Dynamiczna sytuacja związana z pandemią i kolejne lockdowny osłabiły gospodarkę, jednak główne bariery pozostają dla rozwoju firm niezmienne od lat

fot: Materiały prasowe

- Informacje płynące wprost z realnej gospodarki uzasadniają przyjęcie umiarkowanie optymistycznych prognoz na przyszłość - twierdzi Radosław Płonka, ekspert BCC

fot: Materiały prasowe

- Już czas, by w pełni otworzyć gospodarkę, wykorzystując relatywnie dobre nastroje wśród przedsiębiorców – mówi w rozmowie z portalem netTG.pl Gospodarka i Ludzie Radosław Płonka, ekspert Business Centre Club ds. prawa gospodarczego.

W maju br. BCC przeprowadził badanie wśród 1800 pracodawców, indywidualnych członków BCC, w których spytał, jak w czasie trzeciej fali pandemii zmieniła się sytuacja przedsiębiorców i w jakim stopniu skorzystali oni z pomocy państwa. Jaki był wynik?
Niemal 96 proc. pracodawców, którzy wzięli udział w badaniu BCC, uważa, że rząd w ostatnim roku nie poprawił warunków prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce. Przeciwnie deklaruje tylko 4,2 proc. przedstawicieli firm. Aż ponad 2/3 przedsiębiorców twierdzi, iż zastosowane w ramach tarcz antykryzysowych i finansowych instrumenty nie są wystarczającym wsparciem, by biznes przetrwał. Ocenili, że istnieje potrzeba wprowadzenia wielu zmian w funkcjonowaniu państwa, w szczególności w sposobie i jakości stanowienia prawa. Jednak pomimo trudnej sytuacji, nastroje wśród przedsiębiorców są względnie optymistyczne.

Na co zwracali uwagę przedsiębiorcy?
Pracodawcy zwracają uwagę, że pomoc państwa w pandemii potrzebna jest również dużym firmom – obecne wsparcie dedykowane jest wybranym branżom, a wymagany spadek obrotu o 40 proc. dla przedsiębiorstw o niskich rentownościach oznacza bankructwo. Z pierwszej tarczy skorzystał niewielki procent dużych firm, a drugiej tarczy pomocowej dla dużych podmiotów nie ma do dzisiaj. Programy wspierają głównie sektor MŚP, natomiast instrumenty adresowane do spółek należących do grup kapitałowych to głównie pożyczki, które naszym zdaniem nie są odpowiednim instrumentem w tak niepewnej rzeczywistości. Narzekano, że choć firma działa od wielu lat w Polsce i tu płaci podatki, nie kwalifikuje się do pomocy finansowej.

Jak lockdowny wpłynęły na przedsiębiorstwa, polską gospodarkę?
Dynamiczna sytuacja związana z pandemią i kolejne lockdowny osłabiły gospodarkę, jednak główne bariery pozostają niezmienne od lat, to m.in. zbyt częste zmiany przepisów, to główny problem aż 63 proc. ankietowanych firm. Tyle samo narzeka na wysokie obciążenia podatkowe i para-podatkowe. Na brak pracowników o odpowiednich kwalifikacjach oraz wysokie i stale rosnące ceny energii psioczy 58,3 proc. firm, a na szybko rosnące płace, które podnoszą istotnie funkcjonowanie przedsiębiorstw (54,2 proc.).

Jak jest szansa na poprawę?
Zdaniem 62,5 proc. ankietowanych sytuacja finansowa ich firm w ciągu kolejnych miesięcy pozostanie zbliżona do obecnej. Co czwarty przedsiębiorca zakłada, że kondycja finansowa firmy się poprawi, a zdaniem 12,5 proc. – pogorszy się. Przedsiębiorcy zwracają uwagę na coraz większą liczbę zaszczepionych osób w Polsce oraz start masowych szczepień w zakładach pracy. Dodając do tego czynnik sezonowy, czyli okres letni, kiedy pandemia słabnie, jest to równoznaczne z luzowaniem restrykcji i stopniowym rozmrażaniem gospodarki.

Jest więc umiarkowany optymizm?
Informacje płynące wprost z realnej gospodarki uzasadniają przyjęcie umiarkowanie optymistycznych prognoz na przyszłość, przy założeniu jednak, że rząd w najbliższym czasie upora się z pandemią i nie będziemy mieli do czynienia z kolejnymi falami zachorowań, a tym bardziej lockdownem. Już czas, by w pełni otworzyć gospodarkę, wykorzystując relatywnie dobre nastroje wśród przedsiębiorców, a całą uwagę służb państwowych należy skupić na jak najszybszym i efektywnym wdrożeniu programu szczepień. Dobrym pomysłem byłoby wdrożenie na stałe akcji szczepień bez wcześniejszego umawiania, jak to miało miejsce w długi weekend majowy. Działanie to spotkało się z dużym zainteresowaniem. To służby powinny czekać na pacjenta, a nie pacjent na termin szczepionki.

