Dywidenda z KGHM pewna, MSP nie wypowiada się na temat jej wysokości

Copi kghm polkowice kghm pl

fot: kghm.pl

Budynek Centralnego Ośrodka Przetwarzania Informacji KGHM w Polkowicach

fot: kghm.pl

Jest już przesądzone, że KGHM wypłaci dywidendę z zysku za 2008 rok. MSP nie wypowiada się jednak na temat jej wysokości - poinformował Maciej Wewiór, rzecznik resortu.

Wewiór, pytany o pojawiające się na rynku nieoficjalne informacje, że MSP będzie wnioskować o przeznaczenie prawie całego zysku z 2008 roku na dywidendę odpowiedział: - Pewne już jest, że będzie dywidenda z KGHM. Nie zapadła jednak jeszcze decyzja, jakiej wysokości. Nie będę komentował plotek - powiedział Wewiór.

W 2008 roku KGHM wypracował 2,9 mld zł zysku netto.

W środę MSP poinformowało w komunikacie, że wystąpiło do przewodniczącego RN KGHM o niezwłoczne zwołanie posiedzenia Rady w celu dokonania oceny porozumienia zawartego z organizacjami związkowymi w sprawie wypłaty nagrody specjalnej, która kosztować będzie spółkę 130 mln zł.

Resort poprosił też o wprowadzenie do porządku obrad posiedzenia RN punktu dotyczącego zmian w składzie zarządu KGHM.

- Chcemy, żeby Rada przeanalizowała porozumienie i jeśli okaże się, że są nieprawidłowości, wyciągnęła konsekwencje wobec osób odpowiedzialnych - powiedział Wewiór.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.