Dwa różne oblicza górnictwa

fot: Kajetan Berezowski

Międzynarodowe Spotkanie Studentów Wydziałów Górniczych, które odbyło się w ub. tygodniu ramach lutowej XXIII Szkoły Eksploatacji Podziemnej w Krakowie, stanowiło doskonałą okazję do wymiany poglądów na temat sytuacji sektora wydobywczego w Europie

fot: Kajetan Berezowski

Studenci uczelni kształcących w kierunkach górniczych w Unii Europejskiej mają coraz większe obawy o swoją przyszłość. W dobie kryzysu na rynku węgla mogą nie dostać pracy w wyuczonym zawodzie. Tymczasem młodzież z Ukrainy i Rosji przebiera w ofertach. Nam żaden kryzys niestraszny - zapewniają.

Międzynarodowe Spotkanie Studentów Wydziałów Górniczych, które odbyło się w ub. tygodniu ramach lutowej XXIII Szkoły Eksploatacji Podziemnej w Krakowie, stanowiło doskonałą okazję do wymiany poglądów na temat sytuacji sektora wydobywczego w Europie. Górnictwo przeżywa tu kryzys, wywołany głównie importem taniego węgla z Australii i Stanów Zjednoczonych. Nie wszędzie jednak jest on tak bardzo odczuwalny jak w krajach Unii Europejskiej. Wielu młodych, dobrze wykształconych ludzi myśli już o szukaniu zatrudnienia w innych gałęziach gospodarki lub rozważa możliwość wyjazdu poza Europę.

- Kiedy rozpoczynałem studia wyższe na Wydziale Geoinżynierii, Górnictwa i Geologii Politechniki Wrocławskiej, koniunktura na węgiel była ogromna, tak jak perspektywy zdobycia dobrej pracy. Teraz kończę je, a rzeczywistość jest zupełnie inna. Gdybym miał dziś wybierać kierunek studiów, wybrałbym z pewnością geodezję i kartografię - mówi Dominik Spychała, laureat tegorocznego Turnieju Wiedzy Górniczej.

Leszek Siemianowski jakby przeczuł kryzys. Student Politechniki Śląskiej najpierw kształcił się w kierunku eksploatacji złóż, a po złożeniu egzaminów inżynierskich zdecydował się zgłębiać tajniki maszyn górniczych, budowlanych i drogowych.

- Zawsze marzyłem o pracy w kopalni, ale w obliczu kryzysu poszukam zatrudnienia w branży budowlanej - kalkuluje, wciąż wierząc, że sytuacja w branży wydobywczej jednak ulegnie zmianie.

Pełni obaw są także studenci Uniwersytetu Technicznego-Wyższej Szkoły Górniczej w Ostrawie.

- Spółka OKD wstrzymała przyjęcia, lecz mimo to liczę na pracę, ponieważ odbywałam tam praktyki - pociesza się Adela Cibulcova, kontynuująca studia podyplomowe w UT-VSB w Ostrawie.

Nie ma też wesołej miny Marin Georgiew Ranczew z bułgarskiego Uniwersytetu Geologicznego i Górniczego St. Ivan Rilski.

- Zakładów eksploatujących różne minerały jest u nas ok. 200, ale wydobycie spada. Pracodawcy zmniejszają zatrudnienie. Wierzę jednak w poprawę koniunktury, zwłaszcza na rynku węgla - uspokaja się Ranczew.

Na tle problemów unijnego górnictwa Rosja i Ukraina to zupełnie inny świat.

- Nie odczuwamy żadnego kryzysu. Wręcz przeciwnie. Każdy absolwent studiów ma przynajmniej kilka ofert zatrudnienia. U nas panuje ścisły podział, chłopcy studiują kierunki techniczne, dziewczyny ekonomię górnictwa, bezpieczeństwo i higienę pracy oraz ochronę środowiska. Ta ostatnia specjalność staje się coraz bardziej popularna. Wybrałam ją i cieszę się, ponieważ pracy jest więcej niż absolwentów - potwierdza Anastazja Seleznewa, studentka Narodowego Uniwersytetu Eksploatacji Minerałów w Sankt Petersburgu.

Uczelnia kształci obecnie ponad 15 tys. przyszłych pracowników spółek wydobywczych. Tyle samo, ile Ukraiński Narodowy Uniwersytet Górniczy w Dniepropietrowsku.

- Każdego roku wiosną przedstawiciele pracodawców sami przyjeżdżają do nas w poszukiwaniu kandydatów do pracy. Najbardziej cenione są etaty w dużych kombinatach, składających się z kopalń i elektrowni. Dla nas kryzys to pojęcie obce - zapewnia Jewgen Timoszenko, wykładowca z UNUG w Dniepropietrowsku.

Co więc łączy studentów ze wschodu i zachodu Europy? Naturalnie ogromna determinacja w nauce języków obcych. Pod tym względem szczególne postępy widać u Ukraińców i Rosjan.

- U nas inżynier górnik, który nie potrafi dogadać się w obcym kraju, to żaden inżynier. Języki obce stanowią podstawę kształcenia - potwierdza Anastazja Seleznewa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiedzili EC Szombierki. To była gratka dla miłośników historii techniki i architektury

20 czerwca Bytomianie mieli okazję zobaczyć z bliska, jak postępują prace związane z rewitalizacją Elektrociepłowni Szombierki. Podczas II Dni Otwartych zorganizowanych przez Grupę Arche uczestnicy zwiedzili jeden z najcenniejszych zabytków poprzemysłowych w regionie i poznali plany dotyczące jego przyszłego zagospodarowania.

Wyjątkowa wystawa w Bieruniu. Odkryj fascynujące tajemnice KWK Piast

Na rynku w Bieruniu stanęła plenerowa wystawa „Bieruńsko gruba. Moje miejsce na ziemi”. Ekspozycja, którą można oglądać od 20 czerwca, przedstawia historię KWK Piast oraz losy lokalnej społeczności związanej z zakładem. Prezentowane są na niej materiały archiwalne oraz fotografie autorstwa Tomasza Liboski.

Jacek Korski: Pamiątka z przeszłości, czyli historia niezwykła pewnego kombajnu

W poniedziałek 15 czerwca miałem okazję obserwować pod ziemią w Kopalni Guido w Zabrzu otwarcie i penetrację na zasadach akcji ratowniczej wyrobiska, w którym przypuszczano, że znajduje się prototypowy kombajn ścianowy KDS-1. Na zasadach akcji ratowniczej, bo tak stanowią przepisy górnicze. Takie działanie miało kilka pozytywów - pisze Jacek Korski.

Gotowi na wielką metropolię?

Czescy samorządowcy nalegają na szybkie powołanie do życia metropolii, która połączyłaby Katowice z Ostrawą. Ogłosili to podczas dorocznego, XXXII Spotkania Biznesu Czech, Polski i Słowacji, które odbyło się w ub. tygodniu w ostrawskim magistracie.