Górnicy z kopalni ČSM przygotowują do eksploatacji dwie ostatnie ściany

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

O rynku węgla i dekarbonizacji pisały branżowe media 10 marca

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Górnicy ze spółki węglowej OKD przygotowują do eksploatacji dwie ostatnie w historii ściany. Będą to także ostatnie dwie ściany w historii czeskiego górnictwa węgla kamiennego. Na początku przyszłego roku spółka zaprzestanie eksploatacji surowca.

- W czerwcu rozpoczniemy zbrojenie ostatnich ścian. Ścianę 300 215 zazbroimy najpierw, a kolejną -463 204/1 najpóźniej do 30 czerwca – opisuje planu spółki Petr Glas, kierownik robót przygotowawczych  Petr Glas.

Do końca czerwca zostanie wydrążonych ok. 2800 m wyrobisk. Po wykonaniu tego zadania OKD zredukuje od 1 lipca ze względów organizacyjnych zatrudnienie o 250 osób, z czego 205 to pracownicy dołowi. Odchodzącym wypłacone zostaną odprawy, których wysokość zależeć będzie od liczby przepracowanych lat, co waha się w przedziale od czterokrotności – jeśli przepracowali mniej niż rok – do jedenastokrotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia, jeśli przepracowali w OKD co najmniej 16 lat.

- Pracownicy, którzy odejdą pod koniec czerwca, przepracowali w OKD średnio ponad 24 lata. Dlatego otrzymają średnio 10,5-krotność swojego miesięcznego wynagrodzenia. Koszty odprawy wyniosą 164 mln koron – powiedział Radomír Štix, dyrektor ds. kadr w OKD.

Poza tym program New Shift (Nová šichta) pomoże zainteresowanym osobom znaleźć nowe zatrudnienie poza górnictwem. Będzie to dostępne dla tych, którzy odchodzą, lecz nie osiągnęli jeszcze wieku emerytalnego. Program uruchomiono w 2014 r. i od tego czasu skorzystało z niego ponad 1000 pracowników OKD. Specjaliści OKD wciąż udzielają informacji na temat rynku pracy, podpowiedzą, jak i gdzie najskuteczniej szukać nowego zatrudnienia, a także jak założyć własną działalność gospodarczą.

- Nová šichta to także specjalnie stworzona aplikacja, za pośrednictwem której współpracujący pracodawcy mogą zamieszczać oferty pracy i jednocześnie poszukiwać pracowników w konkretnych zawodach, których mają deficyt – wyjaśnia Markéta Klopcová, menedżerka Novej šichty.

Aby złagodzić negatywne skutki zmian związanych ze zwolnieniami, spółka górnicza przygotowała podręcznik dla odchodzących pracowników, w którym podsumowano ich prawa i obowiązki w relacjach z organami administracji publicznej, a także dane kontaktowe różnych instytucji, które będą przydatne dla osób poszukujących pracy.

- Jesteśmy świadomi, że utrata pracy i znalezienie nowej, może być trudne i stresujące, dlatego staramy się, aby cały proces był jak najprostszy dla odchodzących pracowników. Oprócz rozmów kwalifikacyjnych, podczas których szczegółowo wyjaśnimy zainteresowanym wszystko, co wiąże się z odejściami, planujemy również otwarcie w kopalni ČSM mobilnego oddziału Urzędu Pracy. Pozwoli to odchodzącym pracownikom załatwić wszystko, czego potrzebują, w jednym miejscu – dodał Radomír Štix.

W sierpniu  OKD zredukuje zatrudnienie o kolejnych 150 osób. W sumie w 2025 r. z przyczyn organizacyjnych z OKD odejdzie łącznie 400 pracowników. Spółka górnicza spodziewa się wypłacić w tym roku odprawy w łącznej wysokości 263 mln koron. OKD przygotowało łącznie 1,3 mld koron na odprawy.

Spółka zatrudnia obecnie 3100 pracowników, z czego 2300 to pracownicy stali. Wśród pozostałych 800 większość to górnicy z polskim obywatelstwem. Średni wiek pracowników na stanowiskach dołowych wynosi 49 lat. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w 2024 r. wyniosło 56 985 koron. W przeliczeniu to 9730 zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.