Efekty optymalnych rozwiązań

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Korzystny wynik jest wypadkową kilku czynników. Podstawowym jest oczywiście ciężka praca ludzi - podkreśla Daniel Ozon

fot: Jarosław Galusek/ARC

Musimy ocenić, ile pieniędzy chcemy przeznaczyć na inwestycje, ile musimy zwrócić obligatariuszom, a w jaki sposób docenić załogę. Wierzę, że znajdziemy rozsądne rozwiązanie - stwierdza w rozmowie z Trybuną Górniczą DANIEL OZON, p.o. prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Doskonałe wyniki Jastrzębskiej Spółki Węglowej zostały przyjęte z entuzjazmem. Wygląda jednak na to, że będzie pan miał w związku z tym trochę problemów…
Dlaczego?

Związkowcy z JSW już upominają się o przywrócenie niektórych zawieszonych składników wynagrodzeń.
Korzystny wynik jest wypadkową kilku czynników. Podstawowym jest oczywiście ciężka praca ludzi. Pomogły nam też wszelkie inicjatywy optymalizacyjne i oszczędnościowe, które spółka wypracowała w ciągu ostatnich dwóch lat w ramach restrukturyzacji. Trzecim czynnikiem jest rynek i dobre ceny na nasz produkt. Kilka tygodni temu spotkaliśmy się z reprezentantami wszystkich organizacji związkowych i ustaliliśmy, że po drugim kwartale br. podsumujemy sytuację spółki i ocenimy jej perspektywy. Już dzisiaj widać, że tak korzystne trendy cenowe, jak w pierwszym kwartale, nie utrzymają się. Przewidujemy, że ceny w kolejnych kwartałach mogą być niższe. Musimy więc ocenić, ile pieniędzy chcemy przeznaczyć na inwestycje, ile musimy zwrócić obligatariuszom, a w jaki sposób docenić załogę. Wierzę, że znajdziemy rozsądne rozwiązanie.

Zawieszenie niektórych składowych wynagrodzeń ma obowiązywać do 2019 r. Czy pójdziecie w kierunku odwieszenia pewnych świadczeń, czy raczej skorzystacie z przetrenowanej już ścieżki wiążącej się z wypłatą specjalnych nagród?
Zarząd skłania się do jednorazowej wypłaty. Zależy nam, aby przygotować spółkę do przyszłych skoków cen i trudniejszych chwil związanych z dekoniunkturą na rynku. Musimy jak najbardziej racjonalnie gospodarować pieniędzmi, pamiętając, że funkcjonujemy na niestabilnym, stale i dynamicznie zmieniającym się rynku węgla i koksu. Koncepcja, którą przekazałem już załodze, wierzycielom i akcjonariuszom, polega na stworzeniu buforu finansowego, który miałby chronić spółkę w trudniejszych chwilach. Ubiegły rok dał nam wiele do myślenia w tej kwestii. Działamy na rynku cyklicznym, jeśli ceny surowców zbyt długo utrzymują się na wysokich poziomach, producenci rzucają na rynek duże ilości węgla. Zwiększenie produkcji jest dość łatwe w kopalniach odkrywkowych, takich jak np. australijskie. Podaż ma związek również z decyzjami politycznymi, jak ma to miejsce w Chinach. Najpierw Pekin ograniczył liczbę dni, w których kopalnie mogły fedrować. Jednak ostatnio poluzował swoje stanowisko i zadecydował o prowadzeniu produkcji przez dodatkowych 60 dni w roku. Skutkuje to rzuceniem na rynek dziesiątków milionów ton węgla. Ochronę przed takimi wahaniami koniunktury ma zagwarantować specjalny fundusz stabilizacyjny, na którym chcemy ulokować ok. 1 mld zł. Jeżeli po drugim kwartale uda nam się ten fundusz wypełnić gotówką, a oprócz tego nadgonić wykonywane w ograniczonym zakresie w ostatnich trzech latach roboty przygotowawcze, to nic nie stoi na przeszkodzie, by pozostałe zyski podzielić między załogę.

Huragan Debbie w Australii już dawno ucichł. Należy się więc spodziewać, że tamtejsi producenci będą chcieli zrekompensować sobie utracone dochody i rzucą na rynek dodatkowe ilości węgla. Ceny z pewnością spadną...
Firmom w Australii zajmie na pewno ładnych parę tygodni, żeby przywrócić logistykę i zgromadzone zapasy węgla przetransportować do portów. W niedalekiej przyszłości należy się jednak liczyć ze zwiększoną podażą. Pojawiają się też sygnały, że cały rynek węgla koksowego może się przemodelować w kierunku innych rozwiązań niż obowiązujący obecnie kwartalny benchmark. Widać, że rynek ewoluuje w kierunku rozwiązań obowiązujących kiedyś w przypadku sprzedaży rud żelaza, których ceny oparte były początkowo o indeksy roczne, a potem półroczne i kwartalne, aż doszło do ustalania cen na podstawie notowań dziennych. Rok 2017 jest pierwszym rokiem, w którym rynek węgla koksowego poszukuje bardziej elastycznych mechanizmów cenowych. Świat finansowy oczekuje, by ceny były bardziej przejrzyste i mniej wrażliwe na duże wahania, z którymi mamy ostatnio bardzo często do czynienia.

