To najstarszy z jastrzębskich zakładów górniczych. Pierwszą tonę wydobyto tu w 1962 r.

fot: Maciej Dorosiński

Kopalnia Jas-Mos do SRK trafiała „na raty”. Pierwsza wydzielona część zakładu została przekazana jesienią 2016 r. Druga część zakładu, czyli Jastrzębie III KWK Jastrzębie-Bzie, trafiła do SRK w styczniu 2022 r.

fot: Maciej Dorosiński

+13 Zobacz galerię

Galeria
(16 zdjęć)

Jeszcze ponad dwa lata potrwa likwidacja kopalni Jas-Mos-Jastrzębie III, która należy do struktur Spółki Restrukturyzacji Kopalń. Jest duża szansa, że po zakładzie zlokalizowanym w Jastrzębiu-Zdroju pozostaną dwie wieże szybowe. Zainteresowanie nimi wyraziło miasto. Ponadto pojawiają się pomysły, aby pokopalniane tereny wykorzystać na potrzeby strefy ekonomicznej.

Kopalnia Jas-Mos do SRK trafiała „na raty”. Pierwsza wydzielona część zakładu została przekazana jesienią 2016 r. wraz z ok. 1,6 tys. pracowników. Był to pierwszy majątek Jastrzębskiej Spółki Węglowej, który trafił do SRK. W kopalni pozostały jeszcze wówczas partie węgla, które zostały wyeksploatowane z wykorzystaniem znajdującej się w pobliżu kopalni Zofiówka.

Druga część zakładu, czyli Jastrzębie III KWK Jastrzębie-Bzie, trafiła do SRK w styczniu 2022 r. Akt notarialny w tej sprawie został podpisany z JSW 31 grudnia 2021 r. Jak podała wówczas SRK, przekazano w ten sposób prawie 37 ha gruntów z obiektami, 2,7 km wyrobisk dołowych i szyb zjazdowo-materiałowy o głębokości 1091 m. Wraz z majątkiem do spółki przeszło 2148 pracowników, w tym 1682 dołowych. 

Pierwsza kopalnia
Warto wspomnieć, że KWK Jastrzębie ma ważne miejsce w historii górnictwa w tej części Śląska. W 1954 r. rozpoczęło się projektowanie przyszłych jastrzębskich kopalń, a wraz z nim koncepcje miasta dla górników. Początkowo tę rolę przypisywano Pawłowicom, ale ostatecznie postawiono na Jastrzębie, w którym zadecydowano o budowie bloków dla przyszłych pracowników sektora wydobywczego i ich rodzin. W połowie 1955 r. zapadła decyzja o budowie pierwszych kopalń – Jastrzębie i Moszczenica. Budowa pierwszej wystartowała w 1956 r., drugiej rok później. Odważne plany zakładały, że w okresie 25 lat w tym rejonie powstanie 27 zakładów wydobywczych. Uroczyste otwarcie kopalni Jastrzębie miało miejsce w 1962 r. W 1963 r. kopalnie Jastrzębie i Moszczenica połączono, choć oficjalne otwarcie kopalni Moszczenica odbyło się 4 grudnia 1965 r. Kopalnia Moszczenica samodzielnym zakładem została 1 stycznia 1966 r. Czas jednak ponownie połączył pierwsze jastrzębskie kopalnie w 1994 r., ponownie pod nazwą Jas-Mos. Jako pierwsza zlikwidowana została KWK Moszczenica. Teraz przez ten proces przechodzi KWK Jastrzębie. 

– Likwidacja kopalni Jas-Mos-Jastrzębie III ma potrwać do końca 2025 r. Jest to zgodne z programem, który został zaakceptowany w ministerstwie. Byłoby naprawdę dobrze, gdyby coś po tym zakładzie pozostało. Wszystko w tej kwestii jednak zależy od samorządu, który wyraził zainteresowanie wieżami szybów Jas I i Jas II. Pozostanie na pewno tzw. budynek starej dyrekcji, reszta jest w sferze planów i pomysłów – mówi kierownik Działu Energomechanicznego w Jas-Mos-Jastrzębie III Witold Łukoszek.

