Dzięki instalacji opóźnionego koksowania rafineria Lotos dołączy do grona najnowocześniejszych przetwórców ropy naftowej na świecie

1497473653 lotos lotos pl

fot: lotos.pl

Cały skład dotychczasowej rady nadzorczej Lotosu, którą sformowano w 2016 r., nadal pełnić będzie funkcje w ciągu nowej kadencji

fot: lotos.pl

Prace związane z "sercem" projektu Efektywnej Rafinacji, czyli instalacji opóźnionego koksowania, mają się zakończyć do końca maja - poinformowała Grupa Lotos. Spółka wskazała, że będzie to pierwsze takie urządzenie w Polsce.

Projekt EFRA (Efektywna Rafinacja) to budowa kilku nowych instalacji rafineryjnych oraz rozbudowa lub modernizacja istniejących instalacji i obiektów, dzięki którym znacznie pogłębi się przerób ropy w gdańskiej rafinerii. Głównym celem projektu jest lepsze zagospodarowanie tzw. ciężkiej pozostałości, czyli tej frakcji ropy naftowej, z której powstaje ciężki olej opałowy lub asfalty.

Lotos poinformował, że ostatnie prace przy "sercu" projektu EFRA, czyli instalacji opóźnionego koksowania (DCU - Delayed Coker Unit - PAP) mają zakończyć się do końca maja br. Na początku miesiąca zaawansowanie całego projektu efektywnej rafinacji wynosiło 99,6 proc.

"Budowane DCU będzie pierwszą taką instalacją w Polsce, dzięki której rafineria Lotos dołączy do grona najnowocześniejszych przetwórców ropy naftowej na świecie" - poinformowała Grupa Lotos.

Jak podkreśliła spółka, dzięki instalacji opóźnionego koksowania rocznie z około 1,4 mln t ciężkiej pozostałości, m.in. ciężkiego, zasiarczonego oleju opałowego (COO - PAP) oraz asfaltów przemysłowych i drogowych powstanie ok. 900 tys. t wysokomarżowych paliw - przede wszystkim paliw lotniczych i olejów napędowych, a także ok. 400 t koksu.

Ciężka pozostałość to dla rafinerii w Gdańsku poważny problem, bo są to produkty o ujemnej marży, czyli ich cena sprzedaży jest niższa od ceny ropy, z której powstają - podała spółka.

"Alternatywą dla instalacji EFRA były technologie zgazowania oraz spalania w elektrociepłowni, ale analizy wykazały, że budowa instalacji koksowania jest najtańsza, a jej praca - najbardziej efektywna" - wyjaśnił Lotos. "Technologia koksowania wytwarza najmniej CO2, za który trzeba ponosić wysokie opłaty emisyjne" - dodała Grupa.

Ciężki olej opałowy, poza zasiarczeniem, zawiera też związki metali ciężkich, dlatego jego wykorzystanie jest coraz bardziej ograniczane ze względów środowiskowych.

COO jako paliwo statkowe nie może być używany na wybranych akwenach zamkniętych, m.in. na Morzu Bałtyckim i Północnym (od 2015 r. zawartość siarki w paliwie nie może tam przekraczać 0,1 proc. - PAP), a dopuszczalna zawartość siarki w paliwie używanym na otwartych oceanach jest systematycznie ograniczana.

Na początku 2020 r. zaczną obowiązywać nowe przepisy Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO - PAP) ograniczające zawartość siarki w paliwach napędzających statki z 3,5 proc. do 0,5 proc. Jak przypomina Lotos, te paliwa są głównym źródłem wykorzystywania ciężkiego oleju opałowego, którego cena w konsekwencji wejścia w życie nowych przepisów jeszcze spadnie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak zagospodarować potencjał zlikwidowanej kopalni? Mają na to pomysł

Nieczynne szyby kopalniane zostaną wykorzystane jako system poboru i zatłaczania wód

Większość Polaków chce wyjechać na wakacje latem

Wyjazd na wakacje w lecie planuje 79 proc. Polaków, a połowa z nich nie opuści kraju - wynika z badania Polskiej Organizacji Turystycznej i Travelist. Uczestnicy badania szacują, że koszt wyjazdu w tym roku na jedną osobę wyniesie od 1001 do 2000 zł.

Transformacja ciepłownictwa w kierunku niższych emisji, przy stabilnych cenach ciepła?

Zmniejszenie poziomu emisji dwutlenku węgla przez sektor ciepłownictwa przy zachowaniu bezpieczeństwa dostaw ciepła i akceptowalnych cen dla odbiorców - to główny cel projektu uchwały o strategii ciepłownictwa, którego założenia opublikowano we wtorek.

Znieśli zakaz budowy nowych elektrowni jądrowych

Szwajcarski parlament zatwierdził zniesienie zakazu budowy nowych elektrowni jądrowych, obowiązującego od 2017 r. Kraj reaguje na przewidywany wzrost zużycia energii elektrycznej i obawy o bezpieczeństwo dostaw, zwłaszcza w miesiącach zimowych. Nie podjęto jednak jeszcze decyzji w sprawie ewentualnej budowy nowych bloków.