Dwadzieścia pięć lat po zakończeniu wydobycia węgla kamiennego w wałbrzyskim ZG Julia

fot: Tomasz Rzeczycki

Stara Kopalnia, czyli dawny ZG Julia, a wcześniej KWK Thorez

fot: Tomasz Rzeczycki

Ćwierć wieku temu, jesienią 1996 r. zakończył wydobycie węgla kamiennego Zakład Górniczy Julia w Wałbrzychu. Była to przedostania kopalnia głębinowa fedrująca w mieście. Niecałe dwa lata po niej zaprzestano w Wałbrzychu wydobycia antracytu.

Wyrok na wałbrzyskie zagłębie podpisany został znacznie wcześniej, 15 grudnia 1990 r., kiedy to minister przemysłu podpisał decyzję o rozpoczęciu likwidacji tamtejszych kopalń węgla. Od 1991 r. likwidowano je oddzielnie, natomiast 1 kwietnia 1993 r. połączono je w przedsiębiorstwo pod nazwą Wałbrzyskie Kopalnie Węgla Kamiennego. Wtedy też dotychczasowa KWK Thorez zmieniła nazwę na ZG Julia, stając się jednym z zakładów nowego przedsiębiorstwa. Jak się wkrótce miało okazać, Julia stała się ostatnią kopalnią w mieście wydobywającą węgiel energetyczny.

ZG Julia usiłował przedłużyć swój żywot tak długo, jak tylko się dało. Ostatecznie Ministerstwo Przemysłu i Handlu przystało 18 grudnia 1995 r. na to, by wydobycie w Julii trwało do końca października 1996 r., jednak wyłącznie w już udostępnionym pokładzie nr 664/665. Oficjalnie wydobycie zakończyło się 31 października 1996 r. Faktycznie jednak ostatni wózek z węglem wyjechał na powierzchnię wcześniej, bo 20 września 1996 r. Pod sam koniec górnicy wyłącznie w filarze ochronnym szybu Julia. Przygotowana do eksploatacji ściana 202 nie doczekała się podjęcia robót ze względu na znaczny dopływ wody ze stropu.

Ze wstrzymanie wydobycia w ZG Julia trudno było pogodzić się górnikom. Jeszcze przez całe lata trwały społeczne protesty w mieście. Łąki i lasy pokryte zostały wykopami, gdyż zdesperowani ludzie zaczęli drążyć płytkie wyrobiska zwane biedaszybami. Były one zabezpieczone prowizorycznie, stąd zdarzały się wypadki śmiertelne w skutek osunięcia gruntu. Kopacze domagali się zalegalizowania biedaszybów, jednak władze pozostały głuche na te postulaty.

Los okazał się za to łaskawy dla zespołu zabudowań ZG Julia. W 2009 r. nadano mu nazwę Park Wielokulturowy Stara Kopalnia. Podjęto prace remontowe, udostępniając zwiedzającym część zabudowań i fragment płytkich wyrobisk ostatniej wałbrzyskiej kopalni węgla kamiennego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.