Jakie są bariery w rozwoju?
Przedsiębiorcy wskazali czynniki, które stanowią bariery w rozwoju firm. Z pewnością zmieniające się, niemal z godziny na godzinę, rozporządzenia covidowe pogłębiły jeszcze stan niepewności prawa w naszym kraju, który trwał już przed pandemią. Pracodawcy zwrócili uwagę na problem braku pracowników o odpowiednich kwalifikacjach, co oznacza, że obecny system edukacji powinien być gruntowanie zrewidowany i zdefiniowany pod kątem potrzeb rynku pracy. Przedsiębiorcy jako barierę w rozwoju firmy wskazali również m.in. przewlekłość postępowań sądowych i niesprawność wymiaru sprawiedliwości. System wymiaru sprawiedliwości jest reformowany permanentnie od kilku dekad, jednak kierunki tych zmian nie są odpowiednie, co z kolei przekłada się na niewydolne działanie systemu i niską, społeczną ocenę funkcjonowania państwa w tym zakresie.

Problemem w działalności firm jest też długi czas postępowań prowadzonych przez organy państwa. Niepewność w biznesie rodzi także brak jasnych i konkretnych planów odmrażania zamkniętych gałęzi gospodarki. Przedsiębiorcy muszą mierzyć się z wydłużonymi i zmiennymi terminami dostaw surowców, jak również wysokim kursem euro. Wynik badania ankietowego pokazał również, że przyznawanie pomocy w ramach tarczy w oparciu o symbol PKD nie było trafnym pomysłem, bowiem spowodowało to pominięcie wielu istotnie dotkniętych przez pandemię przedsiębiorstw.

Jakich rozwiązań brakuje w tarczach pomocowych, które są potrzebne firmie?
To m.in. zwrot kosztów wynagrodzenia pracowników na kwarantannie lub w izolacji. Chorobowe z tytułu kwarantanny powinno być refundowane przedsiębiorcom w ramach tarczy. Jest to duży koszt, poza wpływem przedsiębiorstwa, a chorobowe wypłacać musi z własnych środków, pomimo iż to rząd wprowadza regulacje o kwarantannach. Przejęcie tych kosztów przez ZUS, wydaje się być znacznie bardziej zasadne od niektórych innych form wsparcia z tarcz. Przedsiębiorcy uważają, że przesunięcie płatności podatkowej o 1 miesiąc poprawiłoby sytuację wszystkich firm. Bardzo pomogłyby przesunięcia terminów raportowania, deklaracji, cen transferowych etc.

A co proponują sami przedsiębiorcy?
Potrzebna jest pomoc również dla dużych firm, która obecnie jest jedynie dla wybranych branż, a wymagany spadek obrotu o 40 proc. dla branż o niskich rentownościach oznacza bankructwo. Przedsiębiorcy zwracają uwagę, że środki z Pierwszej Tarczy dla dużych podmiotów wykorzystano tylko w 10 proc. z czego 80 proc. otrzymały dwa podmioty państwowe - JSW i PGG. Do dzisiaj jest brak drugiej tarczy pomocy dla dużych firm.

W związku z tym ankietowani przedstawiciele firm postulują: subwencje bezzwrotne – na pokrycie kosztów przy spadku przychodów ze sprzedaży np. o 25 proc. za każdy miesiąc „covidowy” i „postcovidowy” w stosunku do analogicznych miesięcy 2019 r. – w wysokości 80 proc. przychodów brakujących do poziomu 75 proc. w każdym miesiącu w okresie do marca 2022 r. (czyli 24 miesięcy od początku pandemii); dofinansowanie kosztów pracy, zobowiązanie samorządów do choć częściowej rekompensaty za brak realizacji w okresach zamknięcia rynku zamówień wynikających przetargów jak np. dowóz dzieci do szkół - wynagrodzenie kierowcy; ochronę polskich producentów leków, np. niesprawiedliwa polityka lekowa ministerstwa przy refundacji leków Rx. W badaniu BCC przedsiębiorcy zwracali również uwagę na konieczność poprawy procesu weryfikacji przyznanej pomocy w ramach tarcz, mówili, że nie jest normalne, że firma np. we wrześniu otrzymuje dotację a w marcu musi ją oddać; potrzebę współfinansowani testowania pracowników min. 1 x tydzień i wszelkiego rodzaju dalszych programów pomocowych, których celem powinno być utrzymanie miejsc pracy i pokrycie stałych kosztów (np. czynszów) dla dostawców oraz ograniczenie lub zniesienie podwyżek opłat podatków od nieruchomości czy wieczystej dzierżawy, których aktualne podwyżki wynoszą od kilku do nawet 120 proc.

