Edukacja: pokaż dyplom

Pod auspicjami WUG opracowano warianty przygotowania naukowego absolwentów wydziałów kształcących w zakresie górnictwa i geologii.

Czy ukończenie studiów wyższych na kierunku psychologia górnictwa upoważnia do pracy w dozorze górniczym. A geoturystyka? W końcu ma się w kieszeni dyplom wydziału górnictwa i geologii. Oferta uczelni wyższych jest coraz bogatsza, ale też wzbudza coraz większe kontrowersje. Sprawą zajął się Wyższy Urząd Górniczy.

W skład zespołu do opracowania zaleceń, dotyczących minimalnych wymagań dla modułów kształcenia oraz planów studiów, które powinny być realizowane przez uczelnie kształcące na kierunkach górnictwo i geologia, weszli przedstawiciele WUG oraz Akademii Górniczo-Hutniczej, Politechniki Śląskiej i Politechniki Wrocławskiej. Analizie poddano programy nauczania w zakresie górnictwa podziemnego, odkrywkowego i otworowego. Chodziło o to, aby jasno określić wymagania, które muszą być spełnione w procesie kształcenia, aby absolwent danego kierunku mógł wykonywać czynności w kierownictwie i dozorze ruchu zakładów górniczych, zakładów wykonujących roboty geologiczne oraz w innych, których działalność reguluje Prawo geologiczne i górnicze. Warto zaznaczyć, że do tej pory w odniesieniu do jednego przedmiotu górniczego stosowano różne nazewnictwo, które następnie pojawiało się na dyplomach i w suplementach.

- Nie było przy tym wiadomo, czy przekłada się to na merytoryczny zakres kształcenia w konkretnym przedmiocie i czy absolwent konkretnego kierunku danej uczelni jest na tyle dobrze przygotowany do pracy w poszczególnych działach górnictwa - zwraca uwagę Janusz Malinga, zastępca dyrektora Departamentu Górnictwa Otworowego i Wiertnictwa WUG, który kierował pracami zespołu.

Bardzo często zdarzało się, że absolwenci pierwszego stopnia studiów startowali na inne uczelnie i kończyli drugi stopień na całkiem innym kierunku i w innym zakresie. W rezultacie pojawiały się problemy przy stwierdzaniu kwalifikacji. W Okręgowych Urzędach Górniczych domagano się od nich dodatkowych zaświadczeń. Teraz nie będzie to już konieczne. Udało się bowiem uzgodnić nazewnictwo przedmiotów oraz minimalną liczbę punktów ECTS (1 pkt. to ok. 30 godzin zajęć) dla każdego z przedmiotów obowiązujących dla poszczególnych rodzajów górnictwa. Ponadto opracowane zostały warianty przygotowania naukowego absolwentów wydziałów kształcących w zakresie górnictwa i geologii, umożliwiające uzyskanie kwalifikacji niezbędnych do pracy w dozorze średnim, wyższym bądź w kierownictwie ruchu zakładu górniczego. Zespół zajął się ponadto studiami podyplomowymi na kierunkach górniczych.

- Chcemy tym samym rozszerzyć możliwości przechodzenia pomiędzy poszczególnymi górnictwami: podziemnym, odkrywkowym i otworowym. Planujemy jednak, aby w przyszłości były one traktowane jako zaliczenie kolejnego etapu kształcenia, dającego specjalistyczną wiedzę górniczą - podsumowuje wicedyrektor Departamentu Górnictwa Otworowego i Wiertnictwa w WUG.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryzys na Bliskim Wschodzie kosztował polskich kierowców 10 mld zł

Wzrost cen paliw wynikający z kryzysowej sytuacji w Zatoce Perskiej kosztował dotąd polskich kierowców 10 mld zł, a podwyżki w największym stopniu uderzyły w firmy przewozowe - wynika z raportu Fundacji Instrat. W ocenie ekspertów, zwiększenie odporności państwa wymaga elektryfikacji transportu.

Polska Grupa Górnicza ma nowego wiceprezesa. Kto nim został?

Rada Nadzorcza PGG powołała Grzegorza Wacławka na stanowisko wiceprezesa zarządu ds. restrukturyzacji. To efekt przeprowadzenia postępowania kwalifikacyjnego na to stanowisko. Grzegorz Wacławek od 30 lat związany jest z zakładami dziś należącymi do Węglokoksu Kraj. Począwszy od 1 czerwca zarząd PGG będzie liczyć pięć osób.

Statystycznie sytuacja gospodarstw domowych w 2025 roku poprawiła się. Czujesz to?

W 2025 roku sytuacja gospodarstw domowych poprawiła się, dochód rozporządzalny wzrósł o 6,7 proc. - podał GUS.

Wartość polskiego importu z Chin jest 18 razy większa od eksportu

Polski deficyt handlowy z Chinami przekroczył w ubiegłym roku 54,8 mld euro: wartość chińskich towarów osiągnęła 57,9 mld euro i była 18 razy większa od wartości polskiego eksportu do Chin, wartego 3,1 mld euro - wynika z przedstawionego w środę w Sejmie raportu Asian Forum.