcie prognoz ogólnoświatowych, europejskich i polskich, które można określić jako miks energetyczny przyszłości.

Światowy miks energetyczny roku 2008 zamykał się produkcją energii na poziomie 20 183 TWh (terawatogodzin), z tego prawie 8300 TWh pochodziło z węgla, tj. prawie 40 proc., 4300 - z gazu, 2700 - z elektrowni atomowych.

- Jednak to już jest historia - podkreśliła. - Spójrzmy na prognozy sięgające roku 2035. Przewiduje się, że udział węgla w miksie energetycznym spadnie z 40 do 32 procent. Wzrośnie natomiast udział gazu i energetyki odnawialnej.

Najważniejszym elementem jest jednak prognoza zapotrzebowania na energię elektryczną: 35 275 TWh, a to oznacza 75-procentowy wzrost. I chociaż następuje procentowy spadek udziału węgla w całym miksie, to i tak oznacza to 32-procentowy wzrost zapotrzebowania na to paliwo, aby zaspokoić potrzeby energetyczne.

Prezes zwróciła uwagę, że 1300 mln ludzi na świecie nie posiada dostępu do energii elektrycznej. Prawie 3 mld wykorzystuje do gotowania potraw wyłącznie biomasę.

Węgiel to bezpieczeństwo
Kolejnym aspektem oceny miksu energetycznego jest bezpieczeństwo energetyczne. UE staje się coraz bardziej zależna od importu podstawowych surowców energetycznych. Dziś sięga on 86 proc. uzależnienia od zewnętrznych dostaw ropy naftowej, 84 proc. od gazu ziemnego, 48 proc. od importu węgla.

Złoża z surowcami energetycznymi nie są na świecie rozłożone równomiernie. Siłą rzeczy dostęp do nich jest na rynku ograniczony. Powoduje to, że jedne państwa mają uprzywilejowaną pozycję, inne mają trudności z ich pozyskaniem.

- Nie chcielibyśmy, żeby Unia Europejska, ze swoimi szlachetnymi założeniami polityki, została zepchnięta na margines życia gospodarczego - skonstatowała prezes Kompanii Węglowej.

W tym aspekcie systemowe eliminowanie węgla kamiennego i brunatnego, czyli tych dwóch surowców, które w znaczącym zakresie występują w UE, wydaje się co najmniej dyskusyjne, zwłaszcza jeżeli chodzi o konkurencyjność gospodarczą, szczególnie w sytuacji spowolnienia czy wręcz kryzysu ekonomicznego.

- Węgiel jest i pozostanie stabilizatorem bezpieczeństwa energetycznego Polski - podkreśliła na zakończenie prezes Strzelec-Łobodzińska.

- Należy przestać mówić o dekarbonizacji, ale stosować wszystkie dostępne nowe technologie, pracować nad zgazowaniem węgla, jak największym wykorzystaniem metanu. Akcenty w polityce klimatycznej trzeba przenieść na efektywność energetyczną i gospodarkę niskoemisyjną. To ograniczenie emisji powinno być osiągane takimi sposobami i w ramach takiego miksu energetycznego, jaki jest typowy, najbardziej dostępny i ekonomiczny dla konkretnych państw Unii Europejskiej.

Łatwy transport, niskie koszty
Kwestie przyszłości węgla jako paliwa energetycznego zaprezentował prof. Józef Dubiński, naczelny dyrektor Głównego Instytutu Górnictwa w Katowicach.

- W kontekście zmian zachodzących we współczesnym świecie, problem bezpieczeństwa energetycznego i zapewniających je nośników energii staje się kluczowy i coraz ważniejszy dla każdego państwa - zaakcentował.

W stosunku do wspomnianych podstawowych nośników energii - ropy naftowej i gazu ziemnego - węgiel posiada szereg zalet. Jego zasoby są rozmieszczone w miarę równomiernie na Ziemi. Wydobywa się go w ponad 70 krajach świata. Na dodatek najwięcej jest go w geopolitycznie stabilnych państwach. Wielkość zasobów węgla jest największa spośród paliw kopalnych. Oznacza to dla państw i narodów większą wystarczalność. Transport i magazynowanie węgla są znacznie łatwiejsze niż pozostałych paliw. Ponadto koszty produkcji energii elektrycznej z paliwa węglowego należą do najniższych.