Są także koncepcje, aby pokopalniane tereny zagospodarować na potrzeby strefy ekonomicznej. 

– Z myślą o tym planujemy zrezygnować z likwidacji rozdzielni 110 kV.  Gdyby strefa stała się faktem, to wówczas od razu ma zabezpieczone dostawy energii elektrycznej – tłumaczy kierownik. 

Zostały dwa szyby
Do tej pory w ramach likwidacji pod ziemią trwa upraszczanie sieci wentylacyjnej. Z 62,47 km wyrobisk obecnie pozostało jeszcze 28,9 km. Likwidacja dołu ma zakończyć się w połowie 2024 r.

– Obecnie mamy już „wycięty” poziom -400. Tu taka ciekawostka, bo w tej kopalni poziomy są liczone od poziomu morza, czyli -400, trzeba doliczyć jeszcze jakieś 260 m, bo mniej więcej tyle nad poziomem morza znajduje się zrąb szybu. Kolejne do likwidacji są poziomy: -240, -600 i -800. Te dwa ostatnie są połączone ze sobą z powodów wentylacyjnych. Ponadto na poziomie -600 mamy zlokalizowaną główną pompownię, która także zostanie zlikwidowana. Potem odpompowywaniem wody zajmie się pobliska Zofiówka, która pierwszą wodę – z racji niewielkiego dopływu – odbierze stąd za około 20 lat – tłumaczy przedstawiciel SRK.

Po likwidacji dołu zacznie się zasypywanie szybów. Obecnie w kopalni działają dwa szyby Jas I (materiałowo-zjazdowy) oraz Jas IV (wentylacyjny). W tym roku zakończy się likwidacja szybu Jas II, który został już zasypany i zadekowany. Pozostała po nim imponująca betonowa wieża. Ponadto z powierzchni kopalni zniknął już zakład przeróbczy, wieża szybu VI oraz mnóstwo mniejszych obiektów.

– To jest młoda kopalnia, która powstała w latach 60. XX wieku, więc nie zdążyła się jeszcze zestarzeć. Z tego też powodu nie mamy tu obiektów objętych ochroną konserwatora zabytków. Ponadto niektóre z zabudowań są własnością JSW. Tak jest m.in. w przypadku słynnej okrągłej cechowni, starej łaźni oraz budynku nowej dyrekcji – tłumaczy kierownik Działu Likwidacji w Jas-Mos-Jastrzębie III Alicja Mikołajczyk. Warto dodać, że górnicy z JSW pracujący na Bziu korzystają z tych zabudowań – z cechowni, łaźni i lampowni znajdujących się w Jas-Mosie. Stąd dojeżdżają do pracy.

Obecnie w likwidowanej kopalni zatrudnionych jest 176 osób. Liczba ta będzie spadać. Największa redukcja zatrudnienia będzie miała miejsce w połowie przyszłego roku, co będzie związane z zakończeniem prac likwidacyjnych pod ziemią.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Bogusław Oleksy: „Nie rozważamy sprzedaży JSW Koks, pracujemy nad różnymi scenariuszami”

Bogusław Oleksy, p.o. prezesa Jastrzębskiej Spółki Węglowej, podczas ostatniej konferencji wynikowej spółki, poinformował, że Grupa JSW nie rozważa sprzedaży JSW Koks, pracuje nad różnymi scenariuszami i optymalizacją kosztów.

Orlen przedłuża promocję paliwową do końca wakacji

Orlen przedłuża promocję paliwową. Kierowcy będą mogli zatankować nawet 700 litrów paliwa w obniżonej cenie. Oferta będzie obowiązywać we wszystkie weekendy do końca wakacji.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

W Górniczej o wynikach JSW i zmianach w Hucie Częstochowa

Co wydarzyło się w pierwszym kwartale tego roku w JSW? Czy górnicy przesiądą się na lokomotywy? Jaka przyszłość maluje się przed Hutą Częstochowa? O tym m.in. przeczytają Państwo w najnowszym wydaniu Trybuny Górniczej, która ukaże się już w najbliższy piątek, 22 maja.