Dużo chętnych do pracy w KWK Krupiński
– Przeglądamy złożone dokumenty i muszę stwierdzić z ubolewaniem, że wśród chętnych do pracy u nas mało jest fachowców, ludzi po szkołach górniczych, ze stażem dołowym – komentuje Franciszek Wróbel, zastępca dyrektora ds. pracy w kopalni Krupiński. – W ubiegłym roku pod tym względem było znacznie lepiej. O zatrudnienie w „Krupińskim” zabiegają m.in. kucharze, cukiernicy i piekarze. Ale i takie osoby mają szansę, aby stać się górnikami.
– Ludzi musimy przyjmować, żeby kopalnia mogła sprawnie funkcjonować – podkreśla dyrektor Wróbel. – Osoby bez doświadczenia górniczego będziemy szkolić, przyuczać do zawodu. Mam nadzieję, że już w przyszłym roku będzie lepiej, bo do kopalń trafią absolwenci uruchomionych ponownie szkół górniczych.