DSS odkupiły nieruchomości w Piławie Górnej

Dolnośląskie Surowce Skalne okupiły od spółki Nova Polska – Majątek Rolny Zamczysko, działki, na których zlokalizowana jest m.in. niewielka część zakładu przeróbki kruszywa. Łącznie spółka zapłaci za te nieruchomości 4,2 mln zł. DSS są obecnie właścicielem działek, na których mieści się praktycznie cały zakład przeróbczy.

 

DSS odkupiły udziały w działce o powierzchni niemal 2h, na której znajduje się niewielka część zakładu przeróbczego oraz całość działki o powierzchni 10,6h. Spółka zapłaciła już za pierwszą z nieruchomości (1 mln zł netto). W przypadku drugiej do zapłaty pozostało około 1,9 mln zł płatne w dwóch ratach do 5 marca 2011 r.

 

DSS planuje także odkupienie od spółki Nova Polska – Majątek Rolny Zamczysko przyległych do zakładu i kopalni dzierżawionych obecnie działek o łącznej powierzchni 9,65h, na których znajduje się pozostała niewielka część zakładu przeróbczego, w tym bocznica kolejowa. Przeniesienie własności tych działek na DSS nastąpi do 5 października 2011 r. DSS zobowiązały się do zapłaty 7,8 mln zł netto.

 

– Zawarte transakcje, mimo niezbyt znaczącej wartości, są istotne z punktu widzenia naszej działalności. Przeniesienie własności nieruchomości eliminuje ryzyka związane z brakiem własności, w szczególności tej działki, na której znajduje się część naszego zakładu przeróbczego – wyjaśnia Jan Łuczak, Prezes DSS.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.