- Światowa produkcja węgla w ostatnich latach wzrasta niezwykle dynamicznie, od poziomu około 4,7 Gt w 2000 roku do poziomu 7,7 Gt w 2011 roku - wskazywał prof. Dubiński. - Największym światowym producentem i konsumentem węgla są Chiny.

Pomimo iż udział węgla w produkcji energii w krajach UE jest wyraźnie niższy od średniej światowej, to Unia Europejska jeszcze w 2010 r. była trzecim konsumentem paliwa węglowego na świecie, po Chinach i USA. W ub.r. została nieznacznie wyprzedzona przez Indie.

- Należy mieć świadomość, że pogodzenie bezpieczeństwa energetycznego z drastycznym ograniczeniem emisji dwutlenku węgla, w połączeniu z odejściem od paliwa węglowego, od którego kraje UE są mocno zależne, będzie procesem trudnym i niosącym określone skutki ekonomiczne dla europejskich gospodarek, a także skutki społeczne - akcentował profesor.

Stwierdził, że rozwój polskiej gospodarki jako niskoemisyjnej powinien gwarantować przyszłość węgla jako paliwa energetycznego i racjonalny jego udział w bilansie paliwowo-energetycznym. Osiągnięciu tego celu mają służyć wielokierunkowe działania zarówno w sektorze producentów energii elektrycznej, jak i w sferze naukowej.

Niechciane odkrywki
Problematykę zmiany struktury paliwowej i przyszłości energetyki podjął prof. Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej.

- Mnie nie interesuje węgiel jako węgiel, ale jako jedno z wielu paliw - przedstawił swoje podejście.

- Sięgnęliśmy swoimi prognozami do roku 2050 i założyliśmy skromny, bo 2,5-procentowy przyrost gospodarczy. Nie braliśmy pod uwagę kosztów. Interesowały nas fizyczne granice wykorzystania poszczególnych źródeł energii. Analizy wykazały, że odnawialne źródła energii i gaz, nawet przy znacznym wzroście udziału, nie pokryją zwielokrotnionego zapotrzebowania na prąd. Pozostaje więc węgiel, i to kamienny. Co prawda w tej chwili węgiel brunatny w krajowym miksie ma znaczny udział, będzie on jednak spadał, gdyż nie ma społecznej akceptacji dla uruchomienia nowych odkrywek.

Mielczarski zauważył też, że emisja gazów cieplarnianych spadnie z kilku powodów. Zastosowanych zostanie więcej odnawialnych źródeł energii. Wzrośnie również zużycie gazu.

- Przede wszystkim jednak w ciągu 40 lat musimy przebudować całą energetykę węglową. Każdy nowy blok energetyczny to o 15 procent mniejsza emisja CO2 - stwierdził naukowiec.

Do kwestii przebudowy sektora energetycznego nawiązał prof. Waldemar Kamrat z Politechniki Gdańskiej.

- Wiek naszych elektrowni jest dobry dla skrzypiec albo dla wina - zażartował i dodał, już poważnie: - Te stare zakłady trzeba będzie modernizować, wówczas nastąpi odtworzenie mocy na bazie paliw stałych.

Zdaniem prof. Kamrata także rola paliw stałych - węgla brunatnego i kamiennego - będzie utrzymana. Naukowiec uważa, że dyskusja o roli węgla jest potrzebna, ale obstaje przy stanowisku, że górnictwo, zarówno węgla kamiennego, jak i brunatnego, czeka stabilizacja.

Dyskusji nie udało się podsumować wicepremierowi i ministrowi gospodarki Waldemarowi Palwakowi, chociaż zamierzał to zrobić. Nie mógł być obecny, gdyż posiedzenie Rady Ministrów, które miało się rozpocząć we wtorek, o godz. 11, zaczęło się w momencie, gdy ruszała debata nad miksem paliwowym w Krynicy.

Debatę moderował Tomasz Siemiątkowski z kancelarii Głuchowski-Siemiątkowski-Zwara. Partnerem sesji była Kompania Węglowa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.