Dzięki zastosowanym rozwiązaniom ruch ścian odbywa się w sposób najbezpieczniejszy

1613044764 pniowek dawid lach

fot: Dawid Lach

Priorytetem grupy JSW pozostaje zwiększenie udziału węgla koksującego w całkowitej produkcji, w powiązaniu z ograniczeniem wydobycia węgla energetycznego

fot: Dawid Lach

W pawłowickim Pniówku (JSW) węgiel fedrują dwie automatyczne ściany. Inwestycje poczynione w najnowszej generacji sprzęt i systemy technologiczne sprawiają, że kopalnia pretenduje dziś do miana lidera innowacji pod tym względem.

Dzięki zastosowanym rozwiązaniom ruch ścian odbywa się w sposób najbezpieczniejszy, bez udziału człowieka w bezpośredniej bliskości kombajnu, a więc w rejonie występowania największego zagrożenia potencjalnym wypadkiem przy pracy. Dzięki automatyzacji udało się wyeliminować obsługę przenośników – ścianowego i zgrzebłowego, ze względu na możliwość sterowania tymi urządzeniami bezpośrednio z kabiny operatora. Oprogramowanie umożliwia ponadto sterowanie sekcjami obudowy zmechanizowanej z bezpiecznego miejsca. Zmniejszona została też liczba operatorów obudowy zmechanizowanej. To istotne chociażby z uwagi na fakt, że w ciągu najbliższych lat zatrudnienie w górnictwie będzie topnieć. Na taki scenariusz wszystkie kopalnie musza się przygotować wprowadzając m.in. innowacyjne technologie.

Pierwsza ze ścian, w której zastosowano nowoczesne rozwiązania to B-1 w pokładzie 404/4+405/1. Fedruje tam oddział G-1 pod kierownictwem Marcina Szczurka. Ten front robót eksploatacyjnych ma wybieg 1040 m, wysokość do 4,5 m i długość do 203 m. Warunki geologiczno-górnicze są złożone. Ściana prowadzona jest pod specjalnym nadzorem z uwagi na zagrożenie metanowe i pożarowe. Zabiór, a wiec długość, na jaką głowica urabiająca kombajnu Eickhoff SL-300/EP wgłębia się w urobek, wynosi 0,6 m.

W ścianie W-2 w pokładzie 363 długość zabioru kombajnu Joy 7LS22 jest większa – 0,8 m. Lepsze są również warunki geologiczno-górnicze tam panujące. Pracą załogi oddziału G-1 kieruje Marcin Drewniak.

Należy także wspomnieć, że Pniówek prowadzi obecnie wydobycie czterema ścianami. Prócz wspomnianych B-1 i W-2 w eksploatacji są ściany: K-2 w pokładzie 401/1 oraz ostatnio uruchomiona PW-1 w pokładzie 361, gdzie jest do wybrania blisko 490 tys. ton wysokiej jakości węgla koksowego. Ściana PW-1 prowadzona będzie w dwóch etapach. W pierwszym jej długość wyniesie 97 m, a w drugim zostanie zwiększona do 245 m. Łączny wybieg tego frontu eksploatacyjnego wynosi 785 m, a maksymalna miąższość pokładu przekracza 3 m. ściana została wyposażona w nowoczesny kompleks ścianowy, obejmujący 160 sekcji obudowy zmechanizowanej typu JZR-HBW-14/41 oraz Glinik-JZR 11/26, kombajn ścianowy JOY 7LS22, przenośnik ścianowy PSJZR-850 oraz przenośnik podścianowy PAT 200 z kruszarką PAT/WB-1300. Eksploatacja planowana jest do lipca 2026 r.

Wszystkie nowe ściany uruchamiane przez JSW są projektowane i wyposażane w ramach programu „Efektywna kopalnia”, będącego częścią Planu Strategicznej Transformacji spółki.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Posłowie za wydłużeniem terminów realizacji unijnego rozporządzenia metanowego

Stany Zjednoczone, największy dostawca skroplonego gazu ziemnego (LNG) w Europie, ostrzegły w czerwcu UE, że przepisy dotyczące metanu mogą zakłócić dostawy paliwa. Stanowisko to poparły firmy, w tym gigant naftowy ExxonMobil.

Górnicy powiedzieli „dość” molochowi. Jak osiedle w Gliwicach odzyskało niezależność i zmieniło się nie do poznania

Historia Administracji Domów Spółdzielczych „Sośnica” to nie jest zwykła historia o zarządzaniu blokami. To historia polskiej transformacji w pigułce i dowód na to, co dzieje się, gdy górnicza wspólnota mówi: chcemy być na swoim.

Nadzór górniczy o fedrowaniu pod terenami Mikołowa. Było spotkanie

22 października w Urzędzie Miasta Mikołów odbyło się posiedzenie zespołu porozumiewawczego ds. oceny eksploatacji górniczej pod terenami gminy Mikołów.

Analityk: potencjalne wyjście Saudi Aramco z Polski może przynieść i szanse, i ryzyka dla Orlenu

Wyjście Saudi Aramco z Polski oznaczałoby realizację wysokiego zwrotu z inwestycji dla saudyjskiej firmy, a dla Orlenu mogłoby przynieść zarówno korzyści, jak i ryzyka - wskazał w piątek analityk XTB Michał Stajniak.