Dzieciątkowe zasady

fot: Kajetan Berezowski

- Śląskie Dzieciątko, rozumiane jako zwyczaj dawania prezentów bożonarodzeniowych, to bardzo precyzyjnie ukształtowana regionalna tradycja - wyjaśnia Marek Szołtysek

fot: Kajetan Berezowski

Co oznacza pojęcie „Dzieciątko” i jakie należy spełnić warunki, żeby dostać prezent? O odpowiedzi na te pytania poprosiliśmy Marka Szołtyska, autora książek o tradycjach, kulturze i kuchni śląskiej.

- Śląskie Dzieciątko, rozumiane jako zwyczaj dawania prezentów bożonarodzeniowych, to bardzo precyzyjnie ukształtowana regionalna tradycja. Przedstawię ją poprzez wyliczenie dziesięciu Dzieciątkowych zasad – deklaruje Szołtysek.

A zatem:

Po pierwsze: Śląskie Dzieciątko, to nie jakieś tam dziecko, duszek czy stworek noszący prezenty, ale to mały Jezusek, narodzony w Betlejem w wigilijną noc.

Po drugie: Słowo Dzieciątko ma na Śląsku dwa znaczenia: „Dzieciątko” pisane z dużej litery to nowonarodzony mały Jezusek, natomiast „dzieciątko” pisane z małej litery, to ogólna nazwa owego prezentu, który Dzieciątko przynosi. Dlatego dla Ślązoków zdanie: „Coś dostoł od Dzieciątka na dzieciątko?” ma sens i powinno się go tłumaczyć na polski: „Jaki świąteczny prezent dostałeś?”.

Po trzecie: Żeby dostać coś od Dzieciątka na dzieciątko, to trzeba spełnić dwa podstawowe warunki: dobrze się przez cały rok zachowywać i napisać do Dzieciątka list z prośbą o ten czy inny prezent.

Po czwarte: Dzieciątko noszące prezenty „na dzieciątko” to tradycja katolicka, która zachowała się na terenie Górnego Śląska, za wyjątkiem Śląska Cieszyńskiego. Na cieszynioków bowiem od XVI do XVIII wieku bardzo wielki wpływ mieli protestanci, a im tradycja Dzieciątka źle kojarzyła się z katolickim kultem praskiego Jezulatka. To było przyczyną, że na Śląsku Cieszyńskim tradycji Dzieciątka nie ma - tam tradycyjnie prezenty przynosi - Aniołek. I to jest wpływ wiedeński i krakowski.

Po piąte: Dzieciątko przychodzi do śląskich domów z prezentami tylko i wyłącznie wieczorem 24 grudnia, w Wigilię Bożego Narodzenia. I co trzeba podkreślić, śląska kultura absolutnie nie dopuszcza, żeby Dzieciątko mogło przychodzić w jakimś innym terminie.

Po szóste: Nie ma dokładnie ustalonej godziny przychodzenia Dzieciątka do śląskich domów. Przychodzi ono zawsze wtedy, gdy domownicy jedzą wigilijną wieczerzę.

Po siódme: Nikt nigdy na Śląsku nie widział Dzieciątka przynoszącego prezenty, ponieważ jest Ono bardzo dyskretne i działa w ukryciu. Dlatego nie przynosi prezentów do pokoju, w którym jest spożywana wieczerza wigilijna, ale zostawia je w jakimś innym miejscu w domu, niekoniecznie pod choinką, bo przecież tradycja Dzieciątka na Śląsku ma kilkaset lat, a choinka nie więcej jak 150 lat.

Po ósme: Żeby nie spłoszyć chodzącego z prezentami Dzieciątka, dzieci w wigilijny wieczór nie powinny biegać po domu i zaglądać do wszystkich pomieszczeń.

Po dziewiąte: Domownicy mogą zacząć poszukiwania prezentów od Dzieciątka dopiero wtedy, gdy wszyscy zjedzą wigilijną wieczerzę i zaśpiewają kolędy.

Po dziesiąte: Jak już po wieczerzy odpakujemy swoje prezenty od Dzieciątka, to nie możemy zapomnieć o podziękowaniach. Można powiedzieć na głos: „Dziynkuja ci Dzieciontko za piykny podarek!”

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kto zdobędzie Złote Kolce 2026? Wielkie podsumowanie lekkoatletycznego sezonu już w piątek na Śląsku

Już w najbliższy piątek poznamy laureatów tegorocznej edycji rankingu Polskiego Związku Lekkiej Atletyki i Przeglądu Sportowego. Kto zdobędzie Złote Kolce, najbardziej prestiżową nagrodę w polskiej lekkiej atletyce, dowiemy się w trakcie gali Orlen Złote Kolce Śląskie 2026, która odbędzie się w gościnnych murach Superauto.pl Stadionu Śląskiego. 

Górniczy wydział szuka studentów sprzed 50 lat. Będzie wyjątkowe spotkanie

Wydział Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej zorganizuje spotkanie dla absolwentów sprzed pół wieku.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.

115 lat po pierwszym węglu. Piekarska biblioteka szuka zdjęć z kopalni Andaluzja

Miejska Biblioteka Publiczna w Piekarach Śląskich zaprasza mieszkańców do przekazywania fotografii związanych z kopalnią Andaluzja. Wystawa, planowana w Izbie Regionalnej w okolicach Barbórki, ma upamiętnić 115 lat od rozpoczęcia wydobycia w jednym z najważniejszych zakładów pracy w historii miasta.