Tylko w polskich zakładach górniczych stosuje się rocznie około 31 tys. ton materiałów wybuchowych, czyli prawie 99 proc. spośród wykorzystywanych do celów cywilnych. Do tego dochodzi przeszło 10 mln zapalników oraz około 2,5 mln m lontu detonującego. Na co dzień materiały te przechodzą przez ręce przeszło 3 tys. osób, głównie górników strzałowych i instruktorów.
Następstwem unijnej dyrektywy będzie wdrożenie do prawa polskiego nowych regulacji, dotyczących obchodzenia się z materiałami wybuchowymi. Najpóźniej w kwietniu br. ma być gotowe rozporządzenie ministra gospodarki w tej sprawie, które zaczęłoby obowiązywać od kwietnia 2012 r. Obok wytwórców materiałów wybuchowych w opiniowaniu projektu dokumentu uczestniczył m.in. Wyższy Urząd Górniczy.
– Dotąd sposób oznaczania i ewidencjonowania samych materiałów wybuchowych był w Polsce dużo precyzyjniejszy od zalecanych standardów unijnych. Pozwalał przyporządkować każdy nabój do pracownika, który go pobrał. Natomiast nie oznaczano przedmiotów, wypełnionych materiałem wybuchowym, tj. zapalników, detonatorów, lontów, itp. – wyjaśnia Jan Krzelowski, główny specjalista w Departamencie Górnictwa WUG.
Istota rzeczy sprowadza się do tego, że materiały strzałowe zostaną opatrzone „metrykami” z większą niż dotąd ilością informacji. Zawierający około 20 cyfr kod będzie zawierał wiedzę o kraju produkcji, konkretnym wytwórcy (każdy zakład będzie miał swój indywidualny numer, nadany przez ministra gospodarki), będzie wskazywał datę (tydzień) wytworzenia oraz numer identyfikacyjny materiału wybuchowego, potwierdzony świadectwem, wystawionym przez prezesa Wyższego Urzędu Górniczego. Ostatni fragment kodu ma zawierać numer kartonu, czyli najmniejszego ze stosowanych opakowań. Zaletą wdrażanego systemu oznakowania materiałów wybuchowych będzie możliwość pełnego wglądu w drogę, jaką w obrębie Unii Europejskiej przebywają one od wytwórcy do ostatecznego użytkownika.
PKP Cargo ma dwie umowy na przewozy dla górniczej spółki
PKP Cargo w restrukturyzacji zawarło dwie umowy na usługi przewozu koleją węgla kamiennego, mączki wapiennej i kamienia wapiennego dla PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna - podał w piątek przewoźnik.