Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.96 PLN (+0.50%)

KGHM Polska Miedź S.A.

294.00 PLN (0.00%)

ORLEN S.A.

129.34 PLN (+0.34%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.34 PLN (-1.58%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.39 PLN (-0.17%)

Enea S.A.

20.92 PLN (-0.66%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.45 PLN (+1.24%)

Złoto

5 194.34 USD (+0.70%)

Srebro

87.32 USD (+2.28%)

Ropa naftowa

96.47 USD (-0.42%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.15%)

Miedź

5.90 USD (+0.29%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.96 PLN (+0.50%)

KGHM Polska Miedź S.A.

294.00 PLN (0.00%)

ORLEN S.A.

129.34 PLN (+0.34%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.34 PLN (-1.58%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.39 PLN (-0.17%)

Enea S.A.

20.92 PLN (-0.66%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.45 PLN (+1.24%)

Złoto

5 194.34 USD (+0.70%)

Srebro

87.32 USD (+2.28%)

Ropa naftowa

96.47 USD (-0.42%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.15%)

Miedź

5.90 USD (+0.29%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Dzieciątkowe zasady

fot: Kajetan Berezowski

- Śląskie Dzieciątko, rozumiane jako zwyczaj dawania prezentów bożonarodzeniowych, to bardzo precyzyjnie ukształtowana regionalna tradycja - wyjaśnia Marek Szołtysek

fot: Kajetan Berezowski

Co oznacza pojęcie „Dzieciątko” i jakie należy spełnić warunki, żeby dostać prezent? O odpowiedzi na te pytania poprosiliśmy Marka Szołtyska, autora książek o tradycjach, kulturze i kuchni śląskiej.

- Śląskie Dzieciątko, rozumiane jako zwyczaj dawania prezentów bożonarodzeniowych, to bardzo precyzyjnie ukształtowana regionalna tradycja. Przedstawię ją poprzez wyliczenie dziesięciu Dzieciątkowych zasad – deklaruje Szołtysek.

A zatem:

Po pierwsze: Śląskie Dzieciątko, to nie jakieś tam dziecko, duszek czy stworek noszący prezenty, ale to mały Jezusek, narodzony w Betlejem w wigilijną noc.

Po drugie: Słowo Dzieciątko ma na Śląsku dwa znaczenia: „Dzieciątko” pisane z dużej litery to nowonarodzony mały Jezusek, natomiast „dzieciątko” pisane z małej litery, to ogólna nazwa owego prezentu, który Dzieciątko przynosi. Dlatego dla Ślązoków zdanie: „Coś dostoł od Dzieciątka na dzieciątko?” ma sens i powinno się go tłumaczyć na polski: „Jaki świąteczny prezent dostałeś?”.

Po trzecie: Żeby dostać coś od Dzieciątka na dzieciątko, to trzeba spełnić dwa podstawowe warunki: dobrze się przez cały rok zachowywać i napisać do Dzieciątka list z prośbą o ten czy inny prezent.

Po czwarte: Dzieciątko noszące prezenty „na dzieciątko” to tradycja katolicka, która zachowała się na terenie Górnego Śląska, za wyjątkiem Śląska Cieszyńskiego. Na cieszynioków bowiem od XVI do XVIII wieku bardzo wielki wpływ mieli protestanci, a im tradycja Dzieciątka źle kojarzyła się z katolickim kultem praskiego Jezulatka. To było przyczyną, że na Śląsku Cieszyńskim tradycji Dzieciątka nie ma - tam tradycyjnie prezenty przynosi - Aniołek. I to jest wpływ wiedeński i krakowski.

Po piąte: Dzieciątko przychodzi do śląskich domów z prezentami tylko i wyłącznie wieczorem 24 grudnia, w Wigilię Bożego Narodzenia. I co trzeba podkreślić, śląska kultura absolutnie nie dopuszcza, żeby Dzieciątko mogło przychodzić w jakimś innym terminie.

Po szóste: Nie ma dokładnie ustalonej godziny przychodzenia Dzieciątka do śląskich domów. Przychodzi ono zawsze wtedy, gdy domownicy jedzą wigilijną wieczerzę.

Po siódme: Nikt nigdy na Śląsku nie widział Dzieciątka przynoszącego prezenty, ponieważ jest Ono bardzo dyskretne i działa w ukryciu. Dlatego nie przynosi prezentów do pokoju, w którym jest spożywana wieczerza wigilijna, ale zostawia je w jakimś innym miejscu w domu, niekoniecznie pod choinką, bo przecież tradycja Dzieciątka na Śląsku ma kilkaset lat, a choinka nie więcej jak 150 lat.

Po ósme: Żeby nie spłoszyć chodzącego z prezentami Dzieciątka, dzieci w wigilijny wieczór nie powinny biegać po domu i zaglądać do wszystkich pomieszczeń.

Po dziewiąte: Domownicy mogą zacząć poszukiwania prezentów od Dzieciątka dopiero wtedy, gdy wszyscy zjedzą wigilijną wieczerzę i zaśpiewają kolędy.

Po dziesiąte: Jak już po wieczerzy odpakujemy swoje prezenty od Dzieciątka, to nie możemy zapomnieć o podziękowaniach. Można powiedzieć na głos: „Dziynkuja ci Dzieciontko za piykny podarek!”

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z

A gandolfi

Fotograf National Geographic w kopalniach Wujek i Murcki-Staszic. „Ślązacy zrobili na mnie wrażenie”

Dla National Geographic i najważniejszych magazynów Europy, które publikują jego zdjęcia, fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej, Krzemowej Dolinie – zjeździł pół świata, by przywieźć niezwykłe fotoreportaże. Poprosił Polską Grupę Górniczą o możliwość zrobienia zdjęć do najnowszego tematu – o przemysłowej transformacji Górnego

Odkryj tajemnice katowickich ratuszy

W marcu w ramach cyklu HERITON. SPOTKANIA Z DZIEDZICTWEM Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na opowieść o dawnych ratuszach i siedzibach urzędów gmin na terenie Katowic, którą przedstawi historyk Michał Bulsa. Siedziby urzędów miast i gmin należały do najbardziej reprezentacyjnych budynków użyteczności publicznej. Na terenie Katowic zachowane są budynki będące dawnymi

Kryminał na weekend: „Rechtorka”. Czy licealistka zabiła nauczycielkę chemii?

Trwa promocja trzeciej części serii Kryminalny Śląsk, której autorką jest Magdalena Majcher. Lokalny dziennikarz Borys Dyrda pracuje nad sprawą morderstwa nauczycielki chemii jednego z katowickich renomowanych liceów. Akcja książka „Rechtorka” dzieje się w 2001 roku, pokazuje miasto, które musi wymyślić swoją tożsamość na nowo i zagubionych nastolatków pozostawionych bez