Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.20 PLN (-0.70%)

KGHM Polska Miedź S.A.

323.35 PLN (+1.05%)

ORLEN S.A.

128.54 PLN (+0.27%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.69 PLN (+0.33%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.90 PLN (0.00%)

Enea S.A.

22.98 PLN (+1.86%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.95 PLN (-0.80%)

Złoto

4 745.19 USD (-0.33%)

Srebro

76.06 USD (-2.09%)

Ropa naftowa

103.34 USD (+1.72%)

Gaz ziemny

2.59 USD (-4.57%)

Miedź

6.08 USD (-0.89%)

Węgiel kamienny

106.45 USD (+1.43%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.20 PLN (-0.70%)

KGHM Polska Miedź S.A.

323.35 PLN (+1.05%)

ORLEN S.A.

128.54 PLN (+0.27%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.69 PLN (+0.33%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.90 PLN (0.00%)

Enea S.A.

22.98 PLN (+1.86%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.95 PLN (-0.80%)

Złoto

4 745.19 USD (-0.33%)

Srebro

76.06 USD (-2.09%)

Ropa naftowa

103.34 USD (+1.72%)

Gaz ziemny

2.59 USD (-4.57%)

Miedź

6.08 USD (-0.89%)

Węgiel kamienny

106.45 USD (+1.43%)

Dyżurny plastyk zawsze do usług

fot: Kajetan Berezowski

– Jestem z zawodu plastykiem, a nie górnikiem. Za to z górnictwem związałem swoje życie - stwierdza Czesław Jurkiewicz

fot: Kajetan Berezowski

Węgiel energetyczny trafia do elektrowni, koksowy służy do produkcji koksu. A jaki nadaje się najlepiej do rzeźbienia? - Pewnie antracyt, ponieważ łatwo poddaje się dłutom. Ale ten wydobywany w Wieczorku też jest w sam raz. Najlepsze są duże bryły, jednolite, bez przerostów i pęknięć - wyjaśnia Czesław Jurkiewicz, który z węgla potrafi wyrzeźbić cuda.

- Jestem z zawodu plastykiem, a nie górnikiem. Za to z górnictwem związałem swoje życie. Uczyłem się w liceum plastycznym. Po jego skończeniu postanowiłem pójść do pracy do kopalni. Lepiej nie mogłem trafić - opowiada.

W latach 70. górnictwo potrzebowało specjalistów z różnych dziedzin. Gdy dyrektor kopalni Wieczorek spojrzał na świadectwo, z miejsca podjął decyzję: "Zostaniesz pan dekoratorem". I tak się też stało. Do obowiązków Jurkiewicza należało malowanie tabliczek informacyjnych w stylu: "wstęp wzbroniony", "dotknięcie grozi śmiercią lub kalectwem" tudzież "uwaga pociąg!".

W dziale pracował wraz z nim górnik o sporych umiejętnościach plastycznych. Od świtu do nocy uwijał się przy rzeźbieniu postaci z węgla na potrzeby kopalni. Czesław podglądał pracę mistrza, a że był utalentowanym plastykiem, w mig opanował pracę dłutem. Gdy rzeźbiarz odszedł na zasłużoną emeryturę, Jurkiewicz w naturalny sposób przejął po nim schedę. Przy okazji otrzymał również awans do działu przeróbczego. I w taki oto sposób zaczęła się jego przygoda z dłutem. Ile figur i figurek wyrzeźbił, tego sam nie jest w stanie się doliczyć. Zdarzały się takie dni, że dłubał po 16 godzin i jeszcze było mało.

- Tak to u nas jest, że zamawia się na wczoraj. "Panie Czesiu, delegacja przyjechała z Chin i coś trzeba im dać, najlepiej z węgla". Dyżurny plastyk zawsze do usług. Cóż, taka moja dola, sam tego chciałem. Siadam i dalej do przodu. A bywało, że przy końcu roboty nagle trach... coś się łamie, coś odpada i tragedia. Z czasem uświadomiłem sobie, że nie ma co szargać sobie nerwów. Są żywice, pył węglowy, wreszcie narzędzia, choćby wiertarka - trzeba sobie pomagać, iść z postępem - śmieje się Jurkiewicz, prezentując swój dobrze wyposażony warsztat.

Dziś Czesław Jurkiewicz jest w stanie przyjąć do wykonania sześć małych figur i jedną dużą w tygodniu. Jest do przesady dokładny. Każde zagięcie na płaszczu św. Barbary, każdy, choćby najdrobniejszy, element twarzy górnika harującego w przodku oddany jest z zegarmistrzowską niemal precyzją.

- Jeszcze nigdy nie miałem dość tej roboty, ale czas wolny też się dla mnie liczy. W końcu mam swoje hobby, a jest nim malowanie obrazów - dowcipkuje.

Nietrudno domyślić się, jaka tematyka dominuje w pracach Jurkiewicza. Oczywiście górnictwo. Szyb Pawłowski wraz ze słynnym zegarem przeniósł na płótno chyba setkę razy, podobnie jak kamieniczki starego Giszowca i Nikiszowca. Ostatnio skupił się na bramach familoków. - Każda jest inna, niepowtarzalna. Inspirują mnie - przyznaje.

Jednak to właśnie dzieła z węgla przyniosły Jurkiewiczowi największy rozgłos. Najwspanialsze, w postaci miniatury kościoła w Nikiszowcu i monstrancji wykonanej z okazji 20-lecia Katowickiego Holdingu Węglowego, trafiły do Muzeum Archidiecezjalnego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bebok Mobilok pilnuje Politechniki Śląskiej

Przy wejściu głównym do kampusu Politechniki Śląskiej w Katowicach uroczyście odsłonięto figurkę Mobiloka. To symbol nowoczesności, wiedzy i inżynierskiej pasji zakorzenionej w śląskiej tradycji. To wyjątkowe połączenie naszego lokalnego dziedzictwa z przyszłością, którą wspólnie tworzą nauka, innowacje i młodzi ludzie.

Wygrali licytację WOŚP i zjechali do szybu Grzegorz

Był to drugi taki zjazd w tym miesiącu w Południowym Koncernie Węglowym. Tym razem szyb Grzegorz. Wcześniej zwycięzcy licytacji WOŚP gościli również w Zakładzie Górniczym Janina. Oba wydarzenia pozwoliły uczestnikom poznać specyfikę pracy zakładów górniczych od strony technicznej oraz organizacyjnej.

Wincenty Pstrowski: "Kto wyrobi więcej ode mnie?" Górnik, symbol epoki i ofiara systemu

Katowicki Instytut Pamięci Narodowej przypomina, że 18 kwietnia minęła kolejna rocznica śmierci Wincentego Pstrowskiego. Zmarł  w 1948 r. w Krakowie. Górnik, rębacz dołowy i jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli propagandy pracy w Polsce Ludowej.

Górny Śląsk nie pęka przed gigantami. Szalone remisy Górnika i GKS-u

W minionej kolejce śląskie zespoły stanęły przed niezwykle trudnymi wyzwaniami. Wiele z nich rywalizowało na wyjeździe lub mierzyło się z faworytami ligi. Choć żadna z ekip z naszego regionu nie odniosła zwycięstwa, z pewnością nie można mówić o rozczarowaniu. Mecze Górnika Zabrze i GKS-u Katowice dostarczyły kibicom ogromnych emocji i niespodziewanych zwrotów akcji.