Dukovany: w elektrowni atomowej...

Dukovany, niewielka osada położona 50 km na zachód od Brna. Na południe – Znojmo, słynne z dawnej strefy bezcłowej na granicy czesko-austriackiej. Gdyby nie fakt, że to właśnie tam zlokalizowana jest jedna z dwóch czeskich elektrowni atomowych, wioskę pewnie pominięto by na niejednej mapie. Trudno też zabłądzić zmierzając do Dukovan. Przy dobrej pogodzie ogromne wieże elektrowni stanowią doskonały punkt orientacyjny.

Elektrownia zaspokaja 20 procent zapotrzebowania na prąd w Czechach. Rocznie dostarcza 13 TWh energii elektrycznej. W ciągu dwudziestu lat eksploatacji wyprodukowała już 240 TWh prądu, oszczędzając 180 mln ton węgla brunatnego, którego spalanie spowodowałoby emisję ponad 52 mln ton popiołu oraz 1400 km sześc. gazów cieplarnianych. Drugą, co do wielkości, elektrownię jądrową w Czechach, warto zobaczyć na własne oczy. Żadne przepisy nie bronią fotografowania się pod bramą zakładu, lecz wejście na jego teren jest zabronione. Prócz ponad tysiącosobowej załogi mogą to czynić jedynie uczniowie i studenci kierunków energetycznych, którzy zamierzają podjąć tam pracę, służby kontrolne Państwowego Urzędu Bezpieczeństwa Jądrowego oraz... dziennikarze.

Przepustką do elektrowni atomowej w Dukovanach jest skan dłoni wraz z wydanym indentyfikatorem. Specjalne urządzenia elektroniczne odczytują zapis, porównują go z tym wprowadzonym do bazy danych i otwierają okratowane furty, umożliwiając kontynuowanie ściśle wytyczonej przez dyrekcję marszruty.

Dopiero wówczas można z bliska podziwiać potęgę atomowego kolosa. Zainstalowano w nim cztery wodno-ciśnieniowe reaktory o mocy 460 MW każdy. W sąsiedztwie elektrowni, nad rzeką Jihlava, wybudowano wodociąg Dalešice z elektrownią szczytowo-pompową o mocy 450 MW. Stamtąd pobierana jest woda dla elektrowni atomowej.

Najważniejsza jest... woda
– Podstawowa różnica w działaniu elektrowni jądrowej i tej opalanej węglem polega na sposobie wytwarzania ciepła. W elektrowni węglowej jest ono produkowane poprzez spalanie węgla w palenisku i podgrzewanie wody w kotle, natomiast w elektrowni jądrowej ciepło jest efektem reakcji rozszczepienia jąder atomów uranu zachodzącej w reaktorze jądrowym – wyjaśnia Petr Spilka, rzecznik Elektrowni Dukovany.

W takich, jak ta, elektrowniach, gdzie funkcjonują reaktory typu PWR, woda cyrkuluje w dwóch obiegach. W pierwszym, zwanym też pierwotnym, woda bezpośrednio odbiera ciepło od reaktora. W czasie przejścia przez rdzeń nagrzewa się do 297 st. C. W generatorach pary woda z obiegu pierwotnego oddaje swoje ciepło wodzie z obiegu wtórnego, która na skutek tego procesu przechodzi w parę o temperaturze 259 st. C i ciśnieniu 4,1 MPa. Następnie płynie do turbiny. Tam rozpręża się, naciska jej łopaty i wprawia je w ruch. Turbina napędza generator prądu, który dalej przekazuje energię elektryczną do stacji transformatorowej i krajowego systemu elektroenergetycznego.

W dukovańskiej elektrowni każdej turbinie przypisany jest generator prądu elektrycznego o mocy 250 MW, generujący napięcie 15,75 kV. Po przejściu przez turbinę, para kierowana jest na kondensatory i tam ulega skropleniu. Następnie ochładza się w strumieniu naturalnego powietrza w ogromnych chłodniach kominowych o wysokości 125 m. Każdemu reaktorowi przypisane są dwie takie chłodnie. Strumień przepływającej przez nie wody wynosi ponad

10,5 metra na sekundę. W ten sposób woda po oddaniu ciepła w chłodniach powraca do reaktora zamykając cykl obiegu.

W elektrowni atomowej w Dukovanach paliwem jest wzbogacony uran o zawartości izotopu 235. W reaktorze paliwo umieszczone jest w 312 zestawach, zawierających po 126 tzw. prętów paliwowych. Aby ułatwić sterowanie, każdy z reaktorów wyposażony jest w 37 prętów kontrolnych.

Na terenie kompleksu funkcjonuje także skład wypalonego paliwa nuklearnego. 133 kontenery są w stanie pomieścić 1340 ton radioaktywnych odpadów. Przestrzeni wystarczy jeszcze na ok. 60 lat.