Po kilku latach przeciągania liny ze stroną społeczną zarząd JSW podjął decyzję o przejęciu pracowników zatrudnionych w spółce Szkolenie i Górnictwo. Skąd ta zmiana stanowiska?
To efekt poszukiwania optymalnych rozwiązań w ramach Grupy Kapitałowej JSW. Jeśli w ścianie dwóch górników wykonujących tę samą pracę zatrudnionych jest na różnych zasadach, jest to trudne do zaakceptowania. Dlatego podjęliśmy taką decyzję i pracownicy SiG przechodzą etapami do JSW. Myślę, że wpłynie to pozytywnie na relacje międzyludzkie, które są przecież podstawą efektywnej pracy i funkcjonowanie spółki. Krok ten został pozytywnie przyjęty przez stronę społeczną.

Czy oznacza to likwidację spółki Szkolenie i Górnictwo?
Spółka będzie miała nowe zadania. Jej zarząd jest w trakcie wypracowywania strategii, w której pojawiło się kilka ciekawych obszarów działalności. Poinformujemy o nich za kilka tygodni.

W ostatnim czasie nie było chyba tygodnia, w którym zarząd JSW nie podpisałby umowy o współpracy z jakimś ośrodkiem naukowym. Czemu ma to służyć?
Na ostatniej konferencji wynikowej zaanonsowaliśmy powołanie do życia spółki JSW Innowacje, która będzie miała swoją siedzibę w Katowicach, w budynku byłego Polskiego Koksu. Miejsce to znajduje się pomiędzy JSW a dwoma dużymi ośrodkami akademickimi, jakimi są Gliwice i Kraków. Trochę dalej jest do Warszawy, gdzie funkcjonuje kilka potencjalnych instytucji finansujących badania i rozwój, takich jak Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, czy inne agendy działające pod auspicjami Ministerstwa Rozwoju. Chcemy skutecznie sięgnąć po będące w ich dyspozycji środki, by w sposób efektywny pracować nad projektami, które znajdą praktyczne zastosowanie w działalności całej Grupy Kapitałowej JSW. Wszystkie projekty badawczo-rozwojowe mają pomóc nadrzędnemu celowi JSW, czyli efektywnemu wydobywaniu węgla i produkcji koksu. Właśnie przyglądając się procesowi produkcji w sposób kompleksowy powołaliśmy dwa programy: Efektywność i Jakość. Chcemy się skoncentrować na efektywnym wydobyciu i przetwórstwie, gwarantującym stabilną jakość węgla koksowego i koksu. To czynnik najistotniejszy dla naszych finalnych odbiorców, czyli hut. Stąd potrzebujemy dużego wsparcia ośrodków naukowych i skoncentrowania na wszelkich rozwiązaniach innowacyjnych.

Jaka będzie rola spółki JSW Innowacje?
Przede wszystkim wdrażanie nowoczesnych rozwiązań na potrzeby całej branży górniczej. Duży nacisk chcemy położyć na informatykę. Liczymy, że uda się nam nawiązać relacje z kilkoma firmami z Izraela, które są liderami w zakresie analizy danych. Takie analizy pozwalają nie tylko na optymalne wykorzystanie maszyn i urządzeń, ale też unikanie awarii pod ziemią. Jesteśmy otwarci na współpracę z firmami polskimi, które oferują nowoczesne rozwiązania technologiczne, ale też na to, co jest najlepsze na świecie. Wymianie dobrych praktyk, tych najlepszych na całym globie, służyć będzie m.in. Międzynarodowe Forum Górnicze, które odbędzie się pod koniec czerwca w kopalni Pniówek. Wszystkie te inicjatywy mają na celu również poprawę bezpieczeństwa pracy w kopalniach. Kilka tygodni temu, wraz z wiceministrem Grzegorzem Tobiszowskim, byliśmy w Budryku. 1290 m pod ziemią temperatura górotworu sięga 50 stopni C. W takich miejscach praca ludzi musi być minimalizowana, pomaga nam w tym automatyka i informatyka. Z kolei uproszczeniu pracy geodetów, szacujących wielkość zapasów węgla czy szkody górnicze, służyć będzie wykorzystanie dronów. Jesteśmy po testach przeprowadzonych w kopalni Pniówek. Ich wyniki pokazują, że pomiary prowadzone z powietrza są dokładne, bardziej ekonomiczne i zajmują mniej czasu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.