Dzień po Barbórce i w Sylwestra górnicy nie pójdą do pracy. Kiedy odpracują wolne dni?

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Górnicze spółki pracują nad nowym systemem wynagrodzeń - m.in. o tym 20 stycznia piszą górnicze media

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Zgodnie z poleceniem służbowym dyrektora KWK Mysłowice-Wesoła 5 i 31 grudnia br. będą w kopalni dniami wolnymi od pracy. 

Informację tę przekazali na swoim profilu Facebookowym przedstawiciele Związku Zawodowego Górników w Polsce w KWK Mysłowice-Wesoła. Z polecenia służbowego dyrektora kopalni wynika, że:

  • Piątek, 5 grudnia 2025 r. będzie dniem wolnym od pracy – zostanie on odpracowany w sobotę, 15 listopada 2025 r.

  • Środa, 31 grudnia 2025 r. będzie dniem wolnym od pracy – zostanie on odpracowany w sobotę, 20 grudnia 2025 r.

Kopalnia Mysłowice - Wesoła powstała 1 stycznia 2007 roku z połączenia kopalni Mysłowice” oraz kopalni Wesoła” Początki zorganizowanego górnictwa na terenie kopalni Mysłowice sięgają 1837 roku, a na terenie kopalni Wesoła roku 1914. Pod nazwą KWK Mysłowice kopalnia działała od 1951 roku a KWK Wesoła od 1952 roku.

W 1993 roku KWK Mysłowice i KWK Wesoła weszły w skład 11 kopalń tworzących Katowicki Holding Węglowy S.A. natomiast od 1 kwietnia 2017 roku KWK Mysłowice – Wesoła weszła w skład Polskiej Grupy Górniczej. Zakład Górniczy KWK Mysłowice – Wesoła zlokalizowany jest głównie na terenie miast Katowice i Mysłowice.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.