Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.72 PLN (-5.99%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.70 PLN (+2.04%)

ORLEN S.A.

131.88 PLN (-0.84%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.79 PLN (+0.42%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.64 PLN (+1.29%)

Enea S.A.

24.90 PLN (+1.14%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.30 PLN (-4.30%)

Złoto

4 763.30 USD (+1.29%)

Srebro

75.19 USD (-0.45%)

Ropa naftowa

101.82 USD (-1.72%)

Gaz ziemny

2.85 USD (-1.08%)

Miedź

5.61 USD (-0.73%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.72 PLN (-5.99%)

KGHM Polska Miedź S.A.

284.70 PLN (+2.04%)

ORLEN S.A.

131.88 PLN (-0.84%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.79 PLN (+0.42%)

TAURON Polska Energia S.A.

10.64 PLN (+1.29%)

Enea S.A.

24.90 PLN (+1.14%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

32.30 PLN (-4.30%)

Złoto

4 763.30 USD (+1.29%)

Srebro

75.19 USD (-0.45%)

Ropa naftowa

101.82 USD (-1.72%)

Gaz ziemny

2.85 USD (-1.08%)

Miedź

5.61 USD (-0.73%)

Węgiel kamienny

127.90 USD (-1.24%)

Dwa tygodnie pod ziemią

fot: Maciej Dorosiński

Na górników przed bramą kopalni Piast czekały milicyjne wozy i funkcjonariusze. W ten sposób grupa rekonstruktorska chciała przybliżyć wydarzenia z grudnia 1981 r.

fot: Maciej Dorosiński

Dzień po wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego rozpoczął się podziemny strajk w kopalni Piast. Po zakończeniu pracy pierwszej zmiany, tuż przed wyjazdem na powierzchnię, na podszybiu poziomu 650, przewodniczący Solidarności w PRG Mysłowice Stanisław Trybuś przekonał załogę o konieczności podjęcia strajku w obronie aresztowanych kolegów: Stanisława Dziwaka, Eugeniusza Szelągowskiego i innych.

Do strajkujących dołączyła druga, a następnie trzecia zmiana. Z poziomu 500 drabinami na poziom 650 zeszło 250 osób. W kolejnych godzinach grupa strajkujących poszerzyła się o górników ze zmiany IV z obu poziomów. Pod powierzchnią kopalni protestowało około 2 tys. górników. Dzień później pracę przerwali pracownicy powierzchni. 16 grudnia dla strajkujących pod ziemią zorganizowano wydawanie żywności i ciepłej odzieży, namiastkę opieki medycznej i łączność. Zaczął funkcjonować podziemny kabaret. Nieliczne grupki górników co jakiś czas wyjeżdżały na powierzchnię. Nawiązano pod ziemią kontakt z górnikami strajkującymi w Ziemowicie. Zabezpieczano na bieżąco ściany i chodniki, prowadzono odwadnianie. Wieczorem do strajkujących dotarła informacja o masakrze w kopalni Wujek.

Lęk przed pacyfikacją
Następnego dnia rano do górników trafiły pogłoski o możliwości zatrucia załogi gazem paraliżującym lub odcięciu dopływu powietrza. Do strajkujących na poziomie 650 dotarła delegacja z Ziemowita. Wobec pierwszych wybuchów paniki osoby niewytrzymujące psychicznej presji odsyłane były na powierzchnię. Gdy strajkującym zaczęły rozładowywać się lampy, dyrektor wstrzymał ich wymianę. Górnicy poradzili sobie budując prostownik. Kiedy pod kopalnię podjechał oddział wojska, wśród oczekujących na rozmowy telefoniczne rodzin wybuchła panika. Jednak wojsko, za wiedzą strajkujących, zabrało tylko materiały wybuchowe z poziomu 500. Pod ziemią było wówczas ok. 1700 osób. 19 grudnia górnicy wydali na powierzchnię kilka skipów węgla dla ogrzania przykopalnianego osiedla. Ok. godziny 14 pod ziemię zjechali księża, wśród których był proboszcz z Bierunia Nowego. Władze liczyły, że duchowni nakłonią strajkujących do wyjazdu na powierzchnię. Duchowni byli zaskoczeni dyscypliną i dobrym zorganizowaniem życia strajkujących.

Dobrze zorganizowani
Po incydencie wskazującym, że wśród górników byli donosiciele, wprowadzono rygorystyczne środki zabezpieczające. Utworzono grupy porządkowe, na żądanie załogi zablokowano telefony. Z 200 znajdujących się pod ziemią aparatów działały jedynie 4. Wprowadzony został też zakaz poruszania się pojedynczo po godzinie 23. Do strajkujących po raz pierwszy zjechał lekarz.

