Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.31 USD (-0.02%)

Srebro

84.98 USD (-0.46%)

Ropa naftowa

100.71 USD (+3.95%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.79%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 157.31 USD (-0.02%)

Srebro

84.98 USD (-0.46%)

Ropa naftowa

100.71 USD (+3.95%)

Gaz ziemny

3.27 USD (+0.65%)

Miedź

5.84 USD (-0.79%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Dziwne losy kaplic kopalnianych

fot: Tomasz Rzeczycki

Kaplica św. Jana w Kopalni Soli Wieliczka

fot: Tomasz Rzeczycki

Magazyn materiałów wybuchowych, wnęka do przechowywania desek czy wreszcie komora komunistycznej propagandy. W takich oto miejscach z nietuzinkową historią utworzono później kaplice w kopalniach udostępnionych do zwiedzania.

Do miana najbardziej osobliwych kaplic w polskim górnictwie może pretendować kaplica św. Kingi w Kopalni Soli Bochnia. Najbardziej rzucającym się w oczy szczegółem jest tor kopalnianej linii wąskotorowej, przecinający kaplicę na dwie części. Kaplica ta powstała w 1747 r. na poziomie August, pomiędzy szybami Campi i Sutoris. Pierwotnie była to kaplica św. Aniołów Stróżów, ale w 1782 r. zmieniono ją na kaplicę bł. Kingi, a w 1999 r. po kanonizacji patronki na kaplicę św. Kingi.

W okresie polskiego stalinizmu nieprzychylnym okiem spoglądano na praktyki religijne w kopalniach. Nic więc dziwnego, że w latach 1949-1956 kaplica bł. Kingi pełniła rolę kopalnianego magazynu drewna. Deski ustawiono w taki sposób, by zasłaniały ołtarz główny. Po poluzowaniu rygorów, kaplicę z powrotem opróżniono z desek.

Kopalnia Soli Wieliczka szczyci się kilkoma kaplicami na podziemnej trasie turystycznej. W 2005 r. w niewielkiej komorze na poziomie III, znajdującej się przy skrzyżowaniu podłużni Antonia ze schodami Prinzinger, umieszczona została kolejna kaplica. To kaplica św. Jana, której wystrój przeniesiono tam z poziomu I.

Jak nam powiedział nadsztygar górniczy Wiesław Wiewiórka z Działu Inwestycji i Przygotowania Robót Kopalni Soli Wieliczka, dawniej w tym miejscu znajdowała się Komora Ruchu Młodzieżowego.

Włączono ją do trasy zwiedzania 19 kwietnia 1974 r. Przy wejściu do komory umieszczona została tablica informacyjna. Głosiła ona, że komorę tą otwarto w 45. rocznicę powstania ZMW RP Wici, 30. rocznicę ZWM i 25. rocznicę ZMP. Podane skróty oznaczają nazwy zlikwidowanych już organizacji, którymi były Związek Młodzieży Wiejskiej RP „Wici” istniejący w latach 1928-1948, Związek Walki Młodych działający od 1943 do 1948 r. oraz Związek Młodzieży Polskiej.

Wystrój komory musiał być pod względem estetycznym paskudny, skoro w 1976 r. w tygodniku Kultura Ewa Szymańska pisała m. in. na temat wyglądu komory: „I w tym miejscu nawet najbardziej uodpornionemu na ohydę turyście przychodzi do głowy myśl, że tu powinien wkroczyć jakiś naczelny plastyk”.

W 1996 r. na turystycznej mapie Polski pojawiła się Kopalnia Złota w Złotym Stoku. W skład trasy podziemnej wszedł m. in. wydrążony w czasach PRL niewielki labirynt wyrobisk służący pierwotnie jako skład materiałów wybuchowych. Usytuowano go w pobliżu wylotu sztolni Gertruda. Zgodę na jego wykonanie w 1951 r. wydał Okręgowy Urząd Górniczy w Wałbrzychu. Ten zespół wyrobisk oddano do użytku w 1956 r. Gdy po latach w nieczynnej kopalni urządzono trasę podziemną,  w jednej z małych wnęk tego labiryntu umieszczono figurę św. Krzysztofa, którą poświęconą w grudniu 2003 r. Stworzono w ten sposób niewielką kaplicę.

W 2000 r. w Kowarach udostępniono do zwiedzania zespół wyrobisk ćwiczebnych sztolni nr 9 i 9a, pod nazwą Sztolnie Kowary. Choć były to głównie wyrobiska ćwiczebne, zaaranżowano trasę zwiedzania poświęconą historii kowarskiego uranu. W jednej z wnęk zaaranżowano kaplicę św. Barbary. „Przewodnik wyjaśniał, że tworzy się takową w każdej kopalni, ale wątpię, czy w Kowarach pod nadzorem NKWD było to możliwe”- pisał Jacek Potocki, późniejszy prezes Zarządu Głównego PTTK, w artykule opublikowanym w miesięczniku Na Szlaku wiosną 2000 r.

Analogiczna minikaplica św. Barbary urządzona też została w sztolni nr 19a w Kowarach. W sztolni tej otwarto drugą w tym mieście trasę podziemną. Gdy jesienią 2000 r. w Polsce obowiązywał stan epidemii i decyzją rządu zamknięte zostały np. dyskoteki, restauracje i wielkie sklepy, gospodarze trasy podziemnej wpadli na pomysł, aby swoją kaplicę wykorzystać jako pretekst do możliwości odwiedzania ich kopalni. Ogłosili więc 4 listopada 2000 r. na jednym z portali społecznościowych, że każdy chętny będzie mógł przyjść do ich podziemnej kaplicy świętej Barbary i pomodlić się z nimi o lepsze jutro – naturalnie po wykupieniu biletu wstępu. Podano też harmonogram z godzinami wejść do kaplicy. „Ciężkie czasy to i modlić się gorliwiej trzeba” - uzasadniali wtedy gospodarze trasy podziemnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.