DSS ustalił przedział cenowy akcji na 17-22 zł

Dss bank dss pl

fot: dss.pl

DSS opublikowały prospekt emisyjny, przydział akcji ma zakończyć się jeszcze przed Bożym Narodzeniem

fot: dss.pl

Dostawca kruszyw łamanych dla projektów infrastrukturalnych, spółka Dolnośląskie Surowce Skalne (DSS), ustalił przedział cenowy w ofercie publicznej akcji serii C na 17-22 zł - poinformowała spółka w komunikacie prasowym.

"Inwestorzy instytucjonalni będą składać deklaracje w ramach budowy księgi popytu po wybranej cenie z przedziału 17 - 22 zł" - napisano w komunikacie.

Budowa księgi popytu potrwa od 29 do 30 kwietnia 2010 roku.

Na podstawie deklaracji złożonych przez inwestorów instytucjonalnych, 30 kwietnia zostanie wyznaczona cena emisyjna dla inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych oraz ustalona ostateczna liczba akcji oferowanych w poszczególnych transzach.

W dniach 4-6 maja odbędą się zapisy dla inwestorów indywidualnych oraz instytucjonalnych. Do 12 maja nastąpi przydział akcji i zakończenie oferty.

DSS szacuje, że wpływy z oferty, po uwzględnieniu kosztów emisji, wyniosą 36-48 mln zł.

Ze środków pozyskanych z emisji spółka zamierza przeznaczyć 4-19 mln zł na zwiększenie kapitału obrotowego, 2-44 mln zł na inwestycje, a do 30 mln zł na refinansowanie części kredytu inwestycyjnego lub spłatę innych zobowiązań wobec Kredyt Banku.

Oferta publiczna DSS obejmuje do 2,4 mln akcji serii C nowej emisji. Dojdzie do skutku, jeżeli inwestorzy zapiszą się na co najmniej 1,2 mln oferowanych akcji.

W przypadku objęcia wszystkich oferowanych akcji, nowi akcjonariusze będą mieć po ofercie ponad 30 proc. akcji DSS. Największym akcjonariuszem pozostanie Aroga Holdings Sp. z o.o., kontrolowana przez Jana Łuczaka, prezesa DSS, do której należeć będzie około 66 proc. akcji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.