Dziennik Gazeta Prawna: Powalczymy z UE o energetykę

Za pół roku Polska obejmie przewodnictwo w Unii Europejskiej. Nasz cel numer jeden: bezpieczeństwo energetyczne. Kolejne ważne zadanie naszej prezydencji to storpedowanie planów planów dalszego ograniczania emisji dwutlenku węgla - wynika z informacji Dziennika Gazety Prawnej.

W ciągu 4 lat polskie elektrownie będą musiały zamknąć stare bloki energetyczne o mocy ponad 6 tys. MW. To blisko 20 proc. potencjału, jakim dysponują nasze siłownie - akcentuje gazeta. Nowe inwestycje stoją jednak pod znakiem zapytania z powodu unijnej polityki związanej z ograniczaniem emisji dwutlenku węgla o 20 proc. (z niedawnym wnioskiem o podwyższenie do 30 proc.) do 2020 r. - Z tego powodu trudno określić opłacalność nowych bloków - mówi gazecie Jacek Piekacz, prezes Vattenfall Poland.

O tym, że prezydencję można skutecznie wykorzystać do własnych interesów, pokazuje przykład Francji, która w sześć miesięcy przeforsowała pakiet energetyczno-klimatyczny. Rada UE przyjęła nowe uregulowania na 20 dni przed końcem przewodnictwa Francji - pisze "DGP" w obszernej, wtorkowej publikacji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.