Dziwna pryncypialność Leszka Balcerowicza i UOKiK

Jako rzecz zdumiewającą wicepremier i minister gospodarki, Waldemar Pawlak określa sprzeciw prof. Leszka Balcerowicza oraz prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wobec kupna Energii przez Polską Grupę Energetyczną.

 

- Nie zauważyłem równej pryncypialności pana prof. Leszka Balcerowicza i w urzędzie regulacyjnym, kiedy zagraniczne firmy państwowe kupowały nasze aktywa energetyczne, lub inne. Myślę więc, że mamy do czynienia z dziwną asymetrią. Próbuje się odmówić polskiemu państwu prawa do tego, co inne stosują bez żadnych ograniczeń - mówił Waldemar Pawlak podczas wczorajszej wizyty w Katowicach.

 

Dalej wicepremier argumentował: - Nawet teraz trwa proces prywatyzacji grupy Enea, w którym startują państwowe firmy z innych krajów. Oczekuję, że w sprawie Enei pan prof. Balerowicz podpisze równie gorący list protestu, jak w odniesieniu do Energii, żeby zagraniczne firmy państwowe nie kupiły naszej spółki energetycznej. Oczekuję tego bardzo mocno, bo myślę, że taka pryncypialność powinna rozkładać się we wszystkich kierunkach, a nie tylko w stosunku do polskiego państwa.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.