Dwa tysiące osób zwiedziło teren dawnej kopalni „Katowice”

Muzeum Śląskie w Katowicach podsumowało szóstą edycję „Nocy Muzealnej”, europejskiej imprezy, do której przyłączyła się śląska placówka. Jak wynika z oficjalnych danych Muzeum Śląskiego, podczas tegorocznej „Śląskiej Nocy” odwiedziło je około 6600 osób.

Około 4000 osób zwiedziło siedzibę główną Muzeum Śląskiego przy al. Korfantego, 2000 – teren dawnej kopalni „Katowice” oraz 600 Centrum Scenografii Polskiej. Koncertu Józefa Skrzeka, przygotowanego w budynku dawnego warsztatu mechanicznego kopalni „Katowice”, wysłuchało prawie 200 osób. - Teren dawnej kopalni „Katowice” jest idealnym miejscem do zwiedzania, ponadto tam właśnie znajdzie się siedziba nowego muzeum – przyznaje Leszek Jodliński, dyrektor Muzeum Śląskiego.

Idea „Nocy w muzeach” narodziła się we Francji, która do wspólnej zabawy zaprasza od 2005 roku. Impreza odbywa się w maju, z roku na rok ciesząc się coraz to większą popularnością. Trudno się dziwić – to jedyna okazja, by zwiedzić muzea w niepowtarzalnej nocnej atmosferze. Muzeum Śląskie przyłączyło się do „Nocy w muzeach” od samego początku. Gośćmi śląskiej placówki byli m.in. znana podróżniczka Elżbieta Dzikowska oraz malarka na szkle Rozalia Szypułowa i rzeźbiarz Józef Szypuła.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.