Dwaj organizatorzy strajku w ,,Budryku\" przywróceni do pracy
fot: Jakub Nowak
Trwający półtora miesiąca strajk w kopalni Budryk należał do najdłuższych w polskim górnictwie
fot: Jakub Nowak
Dodała, że prawnicy JSW noszą się z zamiarem złożenia do Sądu Najwyższego skargi kasacyjnej w tej sprawie.
W tym tygodniu Sąd Okręgowy w Katowicach rozpatrzył wszystkie apelacje dotyczące wcześniejszych wyroków Sądu Rejonowego w Mikołowie w sprawie ośmiu działaczy związkowych, zwolnionych przez Jastrzębską Spółkę Węglową za naruszanie prawa w czasie ubiegłorocznego strajku w kopalni ,,Budryk\"
Przeciwko Wojtowiczowi toczą się aktualnie jeszcze trzy sprawy: dwie karne - w sprawie nakłaniania do składania fałszywych zeznań i kierowania nielegalnym strajkiem oraz jedna cywilna - z powództwa pracodawcy - o odszkodowanie za zniszczony w czasie strajku budynek dyrekcji ,,Budryka\". W tej ostatniej sprawie zapadł już wyrok zaoczny, zasądzający należność na rzecz spółki wraz z kosztami postępowania.
W odniesieniu do trzeciego zwolnionego, Tadeusza Szczypiórkowskiego Sąd Okręgowy podtrzymał wczoraj rozstrzygnięcie o odmowie przywrócenia do pracy, zasądzając na rzecz spółki koszty postępowania apelacyjnego.
Trzy dni wcześniej, tj. 13 lipca Sąd Okręgowy w Katowicach wydał wyroki w sprawie pięciu innych apelacji. Wszystkie zostały rozstrzygnięte na korzyść pracodawcy.
Grzegorzowi Bednarskiemu i Kazimierzowi Czerwińskiemu Sąd Okręgowy w Katowicach odmówił przywrócenia do pracy, orzekając równocześnie, że nie mają oni prawa do przyznanego im wcześniej przez Sąd Rejonowy w Mikołowie odszkodowania. Obaj zostali zobowiązani do zwrotu JSW kosztów zastępstwa procesowego.
W przypadku trzech kolejnych działaczy związkowych Sąd Okręgowy w Katowicach uchylił w całości wyrok sądu niższej instancji przywracający ich do pracy i zasądzający im wynagrodzenie, nakazując ponowne rozpoznanie sprawy w celu zbadania czy powrót tych osób do pracy nie będzie sprzeczny z zasadami współżycia społecznego.