Co najbardziej niepokoi polskich przedsiębiorców?
To brak jednoznacznych, czytelnych ustaw i rozporządzeń, przewlekłe procedury wyboru wykonawców, przesuwanie w czasie planowanych wcześniej inwestycji, bardzo wysoka absencja pracowników, brak dostępu do finansowania i zamówień eksportowych, galopujące ceny gazu i energii elektrycznej oraz surowców do produkcji. Inne problemy z jakimi borykają się pracodawcy to obostrzenia administracyjne uniemożliwiające swobodne prowadzenie działalności gospodarczej, brak wiedzy jakie są plany rządu w perspektywie dłuższej niż 2 lub 3 tygodnie i jednocześnie oczekiwanie ze strony państwowych instytucji, w tym państwowych banków, że przedstawimy plany na 2 lub 3 lata oraz ogromne komplikacje związane ze zmianami podatkowymi (zbyt częste, zbyt głębokie i w izolacji od Unii Europejskiej), np. wymóg dokumentacji TP – w sytuacji, kiedy klient kupi cokolwiek o dowolnej wartości w Hongkongu (raju podatkowym).

Część przedsiębiorców uważa, że ZUS powinien zostać obniżony o 50 proc. na okres całej pandemii, szczególnie dla firm, które nie zredukowały zatrudnienia, nie obniżyły wypłat pracownikom, które co miesiąc płacą podatki. Przedsiębiorcy mówią: rząd uważa, że jak płacimy, to nas stać, a tak nie jest. Powinno być tak, że wsparcie państwa dostaje każdy albo nikt. Przeszkadzają wydłużone i zmienne terminy dostaw komponentów i surowców oraz wydłużony czas przebywania dostaw w Urzędach Celnych i przewlekłość w urzędach, sądach oraz innych punktach administracji, w tym procedur koncesyjnych i środowiskowych. Źle na rentowność wpływa wysoki kurs euro, który podraża koszty zakupu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znana sieć handlowa z poważnymi zarzutami z UOKiK

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił zarzuty sieci sklepów Dino, firmom przewozowym i menedżerom dotyczące zmowy ograniczającej konkurencję na rynku pracy - poinformował we wtorek UOKiK. Przedsiębiorstwom grozi kara do 10 proc. obrotu, a menadżerom - do 2 mln zł.

Państwowy gigant rozmawia z bankami o zasadach restrukturyzacji zadłużenia spółki

Grupa Azoty podpisała z kilkoma bankami wstępne kluczowe warunki restrukturyzacji zadłużenia spółki; m.in. wydłużono ostateczny termin spłaty finansowania do końca 2030 r. oraz ustalono karencję w spłacie rat do końca czerwca 2027 r. - poinformowała Grupa Azoty w komunikacie giełdowym.

Jak zmienia się Elektrociepłownia Szombierki? Będzie Dzień Otwarty

Już 20 czerwca Grupa Arche organizuje II Dni Otwarte EC Szombierki, dzięki którym będzie możliwość nie tylko zobaczenia, jak zmienia się wnętrze dawnej elektrociepłowni, ale również poznać plany inwestora związane z zagospodarowaniem jednego z najpiękniejszych postindustrialnych zabytków w Bytomiu. Jak wielkie jest zainteresowanie takimi obiektami świadczy fakt, że bezpłatne wejściówki rozeszły się jak świeże bułeczki. Przydałoby się przynajmniej kilka takich dni...

Moda zeszła w podziemia kopalni. Zobacz wyjątkową sesję

Od lat Kopalnia Soli „Wieliczka" pozostaje miejscem wyjątkowych wydarzeń artystycznych, kulturalnych i prestiżowych przedsięwzięć, które zachwycają rozmachem oraz niepowtarzalną atmosferą solnych podziemi. Monumentalne komory podziemne kaplice i surowe piękno od lat inspiruje twórców z całego świata, stając się przestrzenią dla projektów łączących sztukę, historię i nowoczesność.