Informację o „przestojach w kopalni Piast” podano po raz pierwszy w Dzienniku Telewizyjnym dopiero 21 grudnia. Na prośbę strajkujących pod ziemię zjechał przedstawiciel Okręgowego Urzędu Górniczego, który wystawił pozytywną ocenę utrzymania wyrobisk górniczych. Gdy 22 grudnia z poziomu 650 wyjechały na powierzchnię grupy strajkujących, w prasie ukazały się informacje o przetrzymywaniu pod ziemią górników siłą przez ekstremalnych działaczy Solidarności.

Wigilia pod ziemią
24 grudnia od rana trwały przygotowania do Wigilii. Do górników zjechał biskup Janusz Zimniak, który udzielił absolucji generalnej. Kościół pozwala na nią w szczególnych wypadkach, na przykład na froncie. Przed kopalnią na górników czekały autobusy, jednak strajk trwał nadal. W dniu Bożego Narodzenia zaczął się głód. Kolejne grupy ludzi wyjeżdżały na powierzchnię. Strajkujący zorganizowali zespół, który miał zwieźć z góry lampy i paczki z jedzeniem. Z górnikami rozmawiał wiceminister Marian Gustek. Dzień później z apelem do strajkujących o wznowienie rozmów zwróciła się dyrekcja kopalni. W odpowiedzi na ten apel 28 grudnia sześciu przedstawicieli protestujących, wśród których byli m.in. Krzysztof Młodzik i Stanisław Trybuś, wyjechało na powierzchnię na rozmowy z wojskowym komisarzem kopalni Bronisławem Zieleckim i dyrektorem Czesławem Gelnerem. Po dwóch godzinach, około 14, delegacja strajkujących wróciła na poziom 650 z gwarancją bezpieczeństwa dla osób biorących udział w strajku. Po burzliwej dyskusji zapadła decyzja o wyjeździe górników na powierzchnię. O 19 wyjechała pierwsza grupa. Ostatnia klatka, w której był Zbigniew Bogacz, wyjechała na powierzchnię o 21.20. Służba Bezpieczeństwa niezwłocznie rozpoczęła aresztowania.

Sensacyjny wyrok
W połowie stycznia 1982 r. Wojskowa Prokuratura Garnizonowa w Gliwicach sporządziła akt oskarżenia w sprawie przeciwko: Zbigniewowi Bogaczowi, Wiesławowi Zawadzkiemu, Andrzejowi Machalicy, Wiesławowi Dudzińskiemu, Andrzejowi Oczko, Stanisławowi Paluchowi, Adamowi Urbańczykowi. Proces rozpoczął się 25 stycznia, jednak w cztery dni później prokurator zwrócił sprawę do prokuratury. Proces wznowiony został po ponad roku. Prokurator zażądał dla oskarżonych kary od 10 do 15 lat więzienia i wielomilionowej grzywny. 12 maja 1982 r. zapadł sensacyjny wyrok. Sąd uniewinnił oskarżonych, a część zarzutów umorzył. Tego samego dnia oskarżeni zostali zwolnieni z aresztu i po kilku godzinach internowani.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

JSW obniżyła cel wydobycia węgla w 2026 r. z 13,5 mln ton do 13,3 mln ton

Zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej obniżył przewidywany roczny poziom wydobycia węgla ogółem w 2026 r. z ok. 13,5 mln ton do ok. 13,3 mln ton - wynika ze środowego raportu bieżącego spółki. Powód to skutki grudniowego wyrzutu metanu w kopalni Pniówek, w następstwie którego zginęło dwóch górników.

Witamy w rodzinie – już 2 500 CUdownych Rodziców KGHM!

Każdy CUdowny Rodzic to dla KGHM wielka radość i duma. Już 2500 naszych pracowników zostało uhonorowanych wyjątkowym pakietem gratulacyjnym z okazji narodzin dziecka. To wyraz uznania dla tych, którzy dzień po dniu łączą zawodowe wyzwania z najpiękniejszą rolą w życiu – rodzica. Naszym 2500 CUdownym Rodzicem, szczęśliwym tatą Huberta jest Daniel Wiśniewski, ratownik straży pożarnej JRGH.

Enea Operator zawiera pierwszą w Polsce umowę na usługę IRB

Enea Operator wykonała kolejny ważny krok w kierunku budowy nowoczesnej, odpornej i elastycznej sieci dystrybucyjnej. Spółka podpisała pierwszą w Polsce umowę na świadczenie usługi Interwencyjnej Regulacji Mocy Biernej (IRB) – to rozwiązanie umożliwiające aktywne zarządzanie poziomami napięć w sieci przy rosnącym udziale odnawialnych źródeł energii (OZE).

Wujek Koniec KZM 31

Ta kopalnia budowała dobrobyt kraju, była świadkiem historii. Teraz kończy żywot

Były łzy wzruszenia, uściski dłoni, wspomnienia razem przepracowanych szycht. Czas mija nieubłaganie. W środę, 1 kwietnia, dokończyła swych dni kopalnia Wujek – miejsce szczególne w historii Śląska i Polski. Symbol ciężkiej, górniczej pracy, a zarazem walki z ustrojem totalitarnym.