Krytyka szybko ucichła
Należąca do CEZ elektrownia atomowa w Dukovanach wciąż się modernizuje. Jest to konsekwencją kluczowego programu Grupy ČEZ, realizowanego pod hasłem „Bezpieczne 16 Tera EDU”, którego celem jest zwiększenie mocy każdego bloku do 500 MW już w przyszłym roku.

Roczna produkcja energii osiągnie wówczas poziom 16 TWh.

Naturalnie ruch tak olbrzymiego kolosa nie jest wolny od usterek. W kwietniu br. czwarty blok elektrowni został wyłączony z eksploatacji. Przyczyną była nieszczelność jednego z rurociągów.

– Wadę zlokalizowano w miejscu, w którym znajduje się płaszcz ochronny reaktora, w obwodzie pierwotnym. Nieszczelność rurociągów ujawniły urządzenia pomiarowe. Chodziło o drobne uszkodzenie, które nie stanowiło żadnego zagrożenia. Podobny przypadek zdarzył się nam prawie 20 lat temu – przyznaje Spilka

Dwa tygodnie wcześniej, z powodu nieszczelności w przewodzie odpowietrzającym, ten sam reaktor musiał zostać wyłączony na kilka dni w celu przeprowadzenia naprawy. Cóż, zdarza się. Najważniejsze, że szkodliwe promieniowanie nie ujrzało światła dziennego. Za to pod adresem elektrowni atomowych posypały się słowa krytyki.

– Na szczęście szybko ucichły. Nic zresztą dziwnego. Jesteśmy w pełni ekologiczną firmą ze sporymi sukcesami. W latach 2007/2008 otrzymaliśmy tytuł Bezpieczne Przedsiębiorstwo oraz Ekologiczne Przedsiębiorstwo – ISO 14001. W audycie Międzynarodowej Agencji Atomowej w Wiedniu obroniliśmy nasz program dalszej długotrwałej eksploatacji 2015-2045. Uczyniony został tym samym pierwszy krok do uzyskania licencji na eksploatację elektrowni ponad żywotność projektową – dodaje Spilka.

Gniazdko dla rowerzystów
Warto przy okazji wspomnieć, że elektrownia blisko współpracuje z samorządami ponad stu okolicznych gmin, finansując przedsięwzięcia z dziedziny kultury, sportu, szkolnictwa i szeroko rozumianego wypoczynku. Na uwagę zasługuje zwłaszcza punkt pomocy i stacja ładowania akumulatorów dla rowerów wspomaganych elektrycznie. W najbliższym czasie powstanie również profesjonalna stacja ładowania akumulatorów dla samochodów o napędzie elektrycznym.

W sąsiedztwie elektrowni czynne jest Centrum Informacyjne uruchomione w 1990 r. Rokrocznie odwiedza je ok. 30 tys. turystów. Mogą oni skorzystać z informacji przekazywanych przez ekspertów z dziedziny energetyki nuklearnej, zobaczyć filmy przedstawiające funkcjonowanie elektrowni w Dukovanach, poznać metody składowania zużytego paliwa jądrowego i spojrzeć na mapę świata, prezentującą różne typy reaktorów stosowanych w poszczególnych krajach. Niestety, na tej mapie próżno dziś szukać polskiej elektrowni atomowej. Trudno też uwierzyć, że w odległości 300 km od polskich granic eksploatowanych jest ich dziewięć. W sumie 24 bloki reaktorów energetycznych!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zielonka: Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem

Warunki w przemyśle wciąż nie napawają optymizmem - ocenił główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Jego zdaniem, polska gospodarka utknęła w fazie słabego wzrostu przy podwyższonej inflacji kosztowej.

Domański: Gospodarka w światowej czołówce wzrostu gospodarczego

Polska gospodarka pozostaje w światowej czołówce wzrostu gospodarczego; napędza go silny popyt krajowy - podkreślił minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, który w ten sposób skomentował dane GUS o 3,5-proc. wzroście polskiego PKB w I kwartale tego roku.

Rekordowe wypłaty! Ubezpieczyciele wypłacili 5,7 mld zł z OC i AC w I kwartale

W pierwszym kwartale 2026 r. zakłady ubezpieczeń wypłaciły niemal 5,7 mld zł odszkodowań z polis komunikacyjnych OC i AC, o 11,4 proc. więcej niż rok wcześniej - podał Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG). Najwięcej szkód zgłaszano po zdarzeniach, do których dochodziło w poniedziałki.

Nie będzie referendów w Chorzowie i Będzinie. Za mało podpisów i uchybienia formalne

Prezydenci Chorzowa i Będzina mogą spać spokojnie. Komisarze wyborczy odrzucili wnioski o przeprowadzenie referendów w tych miastach. W Chorzowie referendum nie obędzie się z powodu zbyt małej liczny ważnych podpisów poparcia, a w Będzinie z powodu uchybień formalnych.